czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jak PKS kpi sobie z pasażerów

Dodano: 24 lipca 2008, 19:49
Autor: Dominik Smaga

Na internetowej stronie PKS Wschód nie ma rozkładu jazdy, a szumnie zapowiadana infolinia ciągle nie została uruchomiona.

Dokładnie to samo wytykaliśmy firmie miesiąc temu. Obiecała, że w kilka dni załatwi sprawę. Nie załatwiła.

W Internecie zamiast rozkładu znaleźliśmy tylko informację, że strona jest w przebudowie, pod lubelski numer informacji nie udało nam się dodzwonić, a możliwe było tylko połączenie z ogólnopolską informacją PKS, płatne 2,06 zł za minutę. Takie problemy z dowiedzeniem się czegokolwiek o odjazdach z lubelskiego dworca opisaliśmy dokładnie miesiąc temu.

- Internetowy rozkład jazdy z możliwością wyszukiwania połączeń zamieścimy w przyszłym tygodniu - zapowiadał 25 czerwca Leszek Piotr-Krajecki, wiceprezes PKS Wschód. Ale od tamtej pory nic się nie zmieniło. - Powinniście się jeszcze raz zająć się tym tematem. W zasadzie to nawet nie jest temat a wręcz skandal - napisał do nas internauta Paweł.

Ale PKS Wschód wcale nie czuje się winny. - Musieliśmy najpierw wybrać firmę, która zaprojektuje nam nową stronę internetową. Ten projekt jest już gotowy, ale brakuje jeszcze bazy danych z rozkładem - tłumaczył wczoraj Piotr-Krajecki. - To ogromna praca. Z dworca przy al. Tysiąclecia odjeżdża 2000 autobusów, a do bazy musimy wprowadzić 5000 tabliczek przystankowych. Dziś mamy już ponad połowę, a dziennie wprowadzamy około 200. Więcej się nie da. Potrzebujemy jeszcze 10 dni, później wszystko zostanie wrzucone do systemu i przez kolejne dwa dni będziemy to weryfikować. Myślę, że na prezentację rozkładu zaprosimy za dwa tygodnie.

Również miesiąc temu PKS obiecywał, że prędko uruchomi specjalny, czterocyfrowy numer informacji. System miał działać tak, by w sytuacji, gdy jedna telefonistka prowadzi rozmowę, połączenia automatycznie kierowane jest do siedzącej tuż obok kasjerki. A jeśli i ta jest zajęta - do następnej. Piotr-Krajecki twierdził, że do podłączenia takiej linii potrzebna jest tylko pisemna umowa z Telekomunikacją Polską, która wówczas jeszcze nie dotarła "z powodu strajku pocztowców”.

- Umowa już się odnalazła, szkolimy pracownika, który będzie odbierać telefon, ale chcemy, żeby miał do dyspozycji wyszukiwarkę połączeń tak, by nie musiał wertować papierów - twierdzi Piotr-Krajecki. Dlatego informacja ma ruszyć w tym samym czasie, co internetowy rozkład.

Do sprawy wrócimy.
Czytaj więcej o:
dosia
jeremi
podrozny
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dosia
dosia (30 lipca 2008 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skandal to mało powiedziane baba w kasie nie chciała mi sprzedać na wakacje biletu ze zniżką studencka powiedziała że mnie ta zniżka nie obowiązuje bo nie ma szkoły.. Chociaż na legitymacji nie pisze ze 10 miesiecy mnie tylko ulga obowiązuje.. Na legitymacje maja sprzedawac przez cały rok!!!!!!!!! A nie problemy stwarzaja.. A do tego te przerazajace ceny biletów :[ Załamka
Rozwiń
jeremi
jeremi (30 lipca 2008 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skandal...mało powiedziane!Próbowałem kupić bilet tam i powrót do Giżycka w kasie czynnej o godz.9.00 28.07.08 "pani kasjerka" nie wiedziała czy taki autobus jest z Giżycka tylko odesłała do okienka informacj,a sama siedziała przed komputerem.Nikogo oprócz mnie nie było przy okienku kasowym.Zapytałem czy nie może tego sprawdzić w swoim komputerze,na co usłyszałem w "perelowskim tonie" tam jest informacja to powiedzą.Poszedłem do okienka informacji gdzie czekałem aż 3 osoby uzyskają informacje/prawdopodobnie też odesłane przez tę kasjerkę/.Po uzyskaniu informacji w okienku informacji jeszce raz do tej samej kasjerki wróciłem żeby jej powiedzieć,że taki autobus jest z Giżycka i dopiero wtedy otrzymałem kupiony bilet.Pytanie 1.Po co komputery w kasie a przy nich matoły? pytanie 2.Dlaczego w całej Polsce,nawet gminne przystanki można znaleźć w internecie tylko Lublin nie ma rozkładu jazdy PKS w internecie.I KTO ZA TO PONOSI WINĘ? Kwestia następna:lubelskiemu PKS-owi nie opłaca się w okresie wakacyjnym utrzymywać bezpośredniej lini Giżycko Lublin,a oddziałowi HRUBIESZÓW opłacało się współpracować z oddziałem w Mławie i utrzymywać codzienną komunikację na trasie Hrubieszów/przez Lublin/ do Węgorzewa przez Mikołajki Giżycko i powrót.TYLKO LUBESKIEMU PKS "się nie opłaci"!!!
Rozwiń
podrozny
podrozny (25 lipca 2008 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co mam wspolnego z PKS-em czy transportem w ogole pan Piotr-Krajecki? Nigdy ani przez moment nie zajmowal sie tym.Postawila go na to stanowisko Platforma Obywatelska to i trwa. Pytanie tylko jaki z tego beda mieli pozytek pracownicy PKS i padsazerowie.
Rozwiń
joł
joł (25 lipca 2008 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
strona jest w przebudowie od 6 miesięcy
a najlepsze jest to że na rozkładzie o 19.30 jest autobus do kazimierza i pani w informacji to potwierdziła i sobie postałem do 19.50 nic nie przyjechało więc poszedłem do dyżurnej a ona z rozbrajającym uśmiechem powiedziała że tego kursu nie ma bo pks puławy go zawiesił ale mam o 20.40 z tym że ona nie jest pewna czy też będzie
firma krzak zawsze będzie krzakiem
powodzenia
Rozwiń
RaPi
RaPi (25 lipca 2008 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedaki nie potrafią sobie poradzić z Internetowym rozkładem jazdy. Jeszcze śmieszniej sprawa wygląda z tabliczkami przystankowymi. Przykładem jest przystanek na AL. Kraśnickiej przy skrzyżowaniu z Bohaterów Monte Cassino. Rozkład aktualizowany był ostatnio w 2005 roku. Od tamtego czasu 3/4 kursów zmieniło swoje godziny lub zostało zlikwidowane.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!