sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Jak można podziękować za życie. Sprawiedliwi wśród narodów świata z Lublina i Końskowoli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2015, 20:15

Siatka izraelskich pomarańczy i sukienka haftowana w 1943 roku to wzruszające symbole jakie wymienili w niedzielę bohaterowie niezwykłej uroczystości. W Lublinie potomkom Stefanii Bojarskiej z Lublina i państwa Sadurskich z Końskowoli wręczono medale Sprawiedliwy wśród narodów świata.

– Pamiętam do dziś te pomarańcze, które od Józefa Reznika po wojnie dostawała babcia. Mieszkam w tym domu przy ul. Drewnianej w Lublinie w którym ukrywał się Józef. Nie wiem jak długo, bo babcia, z której jestem bardzo dumna, niewiele o tym opowiadała. Wiem, że przyszedł pieszo z Chełma. Uciekał przez wywózką do obozu. Skąd babcia go znała i czy w ogóle znali się wcześniej, nie wiem. Wiem, że był bardzo wycieńczony. Ja go nie pamiętam ale mi opowiadano, że przyprowadził akuszerkę jak ja miałam się urodzić. To było już w 1945 roku. Mój nieżyjący już brat go znał, bo Józef zostawał z nim w mieszkaniu przez całe dnie. Nocował pod zadaszeniem komórek. Już dziś ich nie ma – opowiada Jolanta Kopczyńska, która w niedzielę w Ośrodku Brama Grodzka Teatr–NN odbierała z rąk Anny Azari, pani ambasador Izraela medal i dyplom.

Od wzruszonego Yaakova Reznika, syna ocalonego Józefa dostała prezent – torbę pomarańczy. Goście zebrani na sali gorąco bili brawo.

Podobną owację zakończyło się przemówienie Eliezera Zinovicha, syna Czeszki, Margity Weiss-Lowy. – Moja mam zmarła w 1994 roku. Do końca życia nic na mnie mówiła o swoim pobycie w Polsce i o tym co przeszła w czasie II wojny. Nic. Z bratem i siostrą wiedzieliśmy jedynie, że miała na ręku wytatuowany obozowy numer. I to, że wcześniej miała męża. W czasie wojny zginął on, rodzice mamy, jej pięciu braci. Przeżyła tylko ona – opowiada Eliezer Zinovich.

– Miałem wtedy może 10 lat, stawaliśmy z siostra na czatach jak wychodziła ze skrytki pod stodołą. Nie można przecież rok siedzieć jak szczur. Sąsiedzi wiedzieli, że któregoś dnia przyszła do gospodarstwa Żydówka i została. Przynajmniej możemy spać w spokoju, sumienie nas nie gryzie. Oczywiście, że ją pamiętam, miała na imię Margita. Nie miała dokąd pójść. Ojciec był piłsudczykiem, po wyzwoleniu była dla nas druga okupacja. Ona, zanim wyjechała do Czechosłowacji była u naszej rodziny w Markuszowie – wspomina Stanisław Sadurski z Końskowoli, syn Marii i Józefa Sadurskich.

Dalszą część historii dopowiada pan Eliezer, który wczoraj pierwszy raz w życiu widział państwa Sadurskich i nazywał ich rodziną. Uratowana Czeszka pochodziła z Tarnovej, wróciła do Czechosłowacji w 1946 i w 1949 roku z drugim mężem i małym Elizerem wyjechała do Izraela.

Państwo Sadurscy wyjechali wczoraj z Lublina z albumem rodzinnych zdjęć państwa Zinovich. Otwierało go fotografia Margity. Album był gruby, bo najstarszy syn ocalonej dochował się 3 synów, córki ma 10 wnucząt.

Prezent, który pojedzie do Izraela jest niezwykły. To piękne wyszywana bluzka. Kuzynka Stanisława Sadurskiego opowiedziała wszystkim zebranym i bardzo wzruszonemu panu Elizerovi, co to za szczególny fragment garderoby. Okazało się, że to siedząca w zamknięciu Margita wyszywała sukienkę dla siostry pana Stanisława. Tej samej dziewczynki, która stała na czatach gdy przechowywana Żydówka wychodziła ze skrytki pod stodołą. Sukienka z 1943 roku przechodziła z pokolenia na pokolenie, z czasem stała się bluzką. Teraz jest niezwykła pamiątka po matce i ocalonym życiu.

– Jako ambasador na Ukrainie a teraz w Polsce była na wielu takich uroczystości i wręczałam medale Sprawiedliwych wśród narodów świata ale ciągle staram się zrozumieć tych ludzi. Tych bohaterów. Przyznawanie dyplomów i medali, to najważniejsza funkcja mojej ambasady – mówiła wczoraj Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce, która dodała, że choć sami Sprawiedliwi odchodzą, to zostają ich dzieci i wnuki a z nimi pamięć.

Medal i dyplom

"Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” to tytuł przyznawany bohaterom, który w czasie Holokaustu z narażeniem życia i bezinteresownie nieśli pomoc prześladowanym Żydom. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie honoruje w ten sposób ludzi od 1963 roku.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Gość
konsul
Jajka
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 września 2015 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sadurska-Z Konskowoli -niewazne ze sepleni,niedoswiadczona, licza sie zaslugi rodziny ;czyli NEPOTYZM !
Rozwiń
konsul
konsul (29 kwietnia 2015 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Amerykę opanowali,nazistowskie Niemcy które tak "kochają "opanowali,Szwajcarię itd.są wszędzie jak motocykle .Opanowali całą Europę,POsiedli wszystko tylko POLSKA się jeszcze [ łakomy kąsek ] opiera,dlatego gnębią ,dokuczają,niszczą i wysiedlają na wyspy i dalej aby tu POtem dup sko swoje wsadzić !!! jak wszystkich z tego kraju zmuszą w taki czy inny sposób do wyjazdu.

Rozwiń
Jajka
Jajka (28 kwietnia 2015 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A wy nadal pozostańcie naiwni... Polecam książkę "Sto kłamstw J.T. Grossa o Jedwabnem i żydowskich sąsiadach" Bardzo pouczająca lektura....

Rozwiń
Ala
Ala (27 kwietnia 2015 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To nie Czeszka, to Słowaczka.

Wspaniali ludziem, wspaniale ,że docenienie za ten niesamowity, ludzki  gest.

Rozwiń
prawda
prawda (27 kwietnia 2015 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żydom też należy kiedyś w końcu wybaczyć,byli słabi,zobaczyli pały,tortury,gaz to wymiękali od razu ,wstępowali do NKWD,UB,ŚB itd aby tylko i za wszelką cenę uratować swoje dup sko, zajmowali pozycje bardziej bezpieczne,podobnie dzieje się i dzisiaj,ładują się na żywca do polityki,rządu,wymiaru sprawiedliwości,siedzą w bankach bo tylko tam ciepło i to im zapewnia bezpieczeństwo.

"Żydom też należy kiedyś w końcu wybaczyć" Nigdy !!!, bo nic ich nie nauczyło.Nagłaśnia się tylko ile oni ponieśli krzywd??Ale to ile oni zrobili zła już nie.Nie ma Polaków głupich ,są tylko niedouczeni.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!