poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jakie kierunki wybierają przyszli studenci w Lublinie?

Dodano: 30 lipca 2013, 19:34
Autor: Rafał Panas

 (Archiwum)
(Archiwum)

Młodzi ludzie najchętniej wybierali kierunki związane z medycyną, bezpieczeństwo narodowe czy logistykę. Popularnością nie cieszą się za to filologia ukraińska, fizyka, ochrona środowiska, czy politologia

Na kierunku lekarsko-dentystyczny na Uniwersytecie Medycznym o każde z 70 miejsc na pierwszym roku walczy 30 kandydatów. To absolutny rekord tegorocznej rekrutacji na lubelskich uczelniach. Nieco mniejsze jest zainteresowanie studiami na kierunku lekarskim – tu na jedno miejsce jest 15 chętnych (limit miejsc: 230). Spore powodzenie ma też analityka medyczna i kosmetologia oraz farmacja i dietetyka (po 7-8 osób na miejsce). Natomiast na położnictwo dostaną się prawie wszyscy, którzy złożyli dokumenty.

Na KUL i UMCS hitem okazało się bezpieczeństwo narodowe. Na KUL na miejsce przypadało 6 osób, a na UMCS aż 12. Na UMCS oblegana była też logistyka (10 osób na miejsce) oraz psychologia, prawo, filologia angielska oraz jazz i muzyka estradowa.

Na UMCS porażką zakończył się nabór na religioznawstwo – ten kierunek chcą studiować zaledwie dwie osoby (miejsc jest 30). Co ciekawe, nawet połowy z zaplanowanych 90 miejsc nie wypełnili chętni na politologię. Powodzeniem nie cieszyły się też informacja naukowa, bibliotekoznawstwo, fizykochemia nowych materiałów i filologia ukraińska. Na te ostatnie kierunki było jedynie po kilku chętnych.

Sinologia (prawie 7 osób na miejsce) i anglistyka (4 osoby na indeks) – to oprócz bezpieczeństwa narodowego najchętniej wybierane kierunki na KUL. Za to jedynie po kilka osób złożyło dokumenty na przyrodoznawstwo i filozofię przyrody oraz filologię klasyczną.

Geodezja i kartografia oraz weterynaria – to z kolei najbardziej popularne studia na Uniwersytecie Przyrodniczym (10-11 osób na miejsce). Zainteresowanie jest też dietetyką, gospodarką przestrzenną i biotechnologią. Najmniej popularne okazały się: technika rolnicza i leśna, rolnictwo i agrobiznes.

Na Politechnice Lubelskiej oblegane była inżyniera biomedyczna (5 osób na miejsce), architektura i mechatronika (4 osoby na miejsce) oraz budownictwo i informatyka (3 osoby na miejsce). Tylko po kilkanaście osób zgłosiło chęć studiowania ochrony środowiska oraz fizyki technicznej.

A JAK BYŁO KIEDYŚ? WYNIKI REKRUTACJI W 2005 R

UMCS

psychologia 29,2
biotechnologia 17,6
socjologia 12,6
dziennikarstwo 11,7
filologia angielska 11,6
politologia 10,7

Akademia Medyczna

fizjoterapia 12,6
farmacja 6,2
dietetyka 4,3
lekarski 4,1
stomatologia 3,4

Politechnika Lubelska

informatyka 6,7
budownictwo 4,1
zarządzanie i marketing 4
architektura i urbanistyka 3,6
elektrotechnika 2,1

Akademia Rolnicza

biotechnologia 9
obrót towarowy i obsługa celna 10,8
weterynaria 8
architektura parków i ogrodów 8,2

KUL

Filologia angielska 16,7
Psychologia 8,2
Ekonomia 6,7
Filologia polska 7,1
Pedagogika 6,7

Czytaj więcej o:
Gość
Konrad
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2013 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylko wam agencje towarzyskie POzostały,tusk musi odejść.

Rozwiń
Konrad
Konrad (31 lipca 2013 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odbyłem studia w zakresie politologii na UMCS,nie mogłem znależć pracy w wyuczonym zawodzie,więc odbyłem jeszcze studia podyplomowe w trzyletniej zasadniczej szkole zawodowej w moim miasteczku/w zakresie elektryczności/.Po odbyciu tych studiów podyplomowych zdobyłem różne uprawnienia i dzisiaj prowadzę zakład instalatorstwa elektrycznego.I tak sobie myślę,że gdybym kiedyś nie wybrał studiów politologicznych,to nie wiem kim bym dzisiaj był.

Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2013 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepsze zawody to murarz, tynkarz, elektryk, fryzjer, kosmetyczka, a dla kobiet jeden na p ( nie chodzi o prawnika - gdyż ten w tym porównaniu wypada bardzo ubogo ).

Rozwiń
Josef
Josef (31 lipca 2013 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Młodzież wybiera zawody ,gdzie są największe przekręty ,bo tam można zarobić..Nic się nie dzieje zgodnie z zapotrzebowaniem ,bo takowe nie istnieje.Urzędy pracy zajmują się upychaniem kolesiow partyjnych ,a nie organizuja rynku pracy.Hazardziści i gumofilcowi rozłozyli gospodarkę i jej organizację,a teraz powoli rozkładają cały polski organizm!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!