wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Kawiarniane ogródki do negocjacji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2012, 19:39

 (Archiwum)
(Archiwum)

Meble z naturalnych materiałów wysokiej jakości. Rośliny długo zielone i nie wyższe niż 40 cm. Miejski konserwator zabytków w Lublinie ustala z restauratorami wygląd kawiarnianych ogródków

Wczoraj po raz kolejny restauratorzy ze Starego Miasta debatowali z miejskim konserwatorem zabytków o nowych zasadach ustawiania kawiarnianych ogródków. Konserwator przygotował szereg szczegółowych wytycznych. Dokument liczy 35 stron.

– To tylko propozycja. Wychodzimy z ofertą wspólnych ustaleń – zastrzega Hubert Mącik, miejski konserwator zabytków. I dodaje: Chodzi nam o uporządkowanie sytuacji, aby ogródki nie były elementem dominującym, ale częścią miejskiej przestrzeni.

Wśród propozycji znalazły się np. dopuszczalne kolory mebli, wymiary donic z krzewami, a nawet katalog dozwolonych roślin (np. maciejka, pelargonia, czy jałowiec, ale malwy, róże, czy brzozy już nie).
Parasole nie powinny być szersze niż 4 metry, a reklamy i nazwę lokalu należy zaś umieszczać tylko na falbanach parasola. – Reklama nie może dominować – podkreśla Mącik.

Konserwator przygotował też wytyczne dla poszczególnych ulic. I tak np. w ogródkach na Rynku i na ul. Grodzkiej nie będzie miejsca na lady chłodnicze, dystrybutory napojów, rolety, parawany, czy inne elementy wystroju. Restauratorzy ze Starego Miasta muszą też zapomnieć o podestach.

– Zamierzamy też uporządkować linie zabudowy ogródków. Ich szerokość powinna być różna, w zależności od szerokości ulicy – tłumaczy konserwator. Wszędzie jednak, między ogródkami powinno być minimum 5 metrów przestrzeni.

Do proponowanych zmian restauratorzy podchodzą sceptycznie. Na negocjacje jest jednak jeszcze czas. Konserwator zakłada, że sytuacja zostanie uporządkowana w ciągu trzech lat.

Restauratorzy dyskutują z miastem nie tylko o ogródkach. Właściciele lokali na Starym Mieście protestują też przeciw ograniczeniom obowiązującym od 2 listopada. Teraz dostawy towaru mogą się odbywać tylko rano (w godz. 6-10).

– Dostaliśmy list, w którym restauratorzy proszą o wydłużenie godzin wjazdu do południa. Podpisali je przedstawiciele większości lokali – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.
Nowe zasady wjazdu weszłyby w życie od początku 2013 roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
adg
Mariusz
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adg
adg (1 grudnia 2012 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszystko identyczne? gorzej niz za komuny, takie same krzeselka, stoliki, donice, fuuuu.
Brak podestow i plotków to bedzie raj dla żuli, teraz spokojnie nie bedzie mozna zjesc :/
Rozwiń
Mariusz
Mariusz (30 listopada 2012 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już nie jest deb***izm tylko turbo deb***izm!
Jak za komuny, wszyscy tak samo!
Najlepiej zamknąć, zrobić następny skansen, niech turyści podziwiają jak u nas na wschodzie jest!!!
Co by pseudo urzędnicy mieli pokazywać gdyby nie restauratorzy? Kto by Wam te kamienice odnowił i wyremontował???
Nie zagłosuję już na was!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!