poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Karetka odjechała pusta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2001, 21:07

27-letnia mieszkanka Lublina straciła dziecko w 32 tygodniu ciąży. Kobieta wezwała karetkę, ta jednak nie odwiozła jej do szpitala. Kiedy ciężarna w końcu trafiła na izbę przyjęć, okazało się, że płód jest martwy. Czy zawinił lekarz z pogotowia, czy też dziecko było już martwe przed wezwaniem pogotowia? – sprawa będzie wyjaśniana zarówno w szpitalu jak i w izbie lekarskiej.
– Do Kliniki Położnictwa i Perinatologii przy SPSK 4 w Lublinie pacjentka trafiła we wtorek między godziną 16.00 a 17.00 – mówi kierownik kliniki prof. Jan Oleszczuk. – Niestety, okazało się, że płód jest martwy. Jak twierdzi rodzina, pogotowie podobno odmówiło odwiezienia chorej do szpitala. W klinice prowadzona będzie szczegółowa analiza przyczyn zgonu dziecka.
– Karetka u pacjentki była o godz. 14.40 – mówi Alicja Ciechan, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.
Według jej relacji, lekarz stwierdził, że kobieta powinna udać się na izbę przyjęć przy SPSK 4 i wystawił stosowne skierowanie. Dlaczego nie zawiózł chorej karetką? Z wyjaśnień lekarza wynika, że rodzina nie chciała – mówi dr Ciechan. – Stwierdzili, że mają własny transport i że sami pojadą do szpitala. Lekarz ma wyrzuty sumienia, że nie odwiózł kobiety w ciąży karetką. Sprawa musi być wyjaśniona do końca i kieruję ją do rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy Lubelskiej Izbie Lekarskiej
– Trudno dziś wyrokować, ale wydaje mi się, że nawet wcześniejszy przyjazd do szpitala nic by nie dał – mówi prof. Oleszczuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!