poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

„Jedziemy na Witulin i utopimy go!”. Znęcali się nad kolegą, kazali mu pływać w lodowatej wodzie

Dodano: 1 września 2016, 21:02

Z akt sprawy wynika, że poszkodowany mężczyzna kupował od oskarżonych amfetaminę. Miał kłopoty z płaceniem na czas, ale wierzyciele nie chcieli czekać. Dziś odpowiadają za bezprawne pozbawienie wolności i rozbój
Z akt sprawy wynika, że poszkodowany mężczyzna kupował od oskarżonych amfetaminę. Miał kłopoty z płaceniem na czas, ale wierzyciele nie chcieli czekać. Dziś odpowiadają za bezprawne pozbawienie wolności i rozbój

Trwa proces recydywistów z Białej Podlaskiej oskarżonych o znęcanie się nad kolegą. Mieli go uprowadzić i wywieźć na odludzie. Tam, według śledczych, pobili mężczyznę i zmusili do pływania w lodowatej wodzie

Zarówno 27-letni Jonasz O., jak i 32-letni Cezary B. zaprzeczają zarzutom. Starszy z mężczyzn przyznał jedynie, że szarpał Wojciecha R. i wrzucił go do wody. Brutalne zachowanie miało być sposobem na odzyskanie długu.

Z akt sprawy wynika, że poszkodowany mężczyzna kupował od oskarżonych amfetaminę. Miał kłopoty z płaceniem na czas, ale wierzyciele nie chcieli czekać. Dziś odpowiadają więc za bezprawne pozbawienie wolności i rozbój. Obaj byli wcześniej karani. Pierwszy odsiadywał m.in. wyrok za gwałt, drugi – za rozbój.

Wydarzenia, których dotyczy obecny proces, rozegrały się w marcu w Białej Podlaskiej. Mężczyźni przyjechali do firmy, w której pracował ich dłużnik. Całe zajście nagrała kamera monitoringu.

– Jakiś mężczyzna próbował rozmawiać z panem Wojciechem, który nie chciał wyjść. Wykonywał gwałtowne gesty. Ten mężczyzna ściągnął mu kurtkę – wspominała wczoraj w sądzie była szefowa Wojciecha R.

W końcu mężczyzna wyszedł razem z człowiekiem, który odwiedził go w pracy. Wrócił po kilku godzinach. – Powiedział, że został wywieziony i pobity – opowiada była przełożona Wojciecha R.
Według śledczych, mężczyzną który pojawił się w firmie, był Cezary B. Grożąc koledze pobiciem zmusił go, by wsiadł z nim do auta. W samochodzie był Jonasz O. i jego dwie znajome.

– Kiedy Czarek wsiadł, powiedział: „jedziemy na Witulin i utopimy go” – zeznał Wojciech R.

Pojechali nad pobliski zalew w Witulinie. Z akt sprawy wynika, że Cezary B. i Jonasz O. kazali dłużnikowi rozebrać się do naga i pływać w lodowatej wodzie.

– Miałem płynąć na drugi brzeg i zawracać – opowiadał wczoraj w sądzie Wojciech R. Później napastnicy mieli kazać mu czołgać się w piachu i okładali go znalezionymi w pobliżu kijami. Z relacji mężczyzny wynika, że chcieli od niego 10 tys. zł. – dwa razy więcej, niż wynosił rzekomy dług.

Cezary B. i jego kompan odwieźli przemoczonego mężczyznę do domu. Tam Wojciech R. miał się przebrać, po czym wrócił do pracy. W międzyczasie napastnicy mieli zabrać mu kluczyki do samochodu i mieszkania. Warte 2500 zł auto zabrał ich kolega, Konrad S. On również trafił na ławę oskarżonych.
Po utracie samochodu Wojciech R. zdecydował się powiadomić o zajściu policję. Cezary B. i Jonasz O. zostali zatrzymani tego samego wieczora. Czekają na wyrok w areszcie. Sprawa wróci na wokandę w październiku.

Czytaj więcej o: policja sąd proces znęcanie się
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 września 2016 o 06:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za sprzedarz narkotyków powinna być kara minimum20 lat za kratami
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2016 o 05:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak nie chciał oddać kasy dobrze łachudrze zrobili ja bym jeszcze mu zrobił kręcenie wora z pestkowaniem
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2016 o 23:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
s***. . . y
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!