niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Jak oskarżony o wyłudzenia prawnik z sądem pogrywa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 kwietnia 2015, 06:30
Autor: jsz

Miał kraść i oszukiwać, ale do tej pory nie został osądzony. Proces Wojciecha W., lubelskiego adwokata nie może ruszyć od kilku miesięcy. Teraz mecenas doprowadził do zmiany sędzi, która zajmowała się jego sprawą.

Wojciech W. ma odpowiadać za wyłudzenie ok. 200 tys. zł. Zdaniem prokuratury oszukał dwóch swoich kolegów. Jeden z mężczyzn pożyczył adwokatowi ponad 100 tys. zł. Kolejny - blisko 90 tys. zł. Wojciech W. obiecywał, że odda pieniądze. Ale kiedy zbliżał się termin zwrotu, proponował wspólne interesy, a potem zrywał kontakt.

Adwokat broni się przed procesem na wszelkie możliwe sposoby. Najpierw dostarczał do sądu zwolnienia lekarskie. Pod koniec lutego zasiadł w ławie oskarżonych, ale zaledwie na kilka minut. Poinformował, że dzień wcześniej wybrał sobie obrońcę. Mecenas Piotr Sendecki nie miał więc czasu na zapoznanie się z aktami. Rozprawę trzeba było odroczyć do marca. Wtedy obrońca Wojciecha W. złożył wniosek o zmianę sędzi prowadzącej sprawę.
Powód? Wcześniej sędzia Danuta Zarek-Ligęza rozpatrywała zażalenie złożone przez jednego z poszkodowanych przez Wojciecha W. Mężczyzna skarżył się na prokuraturę, która umorzyła śledztwo przeciwko adwokatowi. Sędzia opowiedziała się po stronie ofiary prawnika. W rezultacie mecenas został oskarżony.

– Sędzia rozpatrując zażalenie bazowała na tych samych dowodach, co w obecnym procesie. Już raz wypowiedziała się w tej sprawie – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Zgodnie z przepisami taka sytuacja może być podstawą do wyłączenia sędziego z postępowania.

Sprawą oskarżonego o oszustwa adwokata zajmie się więc sędzia Marcelina Kasprowicz. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 18 maja.
Niezależnie od procesu karnego Wojciech W. odpowiada przed korporacyjnym samorządem. Adwokat miał wyłudzać pieniądze od swoich klientów. Brał od nich gotówkę za czynności, których nigdy nie wykonał. – Adwokat Wojciech W. jest tymczasowo zawieszony i nie może reprezentować klientów – zapewnia mec. Jerzy Koszel, rzecznik dyscyplinarny lubelskiej adwokatury.

Jesienią ub. r. Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Lublinie wyrzucił Wojciecha W. z palestry. Prawnik się odwołał. Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury w Warszawie orzekł, że w odniesieniu do najpoważniejszych zarzutów, za które prawnikowi groziło wyrzucenie z zawodu, sprawa powinna być ponownie rozpatrzona. Za pozostałe przewinienia adwokat został ukarany naganą oraz zawieszeniem na dwa lata i 11 miesięcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd Izba Adwokacka w Lublinie
Bolo
jj
Iustitias vestras iudicabo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bolo
Bolo (23 kwietnia 2015 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bo Lublin to takie trochę miasto zabite dechami. Tutaj jak ktoś kogoś nie zna to zna kogoś kto kogoś zna. Nie mówię, że proces jest prowadzony nieuczciwie, że tego typu praktyki rzutują na wynik procesu. Mówię o ogólnej atmosferze  panującej w mieście

Rozwiń
jj
jj (23 kwietnia 2015 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tego co wiem to obrotny adwokacina różnym ludziom winny jest ok 2 mln zł. Te 200 tys to tylko to co pożyczone na piśmie, reszta na tzw "gębę".

Rozwiń
Iustitias vestras iudicabo
Iustitias vestras iudicabo (23 kwietnia 2015 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No przesadził. Złodziej złodzieja nigdy nie okradał. Ale spoko, zostanie w rodzinie. Tylko co by tu zrobić, żeby mu nic nie zrobić?

Rozwiń
Anka
Anka (23 kwietnia 2015 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szambo, ścieki i same szczyny. Ota lubelska "palestra" i jej działalność. Szkoda splunąć.

Rozwiń
ireneuszNiby
ireneuszNiby (23 kwietnia 2015 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lubelska Temida to zaiste prowincjonalny zapyziały kabareton.

Nikt nie da ukrzywdzić nikogo ze swojej bandy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!