niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kandydat dobrej jakości

Dodano: 14 czerwca 2005, 20:15

Ani złodziej, ani donosiciel, ani tym bardziej ćwierćinteligent. Partie właśnie decydują, czyje nazwiska znajdą się na listach kandydatów
do Sejmu i Senatu.

Niełatwo być posłem. Wiedzą już o tym członkowie Samoobrony, którzy chcą wystartować w najbliższych wyborach. Partia postanowiła przygotować do kampanii swoich przyszłych przedstawicieli w Sejmie. Szkolenie prowadzili obecni posłowie. Poinformowali, że praca posła to ciężki chleb, a nie pasmo rozrywek na ul. Wiejskiej i okolicach. Na tym na razie w Samoobronie się skończyło, bo kampanii wyborczej ugrupowanie jeszcze nie zaczyna. W przeciwieństwie do kolegów z Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Wystartowaliśmy, gdy prezydent wyznaczył datę wyborów - twierdzi Jan Łopata, szef PSL w powiecie lubelskim. - Spotykamy się w terenie z naszymi wyborcami.
Kandydaci PSL na posłów też nie mają łatwo. Oprócz oświadczenia lustracyjnego muszą złożyć jeszcze oświadczenie, że z klubu nie uciekną. Posłami PSL mają być aż do końca kadencji Sejmu.
Platforma Obywatelska też przygotowuje się do wyborów. - Eksperci z powołanego przez nas Centrum Analiz zbadają, jakie mają problemy lublinianie i jak je rozwiązać - tłumaczy Dariusz Jedlina, członek Zarządu Regionu PO. - Na tej podstawie poprowadzimy kampanię do parlamentu.
Członkowie Ligi Polskich Rodzin i Prawa i Sprawiedliwości przymierzający się do sejmowych foteli też muszą się wykazać. Oprócz oświadczenia lustracyjnego powinni przedstawić także dokument z Instytutu Pamięci Narodowej. W ten sposób władze partii będą sprawdzać, czy w ich szeregach nie kryją się donosiciele. - Chcemy, żeby na naszych listach byli przedstawiciele różnych zawodów - mówi Andrzej Mańka, szef LPR na Lubelszczyźnie. - Rolnicy, lekarze i profesorowie uniwersytetów. Drukowania plakatów jeszcze nie rozpoczęliśmy.
Socjaldemokracja Polska problemu z pierwszym miejscem nie ma. Izabella Sierakowska będzie lokomotywą lubelskiej listy. - Nie będziemy tolerować żadnych niedomówień, jeśli chodzi o przeszłość kandydatów - zapowiada senator Krzysztof Szydłowski, lubelski szef SdPl. - Wymagamy oświadczenia lustracyjnego i zaświadczenia o niekaralności. Kampania będzie pewnie skromna, bo jesteśmy jedyną partią w Sejmie, która nie dostaje ani złotówki z budżetu państwa.
Inna partia nieobecna w Sejmie - Demokraci.pl - kampanię już rozpoczęła. Na ulicach lubelskich miast pojawiły się duże plakaty z wizerunkami członków Młodego Centrum. - Na naszych listach będą ludzie światli - zapewnia Marcin Celiński, lider partii na Lubelszczyźnie. - Nie będzie ani osób karanych, ani takich, przeciwko którym toczy się postępowanie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!