piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Kibole z zakazem stadionowym zamiast na mecz Motoru pójdą dziś na policję

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 września 2010, 20:31

Czterdziestu pseudokibiców Motoru Lublin musi się dziś zameldować na policji punktualnie o godzinie rozpoczęcia meczu ich drużyny. To nowe narzędzie do walki ze stadionowymi chuliganami.

– Uważam, że te przepisy zwiększą bezpieczeństwo w trakcie meczów piłkarskich i przed stadionami – mówi Marek Zych, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Lublin-Północ.

Obowiązek meldowania się pseudokibiców z zakazami stadionowymi w czasie rozpoczęcia meczu obowiązuje od 4 września. Takie przepisy funkcjonowały już kilka lat temu. Tyle że zostały uchylone w marcu 2009 roku.

Efekt był taki, że przez ostatnie półtora roku najbardziej agresywni pseudokibice mogli swobodnie brać udział w tzw. "ustawkach”, czyli regularnych bitwach przed lub po meczach ich drużyny. Teoretycznie nie mieli szans wejść na sam mecz, bo kupując bilet musieli pokazać swój numer PESEL. Ale i tak wiele z takich osób widywano na trybunach.

– Pracownicy kasy mają dane osób, które nie mogą wejść na stadion. Więc przy jakiejkolwiek próbie przedostania się na mecz interweniuje ochrona – zapewnia Agnieszka Smreczyńska-Gąbka, prezes spółki Motor Lublin.

Ci, którzy dzięki temu nie weszli na zawody, często uaktywniali się poza stadionem. W maju ub. roku chuligani wracający z meczu Motoru Lublin z Flotą w Świnoujściu w okolicach Poznania zatrzymali pociąg. W szczerym polu odbyli regularną bitwę z pseudokibicami wrogiej drużyny.

We wrześniu fani lubelskiej drużyny po spotkaniu z Widzewem Łódź na stadionie przy al. Zygmuntowskich w Lublinie zaatakowali policję. Starcie trwało kilkanaście minut, jeden policjant został ranny w nogę. Gdyby wtedy obowiązywały obecne przepisy, to część chuliganów mogłaby nie brać udziału w walkach.

– W tym momencie w Lublinie zakazami stadionowymi jest objętych 40 osób. A w całym województwie 145 – wylicza Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji.

– Teraz wymiar sprawiedliwości ma realne narzędzie do kontrolowania najbardziej agresywnych kibiców – zaznacza prokurator Zych. – Jeśli nie stawią się w trakcie meczu na policji, to sąd może wobec nich orzec grzywnę, a nawet do dwóch lat więzienia. To powinno zmniejszyć liczbę tzw. "ustawek”.

Zadowolona jest też policja, bo łatwiej dotrze do chuliganów, którzy brali udział w awanturze. – Jeśli osoby z zakazami stadionowymi nie stawią się u nas w trakcie meczu, a dojdzie do jakiś starć, to w pierwszej kolejności sprawdzać będziemy właśnie ich – tłumaczy Anna Smarzak z lubelskiej policji.

– Żeby obejrzeć mecz, trzeba wejść na stadion. A jeśli przed stadionem czają się chuligani, to i zwyczajny kibic jest narażony na pobicie. Dobrze, że policja będzie mogła kontrolować najagresywniejszych szalikowców – mówi Paweł Kowalczyk, kibic z Lublina.

Na szczęście od jakiegoś czasu fani Motoru Lublin są spokojniejsi. – Podczas meczów jest bezpiecznie. Kibice chyba czują się odpowiedzialni za klub – ma nadzieję prezes Smreczyńska-Gąbka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
fanatyczka
Tomasz
skr
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fanatyczka
fanatyczka (13 września 2010 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A.C.A.B !!!
Jazda z KU RWAMI MOTORZE jazda z ku rwami !!!!
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (12 września 2010 o 00:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrzcie jak im wypina tyłek. Jest marzeniem każdego kibola Motoru mieć taką śliczną pałkę między pośladkami. Pozdrawiam was obszczymurki.
Rozwiń
skr
skr (11 września 2010 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
strzelac do scierwa z ostrej !!
Rozwiń
RKS
RKS (11 września 2010 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
j3bana policja pi3rdolone psy .a.c.a.b
Rozwiń
,.;
,.; (11 września 2010 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NA ZDJĘCI DOBRZE WIDAĆ JAK CZTERECH ŁOBUZÓW BIJE JEDNEGO NIEWINNEGO CZŁOWIEKA
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!