sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Iwona K. oszukiwała ludzi, by żyć jak milionerka. Mogli stracić nawet 10 mln zł

Dodano: 16 stycznia 2017, 14:27

Iwona K. czeka na proces w areszcie
Iwona K. czeka na proces w areszcie

Do lubelskiej prokuratury z całej Polski zgłaszają się ofiary Iwony K. Kobieta oferowała swoim klientom wyjątkowo atrakcyjne inwestycje. Miała w ten sposób wyłudzić nawet 10 milionów złotych, ale ta kwota rośnie z dnia na dzień.

34-letnia Iwona K. prowadziła biuro finansowe w Bełżycach. Miała klientów z różnych części kraju. Oferowała im polisy inwestycyjne, obiecując szybki i bardzo duży zysk. Śledczy ustalili jednak, że gotówka nie trafiała do towarzystw ubezpieczeniowych. – Iwona K. przyjęła od pokrzywdzonych pieniądze na poczet zawarcia umów i nie przekazała ich towarzystwom ubezpieczeniowym – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Jedna z ofiar oszustki opowiedziała na antenie radia TOK FM, w jaki sposób została oszukana: – Muszę przyznać, że Iwona K. robiła bardzo dobre wrażenie, podchodziła psychologicznie, nie namawiała, nie była nachalna. Wprost przeciwnie. Mówiła: „Musicie się państwo zastanowić, przemyśleć”. Dawała czas. (...) Obiecywany zysk był duży, ale nie na tyle duży, by wzbudzić podejrzenie. Nieco ponad 20 procent, dokładnie nie pamiętam. Oferta kusząca – mówiła.

W połowie listopada ubiegłego roku policjanci zatrzymali Iwonę K. Kobieta ukrywała się w jednym z mieszkań w Lublinie. Z pierwszych ustaleń wynikało, że pośredniczka oszukała kilkanaście osób. Straty szacowano na niecałe 3 mln zł. Wiadomo już jednak, że są one znacznie większe. Do prokuratury zgłaszają się bowiem kolejne ofiary Iwony K. – Obecnie jest to już ponad 90 osób – dodaje prokurator Agnieszka Kępka. – Poniesione przez nich szkody to około 10 mln zł. Cały czas weryfikujemy te informacje.

Jednocześnie niemal każdego dnia zgłaszają się kolejni ludzie, którzy mieli zostać oszukani przez pośredniczkę. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że „rekordzista” stracił na interesach z Iwoną K. ponad milion złotych.

Po zatrzymaniu Iwona K. przyznała się do stawianych jej zarzutów. Składała obszerne wyjaśnienia, ale na obecnym etapie postępowania prokurator nie ujawnia ich treści. Lista zarzutów wobec 34-latki cały czas rośnie. Możliwe, że odpowie nie tylko za wyłudzenia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mimo olbrzymich zysków z wyłudzeń, Iwona K. formalnie nie dysponowała większym majątkiem. Dla bezpieczeństwa, większość wartościowych rzeczy miała być zapisywana na inne osoby.

– Przecież i tak nic jej nie zrobią. Wszystkie pieniądze polokowała w nieruchomościach, które zresztą są zapisane na całą jej rodzinę. Ludzie w życiu nie odzyskają tych pieniędzy, bo ona fizycznie nic na siebie nie ma – napisał na naszym forum internetowym jeden z czytelników, po pierwszym artykule na temat Iwony K.

– Ten wątek działalności Iwony K. również jest wyjaśniany. W sprawie cały czas pojawiają się nowe informacje – przyznaje prokurator Kępka.

Nie jest wykluczone, że oprócz 34-latki prokuratorskie zarzuty usłyszą także inne osoby. Iwonie K. za oszustwa grozi do 10 lat więzienia. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli należącą do kobiety gotówkę oraz samochód wart 120 tys. zł.

Użytkownik niezarejestrowany
Opolanin
Użytkownik niezarejestrowany
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lutego 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tego co slyszalem wszystkie dzialki sa zapisame na tescia sadownika. Tylko nic mu nie udowodnia bo jest rolnikem, a rolnik nie rozlicza sie ze skarbowka.
Rozwiń
Opolanin
Opolanin (20 stycznia 2017 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelska Amber Gold. Dziewczyna po szkole gastronomicznej w Opolu Lubelskim. Wielka finansistka. Hehe.
Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2017 o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nawet gdy ktos wygrywa w lotto nie szasta pieniędzmi jak oni wydaje raczej rozsadnie a tam wszystko na pokaz nie wydawali z lotto tylko niby z zarobków iwonki bo taka zaradna taka zdolna i nikt nie pukna sie w głowe że za miesięczne wynagrodzenie doradzcy finansowego nie kupuje sie odrazu mieszkan samochodów klubów działek szastała pieniędzmi jak głupia ale wszystkim to było na ręke bo dostawali prezenty i sie cieszyli a mąz to wiedział o wszystkim gdzie co i kto i to jemu za *** powinni sie też dobrac a nie trzymac go na stanowisku struża prawa to absurd naprawde odrazu powinien wyleciec
Rozwiń
znajoma
znajoma (19 stycznia 2017 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe co na to mąż Policjant chwalący, się że wygrali kasę w Lotto.
Rozwiń
sąsiad
sąsiad (18 stycznia 2017 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepszy tekst to jest taki że rodzina nic nie wiedziała :)śmieszne naprawde i dosyc banale wytłumaczenie 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!