wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Jak zabezpieczać imprezy studenckie? Lubelskie uczelnie o bezpieczeństwie

Dodano: 21 listopada 2015, 16:01

Lubelskie uczelnie reagują na apel Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dotyczący bezpieczeństwa imprez masowych. To efekt tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Bydgoszczy w połowie października.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

W nocy z 14 na 15 października podczas otrzęsin studentów Uniwersytetu Techniczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy, które odbywały się na terenie uczelnianego kampusu doszło do wybuchu paniki. W wyniku poniesionych obrażeń śmierć poniosły trzy osoby. Po tych wydarzeniach ówczesna minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska przesłała do rektorów polskich uczelni list przypominający o konieczności stosowania przepisów dotyczących bezpieczeństwa imprez masowych.

– Mam świadomość obowiązywania zasady autonomii terytorium uczelni […], jednak zasady wynikające z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych nie naruszają tej autonomii. Wartością nadrzędną musi być zdrowie i życie uczestników imprezy odbywających się na terenie uczelni – pisała minister Kolarska-Bobińska.

W poniedziałek komunikat będący odpowiedzią na ten apel wydał rektor UMCS prof. Stanisław Michałowski. Określa w nim tryb organizacji tego typu wydarzeń na terenie uniwersytetu. W myśl wytycznych organizatorzy m.in. muszą złożyć wniosek o zgodę do władz uczelni na 45 dni przed planowaną imprezą.

– Te regulacje obowiązują i cały czas opieramy się na nich. Nie ma tu nic nowego. Chcieliśmy tylko przypomnieć o tych zasadach – mówi Aneta Adamska z biura prasowego UMCS.

Po wydarzeniach w Bydgoszczy plan zabezpieczenia studenckich imprez opracowała Politechnika Lubelska. – Uwzględnia on potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom oraz zadania dla organizatora i służb ochrony. Został przetestowany podczas ostatniej imprezy studenckiej inaugurującej rok akademicki – mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy uczelni.

– Jeszcze przed wydarzeniami w Bydgoszczy podjęliśmy prace nad kompleksowymi procedurami bezpieczeństwa w szerszym zakresie niż bezpieczeństwo imprez masowych – mówi natomiast Lidia Jaskuła, rzecznik KUL. – Zakończymy je do końca roku.

Prace nad kompleksowym rozwiązaniem kwestii organizowanych imprez masowych prowadzi Uniwersytet Przyrodniczy. – Następuje przegląd dotychczasowych procedur. Prace te prowadzone są w porozumieniu z samorządem studenckim, organizatorem największej naszej imprezy masowej, czyli Feliniady – mówi prof. Krzysztof Gołacki, prorektor ds. studenckich i dydaktyki UP.

Weryfikacja procedur trwa również na Uniwersytecie Medycznym. – Sprawdzeniu podlegają zabezpieczenia przeciwpożarowe, sprzęt gaśniczy, oświetlenie awaryjne. Dokonujemy przeglądu ciągów komunikacyjnych w budynkach m.in. korytarzy, schodów, klatek schodowych, oceniamy drożność dróg pożarowych. Uzupełniliśmy znaki BHP, tablice, piktogramy oraz instrukcje alarmowe – mówi Włodzimierz Matysiak, rzecznik medycznej uczelni. – W kilku obiektach, m.in. w akademikach odbyły się symulowane akcje ewakuacyjne. Chodziło nam o pomiar czasu ewakuacji oraz sprawdzenie możliwości sprawnego opuszczenia budynku podczas ewentualnego pożaru.

31latek
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

31latek
31latek (22 listopada 2015 o 02:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Współcześni studenci to banda. W piątek koło 20-tej szedłem spokojnie ulicą Radziszewskiego w Lublinie. Zostałem bez powodu pobity, skopany i opluty przez grupę  4 studentów (szła z nimi też dziewczyna). Zaznaczam, że nie jestem żadnym Murzynem, Arabem, pedałem, lewakiem.Jestem tylko  lekko niepełnosprawny (kuleję na jedną nogę). Zostałem zaatakowany ot tak bez powodu. Wiem, że jeden ze studentów miał ksywę niebieski, drugi siniak. Sprawy na policję nie zgłaszałem, bo nie chce mi się z gówniarstwem procesować, zresztą nie mam zaufania do tej służby (policji)...

Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2015 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie imprezy są z definicji niezdrowe i najczęściej ordynarne, zatem najlepiej unikać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!