piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Już trzecia uczelnia w Lublinie ma swój żłobek. KUL otworzył "Żłobek szczęśliwych maluchów"

Dodano: 2 czerwca 2016, 06:22

W środę został otwarty „Żłobek szczęśliwych maluchów” przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. To już trzeci uczelniany żłobek w mieście. Takie palcówki mają też Uniwersytet Medyczny i UMCS.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– W naszym żłobku jest 25 miejsc, wszystkie są już zajęte. Dzieci będą mogły korzystać z dwóch sypialni i dwóch sal zabaw. Każdą z dwóch grup opiekuje się dwóch pracowników – mówi Anna Głogowska-Maj, dyrektor żłobka, który został w środę otworzony przy KUL. – Maluchy będą miały m.in. zajęcia muzyczno-ruchowe i edukacyjne, w tym zajęcia z języka angielskiego.

Za miesięczny pobyt dziecka z wyżywieniem rodzice muszą zapłacić około 400 zł. – Taka cena obowiązuje do końca tego roku. Ewentualne zmiany będą zależały od wysokości dofinansowania, które otrzymamy z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – mówi Głogowska-Maj.

– Zdecydowałam się na ten żłobek, bo odpowiada mi lokalizacja, ale też oferta zajęć dla dzieci. Myślę, że mój synek będzie miał tu bardzo dobrą opiekę – mówi Izabela Leraczyk, pracownik KUL.

A jak radzą sobie inne uczelniane żłobki? – Na początku, kiedy ruszyliśmy z zapisami było bardzo dużo chętnych. Później, kiedy trzeba było rozważyć kwestie finansowe lista się skróciła.

Kiedy otworzyliśmy żłobek nie wszystkie miejsca były zajęte – przyznaje Monika Jarczyk z Uniwersytetu Medycznego. – Po jakimś czasie okazało się jednak, że zadziałał tzw. marketing szeptany. Rodzice przekazywali sobie informacje o wysokiej jakości naszej opieki i chętnych zaczęło przybywać. W tym momencie wszystkie miejsca – 30 – są zajęte. Stworzyliśmy nawet listę rezerwową, na której już jest 30 chętnych.

W tym momencie za pobyt dziecka z wyżywieniem w tym żłobku trzeba zapłacić ok. 480 zł. – Cena jest niższa od pierwotnej, bo stowarzyszenie Klanza, z którym współpracujemy przy prowadzeniu żłobka uzyskało dofinansowanie z kilku źródeł – mówi Jarczyk.

Wszystkie miejsca są też zajęte w żłobku, który działa przy UMCS. – W 90 procentach to dzieci studentów, doktorantów lub pracowników naszego uniwersytetu, taki jest priorytet w przyjmowaniu zgłoszeń – mówi Aneta Adamska rzecznik UMCS. – Dziećmi zajmuje się pięciu opiekunów. W ofercie są m.in. gimnastyka, zajęcia muzyczne i edukacyjne. Za pobyt dziecka rodzice muszą zapłacić 250 zł. Do tego trzeba doliczyć 9,50 za dzienne wyżywienie.

Czytaj więcej o: Uniwersytet Medyczny UMCS żłobek
no comment
KZ NSZZ
inkle
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

no comment
no comment (3 czerwca 2016 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
więc kiedy czas na rodzinę i dzieci po 40 to chyba trochę za późno bo chyba bym nie chciała mieć dziadków za rodziców.
Nie każdy zostaje rodzicem po 40stce dlatego że chciał - czasami poznał późno drugą połówkę a potem walczył o dziecko. Trzeba być totalnie niewrażliwym, żeby o rodzicach 40+ mówić, że nie chciałoby się ich mieć tylko dlatego, że nie mają po 20 lat...
Rozwiń
KZ NSZZ
KZ NSZZ "S" ORG. i ASC (3 czerwca 2016 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więcej info znajdziesz na fb po wpisaniu Kz Nszz Solidarnosc Organistow (z dopiskiem 2; 3 i 4). Resztę obejmuje PiS - lamowska CENZURA!
Rozwiń
inkle
inkle (3 czerwca 2016 o 03:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Decyzja jest podjeta. Od dzisiaj mam11 lat i nie znam zlobka. Wiem, ze zolnierze radzieccy mieli karabiny na sznurkach, a polska kawaleria konie przeciwko czolgom. Zolnierze nie mogli odmowic wykonania rozkazu, bo wtedy by ich rozstrzelano. Ich dowodcy musieli wykonac zadania politykow, bo w przeciwnym wypadku by ich rozstrzelano. Koba jeszcze wszystkiego nie ustalil z Zachodem i USA. Koba byl wspanialym aktorem, poniewaz udal, ze dysponuje bronia nuklearna i Amerykanie w to uwierzyli. Zolnierze dali z siebie wszystko. Zgineli w obronie siebie, Rosji i Polski. Wspolny pomnik byc musi, bo ZSRR niczego sam nie ustalil, mimo rzekomego posiadania przezen bomb atomowych. Dominacja 'nad' jest wtedy, gdy obiekt zdominowany nie ma zadnych szans na przerwanie stalego go upokorzenia. Takiej dominacji nad Polska Rosja nie miala. Radnym poluzowaly sie szajby w mozgownicach. Pieniadze. Tam, gdzie sa pieniadze, tam musi byc zlodziej. Albo mu sie uda albo mu sie nie uda. Jak zlodziej jest u wladzy, to reszta musi sie go bardzo bac i takiemu zlodziejowi nie tyle sie udaje, co mu sie to daje. I wtedy zlodziej odmawia pacierz: Dzieki Ci Boze za to, ze co sie daje, to sie kraje i za to, ze ten przyglupiasty lud nigdy nie zmadrzeje. Dzieki Ci Boze za to, ze silniejszym osobnikom tego ludu dajesz wiatr w oczy, cuchnaca brode i zmiekczone gruchy w spodniach, a mniej silnym osobnikom tego ludu lek przed zwaleniem grupowym. Niech tepy lud sie leka, oto Panie Boze wielka w Tobie ta madra nadzieja. A ta druga matka glupich niech na wieki bedzie.
Rozwiń
cholerny rzad
cholerny rzad (2 czerwca 2016 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
użytkownik niezarejestrowany napisał:
jeśli chodzi o 500+ to te dzieci co dostaną czy nie dostaną będą musiały oddać i to z nawiązką bo nikt nic darmo nie dostaje oprócz nierobów i patologiiiiiiiiiiii.
a ja wychowałam dzieci nic nie dostając i moje muszą teraz oddawać razem ze mną i mężęm bo za***amy na te 500+, by to szlag trafił ten kraj. a czy te dzieci będa oddawać  to się okarze, bo masz np. osoby wyuczone w państwowych szkołach, ktore wyjechały za granicę nie oddają podatków w swoim kraju, tak samo i te dzieci albo same narodzą i będa korzystać nie pracując z 500+ albo wyjada, także nie łudź się na oddawanie przez nich.
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2016 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli chodzi o 500+ to te dzieci co dostaną czy nie dostaną będą musiały oddać i to z nawiązką bo nikt nic darmo nie dostaje oprócz nierobów i patologiiiiiiiiiiii.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!