poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kibol, który rzucił petardą w sędziego usłyszał już zarzuty

Dodano: 14 listopada 2011, 18:07
Autor: er

Marcin L., który na sobotnim meczu zranił petardą sędziego, usłyszał wczoraj zarzuty. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu.

Na przesłuchaniu kibol nie zaprzeczał, że na meczu Motoru Lublin z Pelikanem Łowicz odpalił dwie petardy. Twierdził, że nie celował w sędziego. Petarda wybuchła na boisku, raniła sędziego asystenta w kolano. Mecz został przerwany, a sędziemu udzielono pomocy medycznej. Doznał niegroźnych obrażeń.

24-letni Marcin L. z Lublina został zatrzymany zanim zdążył opuścić boisko. Będzie odpowiadał za chuligański wybryk.
Czytaj więcej o:
ktos
Franek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ktos
ktos (15 listopada 2011 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak tak tak.. może najpierw się lepiej doinformujcie zanim zaczniecie kogoś oczerniać. Piszecie, że Marcin L. przyznał się do odpalenia dwóch petard to jeszcze napiszcie w których minutach meczu i gdzie był Marcin i co robił, kiedy została odpalona petarda, której odłamek trafił w sędziego. Wedłg mnie chyba ciekawszy artykuł mógłby powstać na temat policjantów, którzy tak "dokładnie" przejrzeli monitoring, że na podstawie tego, że Marcin miał przy sobie petardy stwierdzili, że to on jest winny owego incydentu, a osoba która w 40 minucie rzuciła petarde wyszła sobie spokojnie ze stadionu i nie poosi żadnych konsekwencji, a teraz najłatwiej jest zrzucić winę na kogoś innego. Gratuluje wszytskim mediom i ich informatorom za rzetelne informacje, które prekazujecie, a które z prawdą nie mają nic wspólnego. Poczekajcie do sprawy i zobaczycie z jakich artykułów odpowiedzialność karną będzie ponosił Marcin.

Trzymaj się Marcin. Pozdro.
Rozwiń
Franek
Franek (15 listopada 2011 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tytuł powinien brzmieć:,,Kibol, który rzucił petardą w sędziego jest już wolny!!!".
I teraz można dalej bić pianę co zrobić aby na stadionach było bezpiecznie.KPINA.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!