czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Karta sprowadzonego z zagranicy pojazdu była za droga. Miasto musi oddać pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2011, 17:24
Autor: Paweł Puzio

Ratusz nie chce zwrócić pieniędzy kierowcom. (Archiwum)
Ratusz nie chce zwrócić pieniędzy kierowcom. (Archiwum)

Około 7 milionów złotych musi oddać Lublin kierowcom, którzy przepłacili za kartę sprowadzonego z zagranicy pojazdu. Sprawa ciągnie się już kilka lat, a miasto ani myśli zwracać tych pieniędzy.

Od końca 2003 roku do 31 marca 2006 roku samorządy pobierały 500-złotową opłatę za wydanie karty pojazdu od osób sprowadzających samochody w ramach tzw. importu indywidualnego. Stawkę ustaliło Ministerstwo Infrastruktury, które jednocześnie określiło, że wtórnik karty ma kosztować 75 zł. Tym samym różnica w opłacie za ten sam dokument wynosiła aż 425 zł.

Nie spodobało się to Piotrowi Kawali z Jaworzna, który złożył skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ten przyznał mu rację. Potwierdził to także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2006 r. W efekcie, rozporządzenie ministerstwa uchylono, a cenę karty pojazdu ustalono na 75 zł.

Problem w tym, że Lublin zdążył pobrać 500-złotową opłatę od 15 tysięcy osób.

– Przychody miasta z tego tytułu wyniosły od 6,5 do 7 milionów złotych – mówi Roman Gołębiowski, kierownik Referatu Rejestracji i Oznaczenia Pojazdów w Wydziale Komunikacji UM Lublin.

Każdej z tych 15 tysięcy osób miasto powinno zwrócić 425 zł różnicy. Sprawa jednak nie jest prosta. – Tak olbrzymia kwota może zawalić budżet miasta. Każdy wniosek o zwrot nadpłaty magistrat odrzuca. Pozostaje długotrwała droga sądowa – mówi Andrzej Kościelniak, mieszkaniec Lublina, który zapłacił 500 złotych za kartę pojazdu.

Sprawa nabrała charakteru politycznego. Jeszcze w czerwcu 2009 roku przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk (PiS) napisał interpelację do prezydenta Adama Wasilewskiego (PO). Zaapelował o zwrot nadpłat, bez niepotrzebnego wodzenia się po sądach.

– Uważamy, że prezydent powinien te pieniądze oddać, skoro Trybunał Konstytucyjny uznał, że pobierane są niesłusznie – argumentował radny. Ratusz ani myślał jednak o tym. – To nie będzie takie proste, bo nie mamy takich pieniędzy – odpowiadał Adam Wasilewski, ówczesny prezydent Lublina.

Do tej pory nic się nie zmieniło. – W dalszym ciągu podtrzymuję swoje stanowisko. Te pieniądze muszą być zwrócone. Nie wiem, jak i kiedy, bo miasta na to nie stać – mówi dziś Piotr Kowalczyk. – W najbliższym czasie będę w tej sprawie rozmawiać z prezydentem Żukiem – zapowiada.

Tymczasem, Ratusz zasłania się prawem. – Nie ma jednolitego orzecznictwa w tych sprawach. Nie ma także podstawy prawnej, aby te pieniądze wypłacać niejako z automatu, każdemu, kto się zgłosi. Możemy to zrobić dopiero po wyroku sądu w konkretnej sprawie – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prasowy prezydenta Lublina.

Tymczasem, są w Polsce miasta, które bez sądu oddają pieniądze. Tak jest w Jastrzębiu-Zdroju czy Jaworznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Wieśniak z Lublina
karmnik
crx
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Wieśniak z Lublina
Wieśniak z Lublina (24 lutego 2011 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na lubelskie warunki wystarczy tyle w tym temacie:

[url="http://www.zwrot-za-karte-pojazdu.pl/"]Opis uzyskania zwrotu w Lublinie[/url]

Pozdrowienia dla lubelskich urzędasków...
Rozwiń
karmnik
karmnik (24 lutego 2011 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='buudda' timestamp='1298537771' post='441936']
Ale gdzie tu jest problem?
Wystarczy zastosować odpowiedzialność zbiorową za niekompetencję jakiegoś urzędasa - i przez cały najbliższy rok obciąć wszystkim w Ratuszu po 400zł/mc z pensji.

Przy zatrudnieniu ok. 1400 osób - w ciągu roku uzbiera się 7 mln

Jeśli w UM pracuje mniej ludzi - to proporcjonalnie zwiększyć cięcia

Voila!
[/quote]

Weź człowieku zainteresuj się tematem jak chcesz się wypowiadać na jakikolwiek temat,widzę że nie wiesz nawet co piszesz,żal mi takich ludzi.
Rozwiń
crx
crx (24 lutego 2011 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie odpuszczać postsolidaruchowym złodziejom!!!Jedno co robią wyśmienicie- to okradają ludzi ,tylko dlaczego jeszcze tak dużo imbecyli chodzi do wyborów....?!!!
Rozwiń
Jola
Jola (24 lutego 2011 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Łukasz' timestamp='1298536821' post='441925']
Na miejscu ludzi, którym miasto nie chce oddać pieniędzy od razu szedłbym do sądu - jak miasto będzie musiało zwrócić jeszcze koszty sądowe + koszty zastępstwa procesowego to wyjdzie pewnie ze 3000 PLN... i wtedy dopiero zaczną się "problemy budżetowe".
[/quote]
Nie ma co panikowac,nalezy zlozyc papiery o zwrot kasy do urzedu miasta i nie maja wyjscia musza oddac.Idzie to co prawda strasznie opornie, ale oddaja.Licza po prostu na zniechecenie zmotoryzowanych i na tych co to odpuszczaja,wtedy maja wiecej na swoje premie..Musza odpisac i ustosunkowac sie do twojego pisma[dziennik podawczy i potwierdzona kopia], no i czekac,na pewno wymiekna.Innego wyjscia nie ma.
Rozwiń
buudda
buudda (24 lutego 2011 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale gdzie tu jest problem?
Wystarczy zastosować odpowiedzialność zbiorową za niekompetencję jakiegoś urzędasa - i przez cały najbliższy rok obciąć wszystkim w Ratuszu po 400zł/mc z pensji.

Przy zatrudnieniu ok. 1400 osób - w ciągu roku uzbiera się 7 mln

Jeśli w UM pracuje mniej ludzi - to proporcjonalnie zwiększyć cięcia

Voila!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

15-17 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
14-12-2017

15-17 grudnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!