poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Jaczewskiego: Nie operują. Za gorąco

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2012, 19:02
Autor: (IZI)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Część planowych zabiegów w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie jest odwoływana. Powód? Brak klimatyzacji na salach operacyjnych.

Wielogodzinne zabiegi, zwłaszcza i takie, których nie można przerwać, są odkładane na później.

– Na sali operacyjnej temperatura przekracza 30 stopni. Nie chodzi o komfort pracy lekarzy, ale o bezpieczeństwo pacjenta. W takich warunkach nagrzewa się również aparatura – mówi Marta Podgórska, rzecznik SPSK 4. – Za każdym razem decyzję o przełożeniu zabiegu podejmuje anestezjolog.

Tylko na niektórych salach operacyjnych jest chłodniej. – Klimatyzacja jest na kardiochirurgii, neurochirurgii i na jednej sali chirurgii ogólnej – informuje Podgórska.

Problem rozwiąże się, kiedy szpital uruchomi swój nowy blok operacyjny. Budynek już stoi, ale nie ma jeszcze wyposażenia. Szpital stara się o dofinansowanie zakupu sprzętu z funduszy unijnych. – Chcemy pozyskać co najmniej 8 mln zł – mówi Podgórska.

Decyzje, czy szpital pieniądze dostanie, zapadną pod koniec sierpnia. – Dołożymy wszelkich starań, żeby nowy blok wyposażyć do końca tego roku – obiecuje Podgórska.

Pacjenci, których operacje zostały odłożone ze względu na pogodę nie tracą miejsca w kolejce. – Zabieg zostanie wykonany w najbliższym możliwym terminie. Zostaną o tym powiadomieni – mówi Podgórska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
monia
gość
as
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

monia
monia (4 sierpnia 2012 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Klimatyzacja jest również na sali cięć cesarskich, czasem w jesienne m-ce niepotrzebnie używana...
Rozwiń
gość
gość (4 sierpnia 2012 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chyba że są to zabiegi kontraktowe wtedy wszystko jest oki włącznie z temperaturą, jeśli jest to zabieg kontraktowy wtedy w grę wchodzą duże pieniądze dla personelu włącznie z anestezjologami i nagle cud aparatura nadaje się do użytku w takiej temperaturze leki anestezjologiczne też nagle zaczynają lepiej działać. Tylko przy zabiegach gdzie lekarzy opłaca szpital nic nie można zrobić w związku z temperaturą czy tak nie jest pani rzecznik. A może pani zaprzeczy wtedy chętnie opisze jacy operatorzy operowali a jacy anestezjolodzy znieczulali a jaka była temperatura na sali. Po prostu wciskacie ludziom ciemnotę.
Rozwiń
as
as (3 sierpnia 2012 o 22:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie umie czytać, bo taki lubelski prymityw.
Rozwiń
nie lublinianin
nie lublinianin (3 sierpnia 2012 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lublinianin' timestamp='1344019659' post='660660']
W dup..ch im się poprzewracało!
30 lat temu nikt nie słyszał o klimatyzacji i było dobrze a teraz nagle nie da się pracować!
[/quote]
czytać nie umiesz? chodzi o dobro pacjenta a nie lekarzy. 30 lat temu nie wykonywali takich operacji jak teraz. Pronuje najpierw sie zastanowić a potem pisać.
Rozwiń
karol
karol (3 sierpnia 2012 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
parę lat temu, w maju , miałem operację. też było po 27 stopni, może więcej, ale na sali operacyjnej
( ortopedia ) była lodówa.
tragedia natomiast jest na salach chorych
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!