sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Karpie już nie mogą doczekać się świąt

Dodano: 30 listopada 2004, 22:52
Autor: (alf)

Do Wigilii zostały trzy tygodnie. Karpie już czekają w magazynach, czyli specjalnie wydzielonych, małych stawach. Jest ich jednak mniej o około jedną trzecią niż przed rokiem. Zimne lato nie sprzyjało produkcji ryb.

Gospodarstwo Rybackie Samoklęski zajmuje ok. 300 hektarów powierzchni. Hodowane są tu przede wszystkim karpie, ale też szczupaki, liny, sumy i karasie. Prowadzona jest także wylęgarnia ryb ciepłolubnych. Materiał zarybieniowy przeniesiony już został do zimochowów, czyli głębokich stawów z zapewnionym przepływem świeżej wody. Karpie odłowiono do specjalnych magazynów, gdzie czekają na klientów.
– Mam nadzieję, że staropolska tradycja nie zaginie i każda gospodyni zadba o to, aby w portfelu każdego domownika znalazła się po wigilii łuska karpia – mówi Maria Filipek, prezes gospodarstwa w Samoklęskach. – Zawsze przecież wierzono, że zapewnia to przypływ pieniędzy. A warto przypomnieć nawet przed świętami, że obiad z karpia nawet najbardziej zabiegana gospodyni może zrobić w niespełna godzinę.
Tymczasem w tym roku, z powodu chłodnego lata, będzie o jedną trzecią mniej karpi niż w roku ubiegłym. Jednak co trzecia ryba pochodzi ze stawów Lubelszczyny, która jest krajowym potentatem w hodowli. Samo Gospodarstwo Rybackie w Kocku zajmuje 950 ha ogroblowanej powierzchni stawów.
– Nasza hodowla prowadzona jest na ekologicznie czystych terenach – podkreśla Marian Rapacewicz, prezes Związku Producentów Ryb.
Z unijnych funduszy na restrukturyzację rybołówstwa korzystają, wbrew pozorom, nie tylko rybacy z terenów nadmorskich. I jakkolwiek lubelscy hodowcy podkreślają, że przejście przez procedurę ubiegania się o unijną pomoc jest prawdziwa drogą przez mękę, to jednak robią to z powodzeniem. Niektórzy już otrzymali wsparcie. Na razie jednak największym problemem jest przedświąteczna sprzedaż. Prawdopodobnie utrzymają się ceny ubiegłoroczne, co tylko dla klientów jest dobrą wiadomością.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!