piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ile osób padło ofiarą pigułki gwałtu? Nie wiadomo

Dodano: 15 czerwca 2011, 20:04

 (Bartłomiej Żurawski)
(Bartłomiej Żurawski)

Policja nie prowadzi takich statystyk, a do szpitali trafiają nieliczni. Zdarza się też, że kobiety uświadamiają sobie, że zostały zgwałcone, dopiero w czasie psychoterapii.

– W ciągu dwóch ostatnich lat mieliśmy trzy przypadki odurzenia pigułką gwałtu. Pasażerce pociągu z Chełma do Lublina ktoś dorzucił pigułkę do stojącej na stoliku, otwartej butelki Pepsi – opowiada dr Hanna Lewandowska - Stanek, ordynator Oddziału Toksykologii w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie. – Kobieta nie została zgwałcona, ale okradziona.

Na oddział trafiła dziewczyna, która bawiła się w jednym z lubelskich klubów. Ktoś wrzucił jej pigułkę do napoju. – Najprawdopodobniej był to ktoś z obsługi lokalu. Dziewczyna zdążyła wyjść z budynku, wezwano pogotowie. Badania wykazały obecność kwasu gamahydroksymasłowego, popularnie nazywanego pigułką gwałtu.

Lubelscy toksykolodzy przyjęli na oddział też parę młodych ludzi, którym dosypano tą substancję do drinków na dyskotece. Gdy się ocknęli, nie mieli przy sobie portfeli, ani aparatów fotograficznych.
Odurzeni pigułką gwałtu rzadko trafiają do szpitali. – Po 8 - 12 godzinach kwas gamahydroksymasłowy ulatnia się z organizmu. Takie objawy jak utrata świadomości, czy rozluźnienie mięśni mijają.

A udowodnienie obecności tej substancji w organizmie jest już niemożliwe – tłumaczy ordynator.

Osobnych statystyk dotyczących użycia substancji psychoaktywnych nie prowadzi też policja. – Możemy podać jedynie ogólną liczbę gwałtów, do których doszło na terenie województwa lubelskiego. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku, zgłoszono nam 42 takie przypadki. A w całym zeszłym roku 140 – mówi Anna Smarzak z biura prasowego lubelskiej policji.

Statystyki są zaniżone

Zdaniem psychiatrów, policyjne statystyki są jednak bardzo zaniżone. – Kobiety zgłaszają się do naszej kliniki dopiero po upływie kilku tygodni lub nawet miesięcy. Gwałt wciąż jest tematem tabu – mówi prof. dr hab. Andrzej Czernikiewicz z Kliniki Psychiatrii przy ul. Abramowickiej Lublinie. – Zdarza się też, że pacjentki uświadamiają sobie, że zostały zgwałcone, dopiero w czasie psychoterapii. Im młodsza kobieta, tym większa to dla niej trauma – dodaje psychiatra.

Newsletter: Bądź na bieżąco z www.dziennikwschodni.pl
Czytaj więcej o:
aga
katol
wiechosta
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aga
aga (22 czerwca 2012 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#000000"][size="3"]Witam[/size][/color]
[color="#000000"][size="3"]Do programu Miasto Kobiet chcemy zaprosić kobiety, które zostały wykorzystane seksualnie po dosypaniu tabletki gwałtu. Jeśli padłaś ofiara takiej sytuacji, napisz do mnie:[/size][/color]
[email="a.lubawska@tvn.pl"][size="3"][color="#0000ff"]a.lubawska@tvn.pl[/color][/size][/email]
[size="3"][color="#000000"]516444962[/color][/size]
Rozwiń
katol
katol (16 czerwca 2011 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest jeszcze 6% innych, w tym jehowcy
Rozwiń
wiechosta
wiechosta (16 czerwca 2011 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Owszem, tylko,ze w polskim wydaniu mamy do czynienia z tzw. katolizmem odpustowym. czyli wiara w wikarego,księdza biskupa i papieża. Bóg, to do tej wiary tylko niepotrzebny dodatek.
Rozwiń
crx
crx (16 czerwca 2011 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na terenie pomiędzy Bugiem i Odrą ponad 96 % to zadeklarowani katolicy.Czy oni byliby zdolni do "wrzucania pigułek gwałtu".....?A wystarczyłoby, aby zamiast katolikami byli chrześcijanami i byłoby po problemie.......!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!