sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Jeden okradł sąsiadkę, drugi… syna

  Edytuj ten wpis
Autor: (mb)

Policjanci zatrzymali 52-letniego mężczyznę, który okradł swoją sąsiadkę. Drzwi mieszkania otworzył kluczem, który kobieta trzymała pod wycieraczką. Z kolei 33-latek z Lublina ukradł rower własnemu synowi.

We wtorek na policję zgłosiła się mieszkanka Kozic Górnych (pow. świdnicki), która oświadczyła, że gdy była w kościele, ktoś wszedł do jej domu i skradł piłę spalinową oraz artykuły spożywcze. Do mieszkania złodziej wszedł otwierając drzwi wejściowe kluczem, który pozostawiła pod wycieraczką.

Policjanci ustalili, że włamywaczem jest… jej sąsiad. Udało się odzyskać skradzioną piłę, ale artykułów spożywczych nie. Mężczyzna już zdążył je skonsumować. 52-latek został zatrzymany. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Z kolei 5 lat więzienia grozi 33-letniemu mieszkańcowi Lublina, który okradł… własnego syna. Podczas nieobecności rodziny mężczyzna zabrał należący do malucha rower i wstawił go do lombardu. Za uzyskane w ten sposób 200 złotych poszedł się upić.

– We wtorek policjanci zostali wezwani na interwencję dotyczącą awantury domowej – relacjonuje mł. asp. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji. – Na miejscu wyszło na jaw, że powodem małżeńskiej kłótni był rower, a właściwie jego brak.

Gdy żona wróciła z pracy i znalazła odcinek z lombardu postanowiła, że nie podaruje tego mężowi. Nietrzeźwy 33-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzut kradzieży.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!