poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Jutro, w grudniu...


Wczoraj po raz kolejny kilkudziesięciu rolników protestowało, przeciw działaniom spółki Agram w Lublinie. Firma jest im winna pieniądze za dostarczone warzywa i owoce, nawet te z ubiegłorocznych zbiorów. Także pracownicy spółki nie otrzymali poborów od lipca.
Tak jest już od dwóch lat. Zmieniły się w tym czasie już trzy ekipy zarządzające firmą, każda obiecywała wypłatę już wkrótce. Tak było i wczoraj. Zaległości sięgają w sumie 2 tys. zł.

Właściciele obiecują, plantatorzy nie wierzą

– Już jutro w środę, do godz. 11 zostanie wywieszona lista nowych przelewów dla rolników, po niej będzie następna – obiecywał pełnomocnik właścicieli Jerzy Klusek. – Robimy co możemy by poprawić sytuację. Wzięliśmy kredyt, na płatności.
– Nie wierzymy w obietnice, mówi plantator Zbigniew Lis. Pokazuje plik pism. To kolejne niespełnione obietnice wypłat: czysty zysk dla przedsiębiorstwa i strata dla rolnika.
– Gdzie podziewają się pieniądze? My bierzemy kredyty, by przywieźć tu warzywa, za które ponad rok nam się nie płaci. W efekcie kredytujemy firmę własnym kosztem – mówił w imieniu rolników Jerzy Kotowski z Krasienina.

Nie odpowiadają posłowi

Józef Ostrowski z miejscowości Barak, tak jak kilkuset innych plantatorów, ma kilka tysięcy złotych należności w Agramie. Spraw nie kierują do sądu, bo to trwa i kosztuje. Kontynuują rozmowy z przedstawicielami firmy, zastanawiają się czy przywozić tu kolejne dostawy. – Trzeba więcej zapłacić dostawcom. Sprzedaż dynamicznie rośnie, a pracownicy ani plantatorzy zapłaty nie otrzymują. Na moje interwencje nikt nie odpowiada – ujmował się za poszkodowanymi poseł Stanisław Głębocki.

Powoli wychodzą na prostą

– W magazynach mamy 4,5 tys. ton warzyw. Sprzedaż dopiero się zaczyna. Uzyskane środki przeznaczymy na spłatę należności. Sporo pieniędzy utopiono w firmie. Restrukturyzujemy ją, zmniejszamy koszty. Zamykamy zakład przy ul. Turystycznej bo przyniósł 150 tys. zł strat. Zwolniliśmy ponad stu pracowników, mniej pieniędzy pójdzie na płace. W ub. o tej porze rolnikom winni byliśmy kilka razy więcej niż teraz; wszyscy ponosimy konsekwencje działania w trudnych warunkach ekonomicznych. Dług z 18 milionów zł stopniał do 2 mln zł. Powoli wychodzimy na prostą już niedługo, sytuacja się poprawi –obiecywał pełnomocnik.
Pracownicy i rolnicy tracą już cierpliwość. Wielu z nich szuka innego rynku zbytu. Ale inni boją się o firmę, z której żyją. Zawiązali Stowarzyszenie Akcjonariuszy, oraz Zrzeszenie Plantatorów Owoców i Warzyw które będą walczyć o zakład który jest ich rynkiem zbytu oraz prawa pracowników i plantatorów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO