sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Zeznania kobiet z Lubelszczyzny mogą pogrążyć Leppera

Agnieszka K., była działaczka lubelskiej Samoobrony, dementuje prasowe doniesienia, że uczestniczyła w zakrapianych alkoholem imprezach. A o molestowaniu przez Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego nie chce mówić. Twierdzi, że boi się ataków ze strony liderów partii.
O zeznaniach lublinianki złożonych przed łódzkimi prokuratorami napisała wczorajsza Gazeta Wyborcza. Kobieta miała im opowiedzieć o seksualnych propozycjach, które dostała od liderów Samoobrony podczas partyjnych imprez w Lublinie.

O zwyczajach panujących w partii Agnieszka K. mówiła Dziennikowi Wschodniemu jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Wspominała wydarzenia z 2002 r., kiedy była szefową lubelskiej młodzieżówki Samoobrony. - Koledzy ostrzegali przed Łyżwińskim dziewczyny przychodzące do młodzieżówki. Powszechnie było wiadomo, że nagabuje i jest agresywny. Jak sobie upatrzył kobietę, to nie dawał spokoju. Np. wydzwaniał, żeby została po szkoleniach. Na szczęście my miałyśmy silnego przywódcę posła Żywca, który ostro zażądał, żeby się odczepił. W innych regionach był dramat. Łyżwiński skandalicznie wykorzystywał biedne dziewczyny, a Lepper też jest winny, bo o wszystkim wiedział, ale nie interweniował - relacjonowała kobieta.
Wygląda na to, że rozgłos wokół skandalu obyczajowego przeraził Agnieszkę K. Wczoraj w rozmowie z naszym dziennikarzem jej wypowiedź nie była taka jednoznaczna. - To bardzo delikatna sprawa - mówi. Ale też dodaje niemal płacząc: - Jestem przerażona. Chcę trochę spokoju. Nie chcę mówić, co zeznałam, żeby Lepper mnie nie atakował. Na pewno nie brałam udziału w pijackich imprezach, trzymałam się od tego z daleka.

Łódzcy prokuratorzy przyjechali do Lublina w czwartek. Już od grudnia badają, czy posłowie i liderzy Samoobrony Andrzej Lepper oraz Stanisław Łyżwiński dawali pracę w zamian za seks. W dwa dni przesłuchali kilkadziesiąt osób - dawnych i obecnych członków Samoobrony. Powód dał Konrad Rękas, były działacz partii Leppera i radny wojewódzki. Zeznał, że w 2002 roku po libacji alkoholowej w Lublinie, pijany Andrzej Lepper ciągnął do łóżka dwie młode działaczki. Miał proponować seks również żonie Rękasa. Ona podczas przesłuchania potwierdziła słowa męża.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!