czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Kiedy się obudziła nie poznała mnie". Rodzice walczą o życie Lenki

Dodano: 28 stycznia 2016, 09:01

fot. Maciej Kaczanowski
fot. Maciej Kaczanowski

Z dnia na dzień ich świat się zawalił. Usłyszeli straszliwą diagnozę – ich 5-letnia córeczka ma nowotwór mózgu. Według polskich i niemieckich lekarzy nieoperacyjny, ale się nie poddają. Zbierają pieniądze na leczenie dziewczynki w USA.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Wcześniej wszystko było w porządku, nie było najmniejszego sygnału, który mógłby świadczyć o chorobie – opowiada Monika Kanar-Komecka, mama dziewczynki. – Pod koniec września Lenka zaczęła być apatyczna. Zrobiliśmy podstawowe badania, ale niczego nie wykazały. Dopiero kiedy zauważyliśmy drżenie prawej ręki zdecydowaliśmy się na wizytę u specjalisty. Dostaliśmy skierowanie do okulisty i neurologa.

Zamiast do poradni dziewczynka trafiła jednak do szpitala.

– Któregoś dnia przyszłam po Lenkę do przedszkola. Okazało się, że spała ponad dwie godziny, a kiedy się obudziła nie poznała mnie. Wtedy od razu pojechaliśmy na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego – mówi pani Monika.

Lekarze zdiagnozowali rozległy nowotwór mózgu. – Spędziła na oddziale dwa miesiące. Dostała dwa cykle chemioterapii – opowiada mama.

Stan Lenki się pogarsza. Nowotwór zaatakował już obie półkule mózgowe. Dziewczynka ma prawostronne porażenie, porusza się na wózku inwalidzkim. Ma też kłopoty z mówieniem.

– Ćwiczą z nią fizjoterapeuci i logopeda. Trzy razy dziennie dostaje leki – opowiada pani Monika. – Staramy się z nią wychodzić, chociaż w jej stanie to wielka wyprawa. Odwiedzają ją koleżanki z czego bardzo się cieszy. Lenka swoją chorobę przyjmuje bardzo naturalnie, nie zadaje pytań. Skarży się tylko na ból.

Polscy lekarze wykluczają operację. – Konsultowaliśmy wyniki badań nie tylko z lubelskimi specjalistami, ale także z lekarzami z Warszawy i Katowic. Byliśmy w klinice w Hanowerze. Wszędzie usłyszeliśmy to samo: ze względu na położenie guz jest nieoperacyjny – mówi pani Monika. – Pojawiła się jednak szansa na leczenie w klinice w Bostonie, gdzie stosowana jest metoda eksperymentalna. Znamy przypadek człowieka, który miał nowotwór nerek z przerzutami na mózg i tam właśnie był leczony. Udało się.

W ciągu tygodnia rodzice dziewczynki dostaną odpowiedź z bostońskiej kliniki czy dziewczynka została zakwalifikowana do leczenia.

– Jeśli się uda, to nie zgromadzimy takiej sumy w ciągu kilku dni. Dlatego już teraz zbieramy pieniądze – tłumaczy mama dziewczynki. – Na sam transport medyczny do USA potrzebujemy pół miliona złotych – dodaje.

Do tej pory udało im się zebrać 80 tys. złotych.

Też możesz pomóc

Pieniądze na leczenie 5-letniej Leny będą zbierane na imprezach charytatywnych: 28 stycznia koncert kolęd w SP nr 27 w Lublinie (ul. Kresowa 1) oraz 6 lutego na meczu koszykarzy Startu Lublin w hali Globus (ul. Kazimierza Wielkiego 8). Można też wpłacać na konto Fundacji „Zdążyć z pomocą” nr konta: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 z dopiskiem „28001 Komecka Lena - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”.

folkatka
Marina
Adrian
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (28 stycznia 2016 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przepraszam, ze nie zareagowalam wczesniej. Wasze odpowiedzi zostawilam, w nadziei, ze moze autor sie zreflektuje.
Rozwiń
Marina
Marina (28 stycznia 2016 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name="Guest" post="1273080" timestamp="1453991686
Ten post napisało kompletne ZERO i na pewno brakuje temu komuś rozumku.
Rozwiń
Adrian
Adrian (28 stycznia 2016 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Słuchaj gimbusie. Twoja wypowiedź jest nie na miejscu. Dokładnie zrozumiałem ze chodzi Ci o wygląd dziecka. Życzę Ci przymusowej pracy społecznej na oddziale onkologii i Hematologii w Lublinie, żebyś sobie popatrzył jak wyglądają dzieci po chemii. Wygląd dziewczynki spowodowały konieczne w tym leczeniu sterydy. Zastanów się 100 razy zanim coś powiesz i zanim kogoś skwlrzywdzisz. Pomyśl co mogą czuć rodzice dziecka czytając Twój idiotyczny komentarz.
Rozwiń
folkatka
folkatka (28 stycznia 2016 o 17:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

'Siepomaga' i inne portale polecam rodzicom - można szybko sprawę nagłośnić i zebrać środki. Ja pomagam dość regularnie. Powodzenia!!!

ja tylko dodam, ze mowa o portalach crowfoundingowych (i to trzeba wpisać w wyszukiwarkę). Skuteczność potwierdzona, też w miarę mozliwosci wspieram rożne akcje

Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2016 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
'Siepomaga' i inne portale polecam rodzicom - można szybko sprawę nagłośnić i zebrać środki. Ja pomagam dość regularnie. Powodzenia!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!