środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Inżynieria biomedyczna - nowy kierunek na lubelskich uczelniach ma być hitem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2010, 17:59

To będzie hit tegorocznej rekrutacji na lubelskich uczelniach. Po raz pierwszy dwie z nich wspólnie uruchamiają jeden kierunek: inżynierię biomedyczną. Absolwenci tych studiów za kilka lat mają być na wagę złota.

W przyszłym roku wchodzą w życie nowe przepisy Unii Europejskiej dotyczące organizacji służby zdrowia.

– Na każdej zmianie przy zaawansowanym sprzęcie medycznym, w więc m.in. przy tomografie, rezonansie czy komputerowej aparaturze chirurgicznej na salach operacyjnych, będzie musiał dyżurować inżynier – tłumaczy prof. Ryszard Maciejewski, prorektor ds. nauki lubelskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dlatego to właśnie UM razem z Politechniką Lubelską uruchamia studia z inżynierii biomedycznej – już od października tego roku. Na kandydatów czeka 60 miejsc. – Rekrutację będziemy prowadzić my – mówi Iwona Czajkowska, rzecznik PL. – Ale zajęcia będą odbywały się w obu uczelniach naraz.

Na Uniwersytecie Medycznym studenci będą uczyć się przedmiotów typowo medycznych: anatomii, fizjologii czy biochemii. Specjalnie z myślą o tym kierunku utworzono nowy przedmiot: sztuczne narządy (gdzie studenci poznają sztuczną nerkę, płuco, serce czy protezy kończyn). Z kolei na politechnice młodzież zgłębi tajniki elektroniki, programowania, informatyki, mikroprocesorów i ultradźwięków.

Nauka będzie dwustopniowa. Po trzech i pół roku absolwenci otrzymają tytuł inżyniera, honorowany w całej Unii Europejskiej. Ale naukę będzie można kontynuować na półtorarocznych studiach magisterskich. Absolwenci otrzymają dyplom ukończenia obu uczelni.

– To nie tylko ciekawy kierunek studiów – zaznacza prof. Maciejewski. – To także dziedzina wiedzy, w której w najbliższym czasie możemy się spodziewać największego postępu. Badania najpoważniejszych amerykańskich placówek naukowych wskazują, że w ciągu ostatnich trzech lat odnotowaliśmy dwukrotny przyrost wiedzy z radiologii czy telemedycyny. To jest właśnie inżynieria biomedyczna.

Taki kierunek prowadzą już uczelnie w Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie. – Uruchomiliśmy inżynierię trzy lata temu – mówi Ewa Chybińska, rzecznik Politechniki Warszawskiej. – Początkowo byliśmy zdziwieni, bo w pierwszym roku nie cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem. Wynikało to pewnie z braku odpowiedniej informacji dla kandydatów.

– Teraz to jeden z bardziej obleganych kierunków – dodaje Chybińska. – To coś, co ma przyszłość. A poza tym, jest po prostu bardzo ciekawe.

– Nie możemy stać z boku i patrzeć, jak świat idzie do przodu – podkreśla prorektor Maciejewski. – Połączenie informatyki i inżynierii z medycyną to przyszłość.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Iza
sceptyk
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Iza
Iza (28 marca 2012 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesli zdaje chemie, biologie i fizyke ( rozszerzone wszystko ) i biorac pod uwage mozliwosc ze mi niezbyt pojdzie tj. 50% to jakie kiedunek polecacie ?? Jestem z Podkapacia i dalej niz Warszawa bym nie chciala. Prosze o rady
Rozwiń
sceptyk
sceptyk (9 lipca 2010 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~lublinianka~ napisał:
a tam, pierniczycie głupoty widać, że nie wicie o czym mówicie... w innych miastach również jest to międzyuczelniany kierunek ba w większych miastach i ludzie sobie jakoś radzą. absolwent inżynierii ma przynajmniej zapewnioną pracę w szpitalu ponieważ, o ile się orientujecie (w co nie wątpię bo przecież wy jesteście najlepiej poinformowanymi osobami na świecie) od 2012 roku przy każdej poważniejszej operacji ma się właśnie znajdować absolwent tego kierunku. jasne praca marna ale jest, dla ambitnych mamy protetykę i zabawę w innowacje. a ile mamy ośrodków biotechnologicznych w Polsce hmm ? zero? a absolwentów ? oczywiście jak będzie w Lublinie przekonamy się od października ale to nie znaczy że mamy od razu uważać ten kierunek za stracony. o przepraszam. wy inaczej nie potraficie. a potem macie pretensje, że nasz Lublin to takie zadupie. a czym ma być skoro wy każdą inicjatywę uważacie za beznadziejną ? pozdrawiam


Rozumiem Twoje wzburzenie, to nie tak, że uważamy ten kierunek za stracony - to tylko "nasza" subiektywna wizja... Żywo interesuję się systemem szkolnictwa wyższego w Polsce, często pomagam znajomym w wyborze kierunku studiów... Życzę tym ludziom jak najlepiej, ale wiem też o wielu smutnych historiach... Mam koleżankę, która skończyła biotechnologię i jest w tej samej sytuacji co absolwent biotechnologii powyżej... Przed tym jak wybierałam kierunek dla siebie dużo osób przestrzegało mnie przed tym, żebym wybrała coś sprawdzonego... i tu np. zaprzyjaźniony profesor przytoczył mi co się działo jak na arenę kierunków wchodziła Obrona Narodowa... Program był tak nie jasny, że nawet wykładowcy mieli problemy z tym czego mają tak właściwie nauczać... Zawsze jest tak z nowymi kierunkami... Nie przeczę, że nie jest to przyszłościowy kierunek... trzeba pamiętać, że wymaga dużego zaangażowania i pracowitości... Dla kogoś kto ma smykałkę do przedmiotów ścisłych i wiąże swe plany ze szpitalami to dobry pomysł. Polsce jest potrzebne grono SPECJALISTÓW, które technologie medyczne będzie odkrywać i modernizować! [Moim zdaniem będzie to dość wąskie grono!] Jestem za rozwojem Lublina, ale nie wiem czy jest on na tyle przystosowany do tego by ten kierunek rozpocząć... A co do większych miast - to, że są większe to nie znaczy, ze jest gorzej! W większych miastach ten kierunek wszedł już jakiś czas temu, uczelnie czy też studenci mieli czas na wypracowanie sobie systemu współpracy! W każdym bądź razie w Lublinie też kiedyś musi być ten pierwszy raz. Przyszłym studentom tego kierunku życzę powodzenia! Mam nadzieję, że nie podzielicie losu wielu bezrobotnych absolwentów i że spełni się wizja wyżej piszącej "lublinianki", jakoby inżynieria biomedyczna w Lublinie zapewniła jej absolwentom satysfakcjonującą pracę i wysokie zarobki! Również pozdrawiam!
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2010 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ma nie być zadupiem jak kiedyś działała fabryka FSC później DMP albo URSUS u nas się tylko niszczy i zamyka zakłady pracy i miejsca pracy. Uczelnia nie zbawi miasta i nowy kierunek po którym i tak nie wiem czy w naszym regionie znajdą zatrudnienie.
Rozwiń
~lublinianka~
~lublinianka~ (22 kwietnia 2010 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a tam, pierniczycie głupoty widać, że nie wicie o czym mówicie... w innych miastach również jest to międzyuczelniany kierunek ba w większych miastach i ludzie sobie jakoś radzą. absolwent inżynierii ma przynajmniej zapewnioną pracę w szpitalu ponieważ, o ile się orientujecie (w co nie wątpię bo przecież wy jesteście najlepiej poinformowanymi osobami na świecie) od 2012 roku przy każdej poważniejszej operacji ma się właśnie znajdować absolwent tego kierunku. jasne praca marna ale jest, dla ambitnych mamy protetykę i zabawę w innowacje. a ile mamy ośrodków biotechnologicznych w Polsce hmm ? zero? a absolwentów ? oczywiście jak będzie w Lublinie przekonamy się od października ale to nie znaczy że mamy od razu uważać ten kierunek za stracony. o przepraszam. wy inaczej nie potraficie. a potem macie pretensje, że nasz Lublin to takie zadupie. a czym ma być skoro wy każdą inicjatywę uważacie za beznadziejną ? pozdrawiam
Rozwiń
sceptyk
sceptyk (20 kwietnia 2010 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja pOki co, też odradzam! Lublin moim zdaniem nie jest przystosowany do takich warunków! Studia będą wymagać współpracy międzywydziałowej! Moim zdaniem prowadzący nie będą wiedzieli na czym się skupić prowadząc zajęcia na tego typu kierunku po raz pierwszy- bo na czym tu się skupić, gdy to połączenie dwóch jakże rozległych dziedzin będzie przekraczało możliwości kilkunastolatka!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!