poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Jak budowa stadionu podkrada wodę z Bystrzycy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2013, 19:03
Autor: Dominik Smaga

Firma, która na zlecenie Ratusza buduje nowy miejski stadion przy ul. Krochmalnej nielegalnie pobiera wodę z Bystrzycy. O sprawie powiadomił nas Czytelnik.

Zdarzenie miało w środę wczesnym rankiem, po godz. 7.30.

– Jadąc do pracy ścieżką rowerową zaobserwowałem, że beczkowóz, który na pewno należy do jednej z firm budujących stadion napełnia lub opróżnia zawartość zbiornika – napisał do nas nasz Czytelnik. – Nie pierwszy raz zaobserwowałem taką sytuację – dodaje. I załącza zdjęcia.

Widać na nich cysternę stojącą miedzy elementami ogrodzenia stadionu. A od cysterny biegnie rura, której koniec zanurzony jest w rzece.

O wyjaśnienia poprosiliśmy Urząd Miasta, na którego zlecenie budowany jest nowy stadion.

– Wykonawca pobiera w ten sposób wodę do polewania dróg znajdujących się obok placu budowy. Drogi polewa po to, żeby w powietrze nie wzbijał się pył, na który skarżyli się mieszkańcy okolicy. Wodę pobiera z rzeki, żeby nie wykorzystywać do tego wody pitnej – wyjaśnia Joanna Bobowska z Biura Prasowego Urzędu Miasta. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że woda pobierana jest z rzeki nielegalnie.

– Firma powinna wystąpić do Wydziału Ochrony Środowiska o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na pobór wody z rzeki i przedstawić tzw. operat wodnoprawny. Nie zrobiła tego – przyznaje Bobowska.

– Nie może być tak, że każdy, kto ma potrzebę i ochotę pompuje sobie wodę z rzeki – stwierdza Andrzej Poncet z Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. – Jeśli dostaniemy taki wniosek, wtedy skierujemy go do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, który będzie mieć 14 dni na przedstawienie swojego stanowiska. Łącznie rozpatrzenie takiej sprawy trwa mniej więcej miesiąc.

Choć woda była pobierana nielegalnie to miasto nie może nałożyć kary na budowniczych.

– Mogę tylko powiadomić o sprawie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który jest uprawniony do nakładania kar – dodaje Poncet. Podobny przypadek został wykryty zaledwie kilka dni temu na Czerniejówce.

W rejonie ul. Głuskiej właściciel jednej z posesji pompował z rzeki wodę. – Tłumaczył, że to do podlewania ogródka. Przekazaliśmy informację do WIOŚ.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxxx
aga
pentagon
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxxx
xxxx (11 sierpnia 2013 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

k........a odstszelić tego rowerzystę wody z rzeki mu żal co to za pajac?

Rozwiń
aga
aga (9 sierpnia 2013 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Myślę,że szkodliwość niewielka chyba że Pan z ul. Głuskiej podlewa wodą pobraną z rzeki warzywka w dwóch pokaźnych szklarniach!

Sąsiadce żal, że nie ma takich pokaźnych szklarni? A warzywka niech rosną zdrowo :)

Rozwiń
pentagon
pentagon (9 sierpnia 2013 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

najlepszy w tym wszystkim jest czas na rozpatrzenie tej błachostki przez tą śmieszną "Lubelską Biurokrację"...1 miesiąc... - zupełna porażka...!!!

Rozwiń
stanislaw
stanislaw (8 sierpnia 2013 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

,,kompletny idotyzm,,,ogarnął ludzi którzy piszą o kradzieży wody.Wody z rzeki  do celów budowy zalowac,,,,niech biorą i budują,,,,ludzie nie kompromitujcie się ,,,,,więcej wody wyparuje niż oni jej nabiorą,,,,woda dla celów budowy to milionowa czesc procenta wody która plynie w bystrzycy,,,,o co kopię kruszyć,,,,wstyd ten temat poruszać,,,,a sądzę ze temat poruszyla osoba która nigdy i nic konkretnego w życie nie zrobila,,,,,tylko wyszukuje i czepia się głupot,,,,,,,,,,,,stanislaw,,,,wielo,wielo,letni kierownik budowy i dużych  budow na terenie całego woj.lubelskiego

Rozwiń
jh
jh (8 sierpnia 2013 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Woda wsiąknie i trafi do Bystrzycy.Ale kara za nabranie wiadra wody z rzeki musi być surowa.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!