poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jak zaoszczędzić na chorych dzieciach

Dodano: 2 kwietnia 2008, 20:57
Autor: Ewa Stępień

Już w maju lub czerwcu będzie wiadomo, czy w DSK dojdzie do masowych zwolnień i likwidacji całych klinik.

Wtedy ma się okazać, jak zadziałał program naprawczy, który ma uratować zadłużony na 10 mln zł szpital.

- Na razie nie przewidujemy redukcji etatów medycznych ani całkowitej likwidacji jednostek. Jedynie przekształcimy i połączymy niektóre oddziały - przekazała wczoraj Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy DSK. - Obecna restrukturyzacja polegać będzie na zmniejszeniu liczby łóżek szpitalnych na jednych oddziałach (najwięcej, bo 25 ubędzie w klinice chirurgii) oraz zwiększeniu na innych (m.in.o 10 na rehabilitacji). W efekcie w szpitalu ubędzie 28 łóżek.

Pieniądze szpitalowi mają przynieść usługi wysokospecjalistyczne w zakresach takich, jak neurochirurgia, rehabilitacja, alergologia, laryngologia. Za nie fundusz zdrowia płaci szpitalowi najwięcej. Zostaną przekształcone dotychczasowe trzy oddziały chirurgiczne, a na ich bazie powstanie jedna Klinika (Oddział) Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej. Likwidacji ulegnie Klinika Gastroenterologii, a na jej bazie powstanie Klinika Pediatrii z pododdziałem alergologicznym. W Klinice Neurologii wydzielonych zostanie pięć łóżek neurochirurgicznych. Kierownicy nowych klinik (neurologii, pediatrii, kardiologii, rehabilitacji) zostaną wyłonieni w konkursach.

Aby ograniczyć koszty, pacjenci będą leżeć w szpitalu do niezbędnego minimum. Używanie leków, sprzętu jednorazowego użytku oraz robienie badań będzie monitorowane. Cały czas trwa szczegółowa analiza zatrudnienia na wszystkich stanowiskach pracy. Nie wiadomo, co się stanie z lekarzami z Kliniki Hematoonkologii, którym jako pierwszym wręczono z końcem marca umowy okresowe do 15 października. Od poprawienia zyskowności kliniki uzależniono jej dalsze funkcjonowanie.

Jak zapowiada rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego, organu założycielskiego dla DSK, podobnych umów terminowych spodziewać się mogą także inni lekarze (w sumie 79 specjalistów), którzy w ramach protestów o wyższe płace składali na przełomie roku wypowiedzenia z pracy. Chociaż po wywalczeniu podwyżek złożyli w dyrekcji podania o cofnięcie wypowiedzeń, nie zostało im to uwzględnione. - Wszystkie podania o cofnięcie wypowiedzeń będą rozpatrywane indywidualnie w najbliższym czasie - zapowiada rzecznik Osińska.
Czytaj więcej o:
Pacjent
100 g.
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pacjent
Pacjent (3 kwietnia 2008 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czemu nie stosuje sie obowiazujacego prawa.Obok umowy o prace mozna zawrzec umowe cywilna o zakazie konkurencji czyli w stosunku do lekarzy,ze pracujac w uspolecznionej sluzbie zdrowia nie beda rownoczesnie prowadzili praktyki prywatnej.To przeciez mozna juz teraz stosowac.Takie laczenie jedego z drugim jest korupcjogenne.Przenoszenie pacjentow,badania na potrzeby prywatnego gabinetu na panstwowym sprzecie,przyjmowanie prywatnych pacjentow w godzinach pracy,itd,itp.
Rozwiń
100 g.
100 g. (3 kwietnia 2008 o 07:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież wprowadzanie zmian może być z korzyścią dla pacjenta. Po co te strachy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!