czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Już więcej nie zatankują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2005, 21:06

Niedaleko Dworca Głównego PKP w Lublinie działała nielegalna stacja benzynowa. Sprzedawała kierowcom olej opałowy jako napędowy. Szczególnym powodzeniem cieszyła się wśród taksówkarzy.

Litr paliwa kosztował trzy złote (w legalnych stacjach jest droższy o około 80-90 groszy). O stacji wiedzieli tylko wtajemniczeni. Trzeba było wjechać na plac za baraki. Przy niewielkiej wiacie stały dwa dystrybutory z paliwem. Jeden oferował olej opałowy, drugi - z olejem napędowym - był nieczynny. Proceder kwitł od co najmniej kilku miesięcy. Właścicielka nielegalnego interesu nie wiedziała, że stacja od kilku dni była obserwowana przez służby celne.
W czwartek w południe na stację wkroczyli celnicy i policjanci. -

 W magazynie były zbiorniki
z 6 tysiącami litrów oleju opałowego i cysterna z kolejnym 1,5 tys. litrów paliwa - mówi Agnieszka Włodarkiewicz-Łabędzka, rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej.
Przed dystrybutorem stał właśnie kierowca, który nie po raz pierwszy korzystał z usług stacji. Za używanie oleju opałowego do celów napędowych został ukarany 300-złotowym mandatem. Już w trakcie kontroli wjechał kolejny samochód. W jego baku był jeszcze olej opałowy.
Właścicielka stacji oficjalnie prowadziła tylko warsztat samochodowy. Dopiero ubiegała się o pozwolenie na stację paliwową. Czeka ją postępowanie karno-skarbowe za prowadzenie dzikiej stacji oraz sprzedaż oleju opałowego kierowcom samochodów. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!