środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Kierowca autobusu po alkoholu chciał jechać z dziećmi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2010, 09:46
Autor: er

Kierowca autobusu wiedział, że przed ruszeniem w trasę skontroluje go policja, ale nie potrafił sobie odmówić poprzedniego dnia trunku. Dzisiaj rano alkomat pokazał, że ma 0,3 promila alkoholu.

Kierowca miał jechać z dziećmi na kulig do Wojciechowa.

- Wycieczka była wcześniej zgłoszona przez dyrekcję gimnazjum do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji – mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji. – Policjanci skontrolowali autobus. Zarówno stan techniczny pojazdu jak i posiadane dokumenty nie wzbudzały u funkcjonariuszy żadnych zastrzeżeń.

Alkomat pokazał, że 46-letni kierowca ma 0,3 promila alkoholu w organizmie. A to wykroczenie. Nie mógł jechać dalej. Z dziećmi pojechał jego zmiennik.

- Przypominamy rodzicom i opiekunom, że każdy zorganizowany wyjazd można zgłosić dzwoniąc na numer 997 – dodaje Arciszewski.

W Lublina można telefonować też do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji na numery (081) 535-48-50 lub 535-48-70.

Kontrole autokarów będą przeprowadzane na dwóch parkingach: MOSIR przy Al. Zygmuntowskich oraz przy Muzeum Wsi Lubelskiej przy Al. Warszawskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
abstynent
aa
Alco-Mat
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abstynent
abstynent (6 lutego 2010 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni goscia skuc w kajdany i nie wypuszczac z pierdla za takie cos dziada jednego!!!!!
Rozwiń
aa
aa (5 lutego 2010 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MARYJAN ARCYBISKUP napisał:
MM w tym co piszesz jest też dużo racji, ale mam powody przypuszczać, że nie masz zielonego pojęcia jak pracownicy są traktowani przez pracodawców. Pracodawcy W OGÓLE nie traktują poważnie pracowników i mają w poważaniu to, że ów człowiek się rozchorował, a co gorsza, napił się wódki. Gdyby ten kierowca się do tego przyznał, z miejsca został by zwolniony. Teraz tez już pracował nie będzie, ale wolał zaryzykować.
Ponadto opowiadanie dyrdymałów, że każdy człowiek po wypiciu okreslonej ilości alkoholu, może mięc problemy z koncentracja itp, jest z lekka przesadzone. Autorytety gadające te bzdury wzięli pod uwage ludzi chudych, na których oczywiście alkohol działa szybciej. Są tez ludzie tacy, którzy nawet nie poczują wypicia dwóch piw, poziom alkoholu w organizmie nie drgnie ani krzty i mogliby spokojnie prowadzić.



To się rozchorował czy miał wolne - to są dwie różne sprawy. W pierwszym przypadku jest się na zwolnieniu i wtedy nie pije się wódy, w drugim przypadku jest się na urlopie i pije się wódę. A może on był na tzw. urlopie bo się napił wódy(?). Jak by nie było to zaryzykował może życiem albo zdrowiem dzieci, z którymi miał jechać. Autorytety (jakie ,chyba takie jak ty) gadają..... niechaj sobie gadają, ale skoro nie można to nie.

Gdyby ten kierowca się do tego przyznał, z miejsca został by zwolniony

A tak to nie będzie zwolniony? Jeszcze zapłaci kupę forsy. I dobrze, za głupotę trzeba płacić. Będzie mniej nieszczęść na drogach.
Rozwiń
Alco-Mat
Alco-Mat (5 lutego 2010 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd ta informacja, że miał mieć dwa dni wolnego, ale został odwołany? Z treści wynika coś zupełnie innego - wiedział że zostanie skontrolowany (a więc że pojedzie), ale nie potrafił sobie odmówić... A to już rzuca na niego cień. Gdyby pracował w sklepie albo urzędzie to na te jego 0,3 prom. nikt by nie zwrócił najmniejszej uwagi, a tak to zrobiła się popelina. Taki zawód.....
Rozwiń
krzesimir
krzesimir (5 lutego 2010 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Są kraje gdzie z taką dawką alkoholu we krwi można jechać . Problemem są kierowcy TIR-ów zza wschodniej granicy . Potrafią prowadzić z 2 promilami we krwi...
Rozwiń
MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (5 lutego 2010 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mm napisał:
To nie chodzi o jego wolne. Skoro jest kierowcą zawodowym to wie, że jak wypił dnia poprzedniego to nie może jechać rano. Miał mieć wolne to mógł robić wszystko, ale jeżeli jego szef zadzwonił wieczorem zrywając go z wolnego to mógł go poinformować, że nie może jechać. To świadczyłoby tylko o jego mądrości życiowej. Ciekawe czy chciałbyś aby twoje dzieci jechały samochodem, który prowadzi "wczorajszy" kierowca?


MM w tym co piszesz jest też dużo racji, ale mam powody przypuszczać, że nie masz zielonego pojęcia jak pracownicy są traktowani przez pracodawców. Pracodawcy W OGÓLE nie traktują poważnie pracowników i mają w poważaniu to, że ów człowiek się rozchorował, a co gorsza, napił się wódki. Gdyby ten kierowca się do tego przyznał, z miejsca został by zwolniony. Teraz tez już pracował nie będzie, ale wolał zaryzykować.
Ponadto opowiadanie dyrdymałów, że każdy człowiek po wypiciu okreslonej ilości alkoholu, może mięc problemy z koncentracja itp, jest z lekka przesadzone. Autorytety gadające te bzdury wzięli pod uwage ludzi chudych, na których oczywiście alkohol działa szybciej. Są tez ludzie tacy, którzy nawet nie poczują wypicia dwóch piw, poziom alkoholu w organizmie nie drgnie ani krzty i mogliby spokojnie prowadzić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!