sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jaka pomoc dla dłużników? Będzie nowy program

Autor: Dominik Smaga

Będzie nowy program oddłużeniowy dla najemców mieszkań komunalnych – zapowiada miasto. I przyznaje, że stary program sprawdza się kiepsko, bo skorzystało z niego zaledwie 12 osób. Z ostrzejszą krytyką występuje Lubelska Akcja Lokatorska i podsuwa miastu własne rozwiązania.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– To jest błędne koło – tak o programie mającym dać szansę na wyjście na prostą mówi Bartłomiej Rzucidło z Lubelskiej Akcji Lokatorskiej. O działaczach zrobiło się głośno podczas protestów towarzyszących niedawnym eksmisjom zleconym przez miasto prywatnej spółce. Teraz chcą, by Ratusz opracował nowy program oddłużeniowy i składają miastu własne propozycje. – Zapoznamy się z nimi – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Jakie rozwiązania podsuwają miastu działacze? Choćby takie, by osoby mieszkające samotnie mogły zamienić lokal na mniejszy, żeby podczas spłaty długu wstrzymać naliczanie odsetek, a osobom całkowicie niezdolnym do pracy dług anulować całkowicie.

To nie wszystko. Według Lubelskiej Akcji Lokatorskiej osobom z małymi zaległościami miasto powinno umarzać 80 proc. zaległości (wraz z odsetkami), o ile dłużnik w pół roku spłaci resztę, regularnie opłacając bieżący czynsz. Bardziej zadłużonym działacze proponują umarzać aż połowę zadłużenia. Reszta musiałaby być spłacona w kilka lat, przy jednoczesnym opłacaniu czynszu. I w jednym, i w drugim przypadku rata nie mogłaby przekraczać jednej trzeciej dochodu i 400 zł.

Działacze tłumaczą, że w ten sposób miasto pomoże lokatorom i odzyska choćby część pieniędzy. A jest co odzyskiwać. Dłużnicy winni są przeszło 95 milionów zł czynszu, do czego trzeba doliczyć odsetki, z których już wkrótce może się zebrać drugie tyle, bo licznik wciąż bije. I choć zadłużonych lokali jest niemal pięć tysięcy, to tylko lokatorom dwunastu z nich udało się skorzystać z oddłużenia. Mimo że taka możliwość teoretycznie istnieje już od 2011 r.

– Przygotowujemy nowy program – przyznaje Łukasz Bilik, rzecznik Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Tłumaczy, że podniesiony lub całkowicie zlikwidowany miałby być limit zadłużenia możliwego do odpracowania, który teraz wynosi 15 tys. zł. Dług można by odpracować nie tylko na terenach administrowanych przez ZNK, ale również na terenach takich jak np. miejskie tereny zielone lub parki. Nowy program mógłby wejść w życie w przyszłym roku, zająć ma się nim również Rada Miasta.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 października 2015 o 15:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamienię mieszkanie komunalne 36m nie zadłużone na większe do 80m
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak czytam że nie mieli na czynsz, nie mają pracy to kpina normalni ludzie są wyrzucani mimo że pracują ale mają chorą osobę czy samotne matki które mimo pracy nie stać na opłaty bo świadczenia rodzinne im nie przysługują nad takimi niema litości a dla tych co po kilka lat nie płacą i nigdy pracą się nie schanbili to i z możliwości odpracowania długu nie skorzystają bo tacy zawsze będą mieli obrońców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!