poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Jak działają światła na rondzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 stycznia 2008, 18:48
Autor: Dominik Smaga

Aż 5 minut trzeba spędzić przy rondzie Solidarności i Kompozytorów Polskich, żeby zgodnie z przepisami pokonać przejścia dla pieszych.

Wszystko przez to, że miejscy urzędnicy kazali przestroić światła.
Problemy zaczęły się jesienią, gdy na polecenie Urzędu Miasta wymieniono wszystkie sygnalizatory na skrzyżowaniu al. Solidarności z Lubomelską, al. Kompozytorów Polskich i Północną. - Po tych wszystkich zmianach piesi muszą bardzo długo czekać na światłach - skarży się pan Grzegorz z Czechowa. - A kiedyś można było przejść na drugą stronę za pierwszym podejściem. Komu to przeszkadzało?

- Gdyby miało być tak, jak oczekują piesi, trzeba by na zbyt długo wstrzymywać ruch pojazdów - tłumaczy Joanna Kapica z Urzędu Miasta. - Inżynierowie wyliczyli, że stworzyłby się wtedy wielki korek, na który narzekaliby kierowcy.
Teraz wiele osób ma dość czekania i ryzykuje, przebiegając przez jezdnię na czerwonym świetle.- Spieszę się na autobus i nie mam tyle czasu, żeby czekać na zielone - przyznaje pani Marzena.
Wczoraj w ciągu 5 minut wypatrzyliśmy 6 takich osób.

Rozkład jazdy świateł

Wczoraj tuż po godz. 13 przemierzyliśmy rondo uzbrojeni w stoper. Szliśmy od strony Lubomelskiej w kierunku os. Lipińskiego.
* Nie zdążyliśmy na zielone światło na przejściu przez pierwszą nitkę al. Solidarności. Na możliwość przejścia musimy czekać minutę i 25 sekund.
* Ruszamy do przodu. Zielony sygnał na przejściu, które właśnie przeszliśmy gaśnie po 23 sekundach.
* Przed następną zebrą stoimy minutę i 23 sekundy. Zielone światło pali się przez 12 sekund. Przed przejściem przez ul. Północną czerwony ludzik na sygnalizatorze znów każe nam czekać.
* Czekamy minutę i 21 sekund. Przez pewien czas czerwone światło pali się zarówno dla pieszych, jak też dla samochodów wyjeżdżających z ul. Północnej i tych, którzy zjeżdżają z małego ronda. Zielone światło, gdy wreszcie się zapala, świeci przez 26 sekund.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
DD
aaa
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

DD
DD (8 stycznia 2008 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#0000FF"]A najpiękniej jest, jak wyjeżdża się spod Tesco w ul. Orkana przy salonie Hondy. Przed skrętem w Orkana pali się zielone, ale przed tym sygnalizatorem stoi drugi, przed zjazdem do salon, gdzie oczywiście pali się czerwone. Ruch rzecz jasna jest tam potworny, 1 samochód na godzinę. Ale odstać trzeba - albo złamać przepis.
Nagroda dla miasta za bubel technologiczny!!!
[/color]
Rozwiń
aaa
aaa (8 stycznia 2008 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobna sytuacja jest koło telekomunikacji na rondzie koło "akwarium". Samochody stoją, bo jakiś baran zdjął zielone strzałki pomimo pasa do włączenia się do ruchu. Są momenty, kiedy na rondzie jednocześnie wszyscy mają czerwone światło !!! Piesi dostają zielone jednocześnie z ruszającymi samochodami. Skręcający w prawo puszczają pieszych, albo (dużo częściej) lawirują między nimi na przejściu. A wystarczyłyby zielone strzałki i skręcających w prawo już by dawno nie było.
Rozwiń
Gość
Gość (8 stycznia 2008 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak napisał:
Dokładnie tak juz dawno o tym pisałem. Cieszę sie że to ktos róweniż zauważył. Do tego tekstu nalezy dodać, że zielone dla samochodów jadacych równolegle do przejścia pali się dłużej około minut, a piesi w tym momencie muszą czekać. Co ciekawe tak jak zauważyli dziennikarzeCzerowne światło pomiędzy zmianami kierunków jest dla wszystkich przez jakieś 15 sekund - co oznacza że we wszystich kierunkach wszyscy stoją. Zdają sobie sprawę że jest to bezpieczne, ale czy o to chodzi, żeby specjalnie korkować rondo. Ktoś kto ustawia te zmiany świateł chyba nieweile ma wspólnego z logicznym mysleniem.

Niestety jest to zrobione dla bezpieczenstwa pieszych. Chocby takich co to przebiegaja jeszcze na migajacym zielonym, albo tuz po tym jak zgasnie. Ludzie wiedza ze jest pewne opóznienie zanim zapali sie czerwone dla samochodów i chcá to wykorzystac wiec drogowcy biora ludzka gupote pod uwage dla ludzkiego bezpieczenstwa. A potem trzeba stac i czekac.
Rozwiń
wjk
wjk (8 stycznia 2008 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa dotyczy chyba całego miasta. Często bywa też tak, że warunkiem zapalenia się zielonego dla pieszych jest wcześniejsze naciśnięcie przycisku przy sygnalizatorze (rondo przy ZUS). Na Wileńskiej przy targu, czerwone dla pieszych też pali się przez kilka minut. Nie ma znaczenia nawet zupełny brak samochodów ani cykl na pobliskim skrzyżowaniu z Zana. Jest zbyt bezpiecznie, stąd masowe przechodzenie na czerwonym świetle.
Rozwiń
Paweł
Paweł (8 stycznia 2008 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taka sama sytuacja jest na rondzie naprzeciwko DT ORFEUSZ. Codziennia wracając z pracy przechodząc przez al.Kompozytorów Polskich pierwszą nitkę przechodzę na zielonym świetle, ale drugą (nawet biegnąc) zawsze przekraczam na czerwonym. Najśmieszniejsze jest to, że podczas gdy dla pieszych jest już czerwone ( po nacisniećiu na urzadzenie do przełączania nie zapala się ziolone) na prostopadłym pasie ruchu kierowcy zielone światło mają jeszcze przez kilkadziesiąt sekund. Do momentu kiedy kierowcom zapali się czerwone światło oddalam się od przejścia o kilkadziesiąt metrów więc spokojnie (gdyby ktoś mądry tylko troszkę ruszył główką) mógłbym przekraczać to przejście na zielonym a nie jak dotychczas na czerwonym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!