niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jak niechcący wydać 4 miliony złotych

Dodano: 23 sierpnia 2006, 20:10
Autor: Dominik Smaga

Upomnienie. Takiej kary domaga się rzecznik dyscypliny finansów publicznych od miejskich urzędników, którzy bez żadnego przetargu dawali zlecenia prywatnej spółce. Ratusz wydał tak 4 mln zł. Dlaczego kara jest tak niska? Bo rzecznik uznał, że urzędnicy złamali prawo... nieumyślnie.

Zaczęło się od publikacji w Dzienniku Wschodnim. W styczniu ujawniliśmy, że Ratusz wbrew prawu przedłużył umowę z prywatną spółką Kom-Eko. Dzięki temu powierzył jej na kolejny rok zarządzanie miejskim gruntem w rejonie ul. Zawilcowej, gdzie składowana była wówczas ziemia i gruz wywożone z terenu miejskich inwestycji. Spółka miała przyjmować ziemię i na bieżąco rozgarniać ją spychaczami. Tymczasem przepisy nakazywały Ratuszowi przeprowadzenie przetargu i wybranie spośród złożonych ofert tej najkorzystniejszej. I dopiero po takim postępowaniu władze Lublina mogły podpisać umowę na zarządzanie składowiskiem. Ale procedury zostały pominięte.
Po naszej publikacji sprawą zainteresowała się Regionalna Izba Obrachunkowa, która przeprowadziła kontrolę w Urzędzie Miasta. Inspektorzy odkryli, że Ratusz od 7 lat nie zorganizował żadnego przetargu na administrowanie składowiskiem, stale powierzając to zadanie spółce Kom-Eko. Wartość zamówień udzielonych z pominięciem prawa sięgnęła kwoty 4 milionów zł. Co więcej, okazało się, że o przekazanie zlecenia spółce Kom-Eko zabiegał obecny dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta, Marian Stani, który wcześniej doradzał tej samej firmie jak zdobywać zewnętrzne fundusze.
Kto podpisywał sprzeczne z prawem aneksy? Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski, jego były zastępca Wiesław Perdeus, obecny zastępca Ryszard Pasikowski oraz dyrektor Marian Stani i jego zastępca Wiesław Piątkowski. Te nazwiska trafiły do raportu z kontroli RIO. A raport trafił na biurko rzecznika dyscypliny finansów publicznych, Krystyny Kunaszewskiej. Miejskim urzędnikom odpowiedzialnym za całą sprawę groziły wysokie kary finansowe, a nawet zakaz pełnienia funkcji publicznych.
Ale rzecznik uznała, że kary należą się tylko dwóm osobom: Staniemu i Piątkowskiemu. I stwierdziła, że wystarczy im upomnienie. O taką właśnie karę zawnioskowała do działającej przy RIO komisji orzekającej. – Jest to wniosek o uznanie winy nieumyślnego naruszenia przepisów o udzielaniu zamówień publicznych – informuje Wojciech Janek, zastępca przewodniczącego komisji. Nie chce ujawnić uzasadnienia tego wniosku. – Dostęp do akt mają tylko strony postępowania. Jego treść zostanie publicznie odczytana podczas naszego posiedzenia w tej sprawie, które odbędzie się 29 października – dodaje. Krystyna Kunaszewska od dwóch dni jest dla nas nieuchwytna.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!