środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Julka, masz wyzdrowieć i Ani Mru-Mru

Dodano: 12 marca 2007, 20:27

Siedmioletnia Julka, chora na białaczkę, promieniała dziś szczęściem. Wymarzyła sobie spotkanie z kabaretem Ani Mru-Mru.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Marcin Wójcik i Michał Wójcik pojawili się w szpitalu.

Wszystko zorganizowała Fundacja "Mam marzenie”, spełniająca pragnienia ciężko chorych dzieci. Byliśmy świadkami tych odwiedzin.
Godz. 14. Klinika Hematoonkologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Chore dzieci czekają. W pidżamach, szlafrokach. Buzię Julki chroni przed zarazkami maseczka. Na głowie niebieska chusteczka. Korytarzem nadciąga tłum fotoreporterów. Na widok gwiazd rozlegają się oklaski. - Julka, mamy dla ciebie prezenty. To jest płyta DVD z naszymi skeczami - rozpakowują reklamówki.
- Znam wszystkie - chwali się dziewczynka. Wolontariusze z fundacji potwierdzają, że cytuje ich skecze jak z rękawa.
Julka błyszczy. Pyta, odpowiada. Nie przejmuje się błyskiem fleszy fotograficznych. - Plakaty powieszę w domu. Będę patrzyła, jak będę spać z rodzicami - planuje głośno.
- Michał też śpi z rodzicami. Oj, ale miałem tego głośno nie mówić - łapie się za usta Marcin, a dzieci śmieją się.
Julka pyta, gdzie kabaret jedzie na występy. Dowiadujemy się, że za tydzień Ani Mru-Mru wybiera się za ocean. Przychodzi czas na autografy. Dzieci ustawiają się w kolejce. Lekarze i pielęgniarki podobnie.
Agnieszka Sulisz, mama dziewczynki mówi, jak doszło do wczorajszego obdarowania. - Szpitalny psycholog podsunął nam taki pomysł.
Michał ocenia: To było wielkie przeżycie. Była większą gwiazdą od nas.
A Marcin dopowiada:  To nieprawdopodobne, że mogłem być czyimś spełnionym marzeniem, to wyróżnienie.
Dziś kolejnemu pacjentowi z DSK spełni się marzenie. Lubelscy antyterroryści podarują choremu chłopcu laptop.
(step)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!