wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Kasa w sądzie


Trzy szpitale z naszego regionu pozwały Lubelską Regionalną Kasę Chorych do sądu, ponieważ nie zapłaciła im za świadczenia medyczne wykonane ponad zakontraktowane limity.

Zakłady opieki medycznej w województwie lubelskim – te podległe ministrowi, marszałkowi i starostom – mają w sumie 300 mln zł zadłużenia. Pieniądze winne są dostawcom energii, leków, ZUS-owi, a pracownikom ustawowe 203 zł podwyżki. Najwięcej długów ma Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej w Lublinie, bo 24 mln. Na drugim miejscu jest Szpital Kolejowy w Lublinie z 15,9 mln długów. Na trzecim – 15,4 mln – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej. Nie mają czym płacić swoim wierzycielom, bo, jak mówią, kontrakty z kasą chorych są niedoszacowane. Przyjmują więcej pacjentów niż przewidują to umowy zawarte z kasą chorych. Ponieważ długi szpitali rosną, trzy ośrodki zdecydowały się pozwać kasę chorych do sądu. – Za usługi wykonane ponad zakontraktowane limity w latach 2000–2002 winna nam jest 9,5 mln zł – mówi Henryk Konon, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. – Pierwsza rozprawa sądowa odbędzie się 9 października.
– Za 1999 rok jest nam winna kilka milionów z odsetkami – twierdzi Ryszard Sekrecki, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Pierwsza rozprawa odbyła się kilka dni temu.
– Nie powiem ile jest nam winna, ale powiem, że w całości rozliczony został tylko 1999 rok. Za kolejne lata zapłaciła nam już tylko część należności – mówi Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4.
Zakłady medyczne podległe tylko lubelskiemu marszałkowi są zadłużone na 108 mln zł. – W tym długi wymagalne, czyli takie, których terminy płatności minęły, wynoszą 67 mln – dodaje Krzysztof Jarząbek, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Pomysłów na skuteczną walkę z długami nie ma nikt – ani dyrektorzy szpitali, ani marszałek i starostowie, czyli organy założycielskie szpitali, ani minister zdrowia. Obligacje, mające wspomóc służbę zdrowia, które wyemitował Zarząd Województwa Lubelskiego przyniosły niewiele, bo 20 mln zł. – Z ubiegłorocznych obligacji uzyskaliśmy 15 mln, z tegorocznych 5 mln – mówi dyr. Jarząbek. – Pieniądze podzieliliśmy między kilkanaście zakładów. Poszły na remonty i zakup sprzętu.

Anna Józefczuk-Majewska - rzecznik prasowy LRKCh

Mamy cztery sprawy w sądzie. Dwa pozwy pochodzą od szpitala z Białej Podlaskiej oraz po jednym od SPSK nr 4 oraz szpitala przy al. Kraśnickiej. Zdarzyło się już w innych regionach kraju, że szpitale pozywały kasę chorych. Sprawy kończyły się różnie. Raz na korzyść powoda, raz pozwanego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO