sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ile płaci rodzic dziecka za noc w szpitalu? Ceny za hotel i wypożyczenie łóżka

Dodano: 11 lutego 2017, 08:02

Na podłodze na karimacie, rozkładanym fotelu lub wypożyczonym ze szpitala łóżku. Każda placówka sama określa zasady na jakich mogą nocować rodzice małych pacjentów. I stawki jakie muszą za to zapłacić.

– Spałam na karimacie na podłodze. O tym, że można wypożyczyć łóżko dowiedziałam się później od innej matki. Przecież personel powinien mnie poinformować, że jest taka możliwość – uważa pani Agata, której 3-letni synek był pacjentem szpitala przy ul. Kraśnickiej w Lublinie.

– Informacja o tym, jakie są zasady noclegu rodziców na naszym oddziale, jest ogólnie dostępna na izbie przyjęć. Być może ta mama była w dużym stresie i tego nie zauważyła – mówi Anna Paduch-Klamut, kierownik oddziału pediatrii w szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej.

Wypożyczenie łóżka kosztuje 22 zł za dobę. Pierwszeństwo mają matki karmiące oraz rodzice najmłodszych dzieci.

– Czasem wszystkie są zajęte. Poza tym nocleg w takiej formie jest ograniczony, bo mamy przepełnione sale – dodaje Paduch-Klamut. – Jeśli mimo braku łóżka rodzic chce pozostać na oddziale, to zgodnie z Kartą Praw Dziecka tego nie ograniczamy – dodaje.

Łóżka mogą też wypożyczać rodzice małych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Do ich dyspozycji jest też hotel. – Pobyt w hotelu kosztuje 22 zł za dobę. Rodzice dzieci z oddziału rehabilitacji, którzy często przebywają dwa-trzy tygodnie, płacą 15 zł – mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka USD w Lublinie. – Można też wypożyczyć łóżko w innych oddziałach za 25 zł za dobę. Jeśli jednak na sali jest pełne obłożenie, to wtedy takiej możliwości nie ma. Chodzi o względy bezpieczeństwa. Dostęp do łóżek pacjentów musi być z każdej strony.

W szpitalu dziecięcym rodzice nie mogą spać na podłodze ani na łóżku obok łóżeczka dziecka.

– Przestrzegamy tego ze względów bezpieczeństwa. W razie konieczności reanimacji lekarze muszą mieć bezpośredni dostęp do dziecka. W takich sytuacjach liczy się każda minuta – mówi Osińska. I dodaje: – W sytuacjach kiedy rodzic nie chce nocować w hotelu, a nie ma możliwości wstawienia łóżka, rodzice czuwają przy dziecku na krześle.

W szpitalu w Kraśniku rodzice mogą korzystać z rozkładanych foteli. Nie muszą za nie płacić. – Nie mamy hotelu, ale kupiliśmy fotele – mówi Marek Kos, dyrektor SPZOZ w Kraśniku. – Nie ma możliwości, żeby rodzic spał na podłodze.

Przy oddziale neonatologii w szpitalu „papieskim” w Zamościu dostępne są pokoje hotelowe. Dwa. – W każdym są dwa miejsca. W cenie 22 zł za dobę jest zmiana pościeli, możliwość korzystania z toalety i trzy posiłki – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik zamojskiego szpitala. – Jeśli rodzic chce być na oddziale przy dziecku to nie zabraniamy mu tego. Wtedy nie pobieramy żadnej opłaty.

Użytkownik niezarejestrowany
J.B.
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lutego 2017 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ooo nareście są leżaki.Jak leżałam w grudniu 2016r z 8 mc dzieckiem to trzeba było spać na podłodze jak się miało coś swojego pod tyłek
Rozwiń
J.B.
J.B. (13 lutego 2017 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Współczuje męża. Radzę zmienić...
Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2017 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cieszcie się że w ogóle pozwala się wam na przebywanie z dzieckiem w szpitalu, kiedyś dziecko zostawiało się w szpitalu a rodzice won do domu, teraz młode matki są niezwykle roszczeniowe, nie dość że macierzyński trwa rok, dostają 500 plus, mogą rodzić w towarzystwie ojca dziecka, to ciągle coś źle i nie tak, nie znają trudnych czasów i tyle
Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2017 o 05:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pochwalam Dr Kosa z Krasnika odział dziecięcy jest teraz dobrze wyposażony warunki lepsze jak na Fabrycznym
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 23:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DSK Lublin - coś strasznego! Byłam niedługo po cesarce. Karmiłam dziecko piersią i spałam na pseudo fotelu! Jedna z mam nie dała rady i na jedna z nocy pozostała w domu. Nigdy ale to nigdy nie zostawiać dziecka na pastwę losu pielęgniarkom tam pracującym. Mimo iż były poinformowane o nieobecności matki to dziecko przez długi czas płakało w niebogłosy. Nikt z personelu nie zajrzał. Zostawiłam Swoje dziecko by pójść sprawdzić co się dzieje. Poszłam do pokoju pielęgniarek, co robiły? Leżały pod kocykami!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!