poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Jutro, w grudniu...

Autor: Maria Balicka

Wczoraj po raz kolejny kilkudziesięciu rolników protestowało, przeciw działaniom spółki Agram w Lublinie. Firma jest im winna pieniądze za dostarczone warzywa i owoce, nawet te z ubiegłorocznych zbiorów. Także pracownicy spółki nie otrzymali poborów od lipca.
Tak jest już od dwóch lat. Zmieniły się w tym czasie już trzy ekipy zarządzające firmą, każda obiecywała wypłatę już wkrótce. Tak było i wczoraj. Zaległości sięgają w sumie 2 tys. zł.

Właściciele obiecują, plantatorzy nie wierzą

– Już jutro w środę, do godz. 11 zostanie wywieszona lista nowych przelewów dla rolników, po niej będzie następna – obiecywał pełnomocnik właścicieli Jerzy Klusek. – Robimy co możemy by poprawić sytuację. Wzięliśmy kredyt, na płatności.
– Nie wierzymy w obietnice, mówi plantator Zbigniew Lis. Pokazuje plik pism. To kolejne niespełnione obietnice wypłat: czysty zysk dla przedsiębiorstwa i strata dla rolnika.
– Gdzie podziewają się pieniądze? My bierzemy kredyty, by przywieźć tu warzywa, za które ponad rok nam się nie płaci. W efekcie kredytujemy firmę własnym kosztem – mówił w imieniu rolników Jerzy Kotowski z Krasienina.

Nie odpowiadają posłowi

Józef Ostrowski z miejscowości Barak, tak jak kilkuset innych plantatorów, ma kilka tysięcy złotych należności w Agramie. Spraw nie kierują do sądu, bo to trwa i kosztuje. Kontynuują rozmowy z przedstawicielami firmy, zastanawiają się czy przywozić tu kolejne dostawy. – Trzeba więcej zapłacić dostawcom. Sprzedaż dynamicznie rośnie, a pracownicy ani plantatorzy zapłaty nie otrzymują. Na moje interwencje nikt nie odpowiada – ujmował się za poszkodowanymi poseł Stanisław Głębocki.

Powoli wychodzą na prostą

– W magazynach mamy 4,5 tys. ton warzyw. Sprzedaż dopiero się zaczyna. Uzyskane środki przeznaczymy na spłatę należności. Sporo pieniędzy utopiono w firmie. Restrukturyzujemy ją, zmniejszamy koszty. Zamykamy zakład przy ul. Turystycznej bo przyniósł 150 tys. zł strat. Zwolniliśmy ponad stu pracowników, mniej pieniędzy pójdzie na płace. W ub. o tej porze rolnikom winni byliśmy kilka razy więcej niż teraz; wszyscy ponosimy konsekwencje działania w trudnych warunkach ekonomicznych. Dług z 18 milionów zł stopniał do 2 mln zł. Powoli wychodzimy na prostą już niedługo, sytuacja się poprawi –obiecywał pełnomocnik.
Pracownicy i rolnicy tracą już cierpliwość. Wielu z nich szuka innego rynku zbytu. Ale inni boją się o firmę, z której żyją. Zawiązali Stowarzyszenie Akcjonariuszy, oraz Zrzeszenie Plantatorów Owoców i Warzyw które będą walczyć o zakład który jest ich rynkiem zbytu oraz prawa pracowników i plantatorów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!