sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Jest nowy kontrakt na sprzątanie miasta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 czerwca 2009, 19:33
Autor: DOMINIK SMAGA

Dzikie wysypiska mają sukcesywnie znikać z miasta. Ratusz podpisał właśnie umowy na usuwanie takich składowisk. A tam, gdzie były śmieci ogrodnicy mają zakładać trawniki.

Lublin podzielony został na cztery rejony. A usuwanie dzikich wysypisk miejscy urzędnicy powierzyli dwóm firmom: MPO Sita oraz Architektura Zieleni "Hortus”. Zgodnie z umową właśnie te firmy będą przez najbliższe trzy lata musiały sprzątać wszystko to, co zleci im magistrat.

- Rocznie likwidujemy w taki sposób około 100 dzikich wysypisk - mówi Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w lubelskim Urzędzie Miasta, który odpowiada za czystość Lublina.

- Od Straży Miejskiej mamy najwięcej zgłoszeń. Był taki dzień, kiedy za jednym razem powiadomili nas o czternastu różnych wysypiskach - przyznaje Radzikowski. - Strażnicy mają zwykle pełną dokumentację.

Gdzie w Lublinie jest najwięcej dzikich wysypisk? - Nie ma reguły - odpowiadają w magistracie. Ale są miejsca, gdzie odpady raz sprzątnięte pojawiają się tam ponownie już po kilku tygodniach. Z reguły w krzaki i do wąwozów mieszkańcy wynoszą zwykłe odpadki bytowe, takie jak opakowania po produktach spożywczych, obierki, czy resztki jedzenia.

Rzadziej można trafić na zwały gruzu podrzucane przez lublinian remontujących swoje domy i mieszkania. Sporadycznie zdarzają się za to odpady z zakładów przemysłowych, firm i warsztatów, bo przedsiębiorców najłatwiej jest skontrolować.

Wysypiska mają być likwidowane w ciągu dwóch tygodni po ich zgłoszeniu do magistratu lub Straży Miejskiej. Hortus i MPO mają nie tylko wywieźć śmieci na miejskie wysypisko w Rokitnie, ale też przekazać do utylizacji to, co do Rokitna trafić nie powinno. Na tym nie koniec. Robotnicy będą zobowiązani do wykoszenia chwastów i jednorocznych samosiewów, nawiezienia świeżej ziemi i torfu oraz zasiania trawnika.





  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Eko.obywatel@gmail.com
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Eko.obywatel@gmail.com
Eko.obywatel@gmail.com (7 czerwca 2009 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Całą dyskusję dotyczącą klęski narodowej jaką są dzikie wysypiska, które nie są znane w większości krajów unijnych (Włochy to wyjątek – tam rządzi mafia…) - trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów domowych.

W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki.

Zryczałtowana opłata musi też starczyć na opłacenie kosztów selektywnej zbiórki i kosztów przetwarzania odpadów.
Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się w pojemnikach – gmina jest obowiązana skorygować ewentualnie liczbę i wielkość pojemników na tej posesji – ale musi bez dodatkowej opłaty odebrać odpady z tej posesji w ramach opłaty zryczałtowanej).

Gdyby było tak jak jest w Polsce – tam też mieszkańcy tworzyliby dla „oszczędności” w opłatach dzikie wysypiska… Taki system opłat i przeniesienie własności wyniesionych odpadów domowych na gminę - powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu odpadów „w krzaki”, czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie odpadów w domowych piecach.

Kiedy usunie się przyczyny systemowe powstawania dzikich wysypisk – niepotrzebne są nawoływania do częstszych kontroli i zwiększania liczby strażników miejskich. Prewencja jest zawsze lepsza i tańsza od leczenia…

Dzięki takiemu systemowi są już kraje w których na składowiska trafia jedynie 3 procent odpadów, reszta jest zagospodarowywana - a u nas – mimo przystąpienia 5 lat temu do Unii Europejskiej jest 97 procent odpadów ląduje na składowiskach - w tym też na "dzikich wysypiskach"…

Mimo tego, że gospodarka odpadami komunalnymi jest częścią działań dla ochrony środowiska – to nie ministerstwo środowiska kreuje w Polsce politykę w tej dziedzinie… Formalnie zasady gospodarki odpadami ustala ministerstwo infrastruktury, ale obecnie – nikt nie wie dlaczego – nad nowym systemem w tej dziedzinie od miesięcy zajmuje się ministerstwo rozwoju regionalnego…
Jest to też jeden z symptomów gorszącego chaosu systemowego jaki od lat panuje w gospodarce odpadami komunalnymi…
DZIKIE WYSYPISKA STAŁY SIĘ NASZĄ KLĘSKĄ NARODOWĄ I WSTYDLIWĄ WIZYTÓWKĄ ODSŁANIAJĄCĄ BRAK WŁAŚCIWYCH ZASAD ORGANIZACJI I LOGISTYKI...

O prawidłowej gospodarce odpadami i o potrzebie selektywnej zbiórki odpadów domowych – polski telewidz może się incydentalnie dowiedzieć gdy przypadkiem ogląda w godzinach przedpołudniowych program „Siła z
natury” w bloku programów dla… rolników… Mimo zatrważających zapóźnień – ani śladu systematycznej i profesjonalnie prowadzonej „narodowej kampanii ekoedukacyjnej” – choć „Narodowa Strategia” w tej dziedzinie jest na papierze od 2002 roku…

--- Trzeba przyjąć unijną zasadę, że „jeśli różnice między przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty - niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w osiąganiu unijnej hierarchii postępowania z odpadami”. --- Rezultaty Unii Europejskiej w zakresie skuteczności ochrony środowiska są jednym z największych osiągnięć tej Wspólnoty.

---- U nas w Polsce środowiska przedsiębiorców prywatnych, które już dwukrotnie dzięki skutecznemu (kosztownemu) lobbingowi ,,zadbały’’ o to, aby Sejm odrzucił ,,europejskie’’ reformy w tej dziedzinie, starannie tuszują prawdziwy powód katastrofalnego stanu - a więc zaniechanie reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi.

SMUTNE JEST TO, ŻE DO CHÓRU TYCH KTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE MAMY „WZORCOWY SYSTEM” GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI PRZYŁĄCZA SIĘ DYREKTOR WYDZIAŁU OCHRONY ŚRODOWISKA Z URZĘDU MIASTA W LUBLINIE, TAKŻE PRZECIWNY WPROWADZENIU SYSTEMOWEGO EURO-PROGRAMU NAPRAWCZEGO… NIE PRZESZKADZA MU TO, ŻE Z PIENIĘDZY PODATNIKÓW FINANSUJE SKUTKI ZŁEGO SYSTEMU – CZYLI DZIKIE WYSYPISKA NIESPOTYKANE W MIASTACH PAŃSTW „STAREJ” UNII EUROPEJSKIEJ…

--- Osiem lat od podpisania unijnych zobowiązań akcesyjnych rozdziału środowisko, siedem lat od przyjęcia Krajowego Planu Gospodarki Odpadami, po pięciu latach naszej obecności we Wspólnocie:
- w selektywnej zbiórce odpadów zbiera się zaledwie 2,5 proc. wagowych całego strumienia odpadów komunalnych - postęp w stosunku do 2000 r. wynosi jedynie 0,8% (około 97,5% odpadów komunalnych trafia na składowiska),
- procesom przekształcania biologicznego poddaje się około 5% odpadów komunalnych ulegających biodegradacji, podczas gdy do 2010 r. Polska musi osiągnąć w tej dziedzinie 25%. - oznaczać to powinno prawie pięciokrotny wzrost w krótkim 2-letnim okresie czasu, co już wiadomo, że jest nierealne!,
- unieszkodliwieniu poprzez termiczne przekształcanie poddaje się zaledwie 0,7% wszystkich wytworzonych odpadów komunalnych - od 2000 r. nie osiągnięto postępu w tym segmencie gospodarki odpadami komunalnymi,
- recykling papieru i tektury jest realizowany w niespełna w 50% założeń I KPGO,
- zbiórkę odpadów wielkogabarytowych realizuje się w gminach na poziomie 24% założeń I KPGO,
- ze strumienia odpadów komunalnych zamiast założonych 17 tys. Mg wydzielono w 2005 r. około 102 tony(!) frakcji niebezpiecznych - czyli wskaźnik wykonania założeń I KPGO wyniósł 0,6%.

--- Tylko przedstawienie wobec Unii Europejskiej konkretnej „mapy drogowej” programu naprawczego – może odsunąć nałożenie sankcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości… Skutki karygodnych zaniedbań w transpozycji i implementacji unijnych zasad systemowych gospodarki odpadami komunalnymi mogą wyniknąć w ważnym dla Polski roku 2012…

--- Żałosne jest to, że aby w Polsce administracje gminne mogły posiadać takie same narzędzia i mechanizmy zarządzania jakie mają samorządy w Unii Europejskiej - trzeba wszczynać referendum lokalne...
Jeśli mieszkańcu-obywatelu chcesz ładu i porządku w swoim otoczeniu - jak przystało na Europę – domagaj się unijnych zasad w gospodarce odpadami, gdzie nie ma miejsca na unikanie opłaty, zaśmiecanie otoczenia i palenie śmieci w piecach domowych, bo za usunięcie i zagospodarowanie śmieci domowych odpowiada administracja której się za to płaci zryczałtowaną daninę!

TE OSOBY PUBLICZNE, KTÓRE POSIADAJĄC DOSTATECZNY ZASÓB WIEDZY W ZAKRESIE SYTUACJI POLSKIEJ GOSPODARKI ODPADAMI KOMUNALNYMI - NIE ARTYKUŁUJĄ W 2009 R. POTRZEBY PRZEPROWADZENIA EURO-PROGRAMU NAPRAWCZEGO - TO ALBO SĄ OCIĘŻALI UMYSŁOWO ALBO SKORUMPOWANI...

Nie ma innej diagnozy dla przyczyn zaniechań trwających już niemal osiem lat...". Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej - to jak mówi to Władysław Bartoszewski - "rżnie głupa"...

Zdzisław Smolak - eko.obywatel@gmail.com – społeczny rzecznik przeprowadzenia euro-programu naprawczego dla polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi.
------------------------------------
- Racja stanu kontra Polnische Wirtschaft
[url="http://www.wspolnota.org.pl/content/view/3723/"]http://www.wspolnota.org.pl/content/view/3723/[/url]
---------------------------------
Co rząd zamierza zrobić z odpadami komunalnymi -
[url="http://www.wspolnota.org.pl/content/view/8049/"]http://www.wspolnota.org.pl/content/view/8049/[/url] \
---------------------------------
Dramat polskiej gospodarki odpadami –
[url="http://wp.tv/i,Gospodarka-odpadami,mid,305074,klip.html?ticaid=6812c"]http://wp.tv/i,Gospodarka-odpadami,mid,305...ml?ticaid=6812c[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!