środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Jest nowa koncepcja na Wieniawę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 września 2008, 18:57
Autor: Dominik Smaga

Będzie kolejna koncepcja zagospodarowania terenu Lublinianki przy ul. Leszczyńskiego.

Inwestor chce tam ulokować osiedle mieszkaniowe i galerie handlowe. Ale Ratusz stawia warunek: musi powstać wiadukt nad al. Solidarności.

Niedawno inwestor zaprezentował nowy pomysł na wykorzystanie ziemi leżącej odłogiem od 6 lat. Spółka Lublinianka nie wycofuje się z przebudowy stadionu, ale - tak jak zapowiadała od początku - chce też postawić obok obiekty, dzięki którym przedsięwzięcie się zwróci. Tym razem mają to być… domy mieszkalne i galerie handlowe.

Ale Ratusz zapowiada, że nie zgodzi się na żadną propozycję, o ile firma nie zdecyduje się na kolosalną przebudowę dróg w tym rejonie. - Ulica Leszczyńskiego jest tak wąska i trudna do pokonania, że nie pozwala to na jakiekolwiek inwestycje w tym rejonie - mówi nam jeden z wysokich urzędników magistratu. - Trzeba zrobić całkowicie nowe wjazdy i wyjazdy z tego terenu. Nie ma tam wiele miejsca, dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem jest budowa wiaduktu nad al. Solidarności - dodaje.

Pat w sprawie stadionu przy Leszczyńskiego trwa już od 2002 r., kiedy to należący do Skarbu Państwa - a zarządzany przez miasto - teren został wydzierżawiony spółce Lublinianka. Inwestor od początku miał pod górkę. Przez długi czas plany blokowała Wyznaniowa Gmina Żydowska, do której należała część gruntów, ale w 2005 r. Ratusz zdołał je ostatecznie przejąć. Pojawił się też inny problem - tak dużych obiektów handlowych nie można stawiać na terenach, które nie mają uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego.

Część radnych proponuje już, by umowę dzierżawy rozwiązać i znaleźć inną firmę, która zechce zająć się tym terenem i zgodzi się na zabezpieczenia finansowe, gwarantujące to, że miasto będzie miało fundusze na samodzielne zagospodarowanie terenu, gdyby inwestor nie dotrzymał słowa. Sęk w tym, że obecną umowę można zerwać w sytuacji, gdyby inwestor nie zaczął prac w ciągu dwóch lat od otrzymania pozwolenia na budowę. A takie pozwolenie do dziś nie zostało wydane, więc o zwłoce nie ma mowy.

Na stadionie nie dzieje się nic, miasto traci cierpliwość i żąda nowych propozycji. - Spółka zapowiedziała złożenie nowego wniosku o ustalenie warunków zabudowy - przyznaje Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.

- Do wniosku odniesiemy się dopiero wtedy, kiedy go otrzymamy - stwierdza Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta Lublina.

Na oficjalne stanowisko spółki w tej sprawie trzeba będzie czekać prawdopodobnie aż do 22 września.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Fang
zarys
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (11 września 2008 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miasto ma tylko 16 radców prawnych a w spółce jednego, ale takiego co wie, co ma robić.
Rozwiń
zarys
zarys (11 września 2008 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czemu miasto nie potrafi sobie poradzić z takimi cwaniakami, przecież wiadomo że najchętniej zburzyli by cały stadion napchali klockowatych "apartamentowców" i wcisnęli obok kolejną galerię/hipermarket, a żadnego wiaduktu od strony Solidarności nie będzie bo za drogi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!