środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierowca autobusu przejechał pasażerkę, kobieta zmarła w szpitalu. Czekają na opinie biegłych

Dodano: 11 września 2016, 10:10
Autor: jsz

Dopiero za parę miesięcy spodziewany jest finał śledztwa w sprawie tragicznego wypadku na ul. Lwowskiej. Kierowca miejskiego autobusu przejechał tam pasażerkę. 74-latka zmarła w szpitalu. Wcześniej amputowano jej nogę.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Dokładne okoliczności wypadku wyjaśniania Prokuratura Lublin – Północ. Śledczy powołali biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz ruchu drogowego. Okazało się, że sprawa jest na tyle skomplikowana, iż przygotowanie finalnych opinii może potrwać nawet do końca roku.

Do fatalnego w skutkach wypadku doszło pod koniec marca przy ul. Lwowskiej. 74-latka wysiadała tylnymi drzwiami z autobusu przegubowego linii 10. Zamykające się drzwi przytrzasnęły jej torebkę. Kobieta próbowała ją wyrwać, straciła równowagę i upadła wprost pod autobus. Jedno z kół przegubowca przejechał po nodze 74-latki. Kierowca odjechał. Policjanci zatrzymali 48-latka dopiero na przystanku końcowym przy ul. Gęsiej. Mężczyzna tłumaczył, że nie zauważył wypadku i rannej pasażerki.

Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala. Lekarze musieli amputować jej nogę. Po operacji pacjentka była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. W kwietniu zmarła. Kierowca autobusu musi się liczyć z karą do 12 lat więzienia. Po wypadku został zawieszony w obowiązkach.

Użytkownik niezarejestrowany
elwira
elwira
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 września 2016 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No fakt że kierowcy często są złośliwi, albo..nie patrzą w boczne lusterka...już dwa razy biegłam do autobusu.. dobiegając do tylnych drzwi za każdym razem drzwi się zamykały i już nie otworzyły.. Nie wiem co lepsze czy nie patrzą czy są najzwyczajniej zlośliwi..
Rozwiń
elwira
elwira (14 września 2016 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój wywód jest oczywiście odpowiedzią na posta niejakiej CZYTELNICZKI...
Rozwiń
elwira
elwira (14 września 2016 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mogę pozostać objętna na tak wstrętne wywody!  Trzeba całkowicie być pozbawioną empatii, aby coś takiego z siebie wylać! "Z tego co wiem to sama sobie była winna bo zamiast się ruszać do wyjścia z życiem to z opóźnionym zapłonem jak to mohery i przycieło w drzwiach ..więc gdzie ją przejechał? Po nodze owszem ale się wywróciła a kierowca specjalnie tego nie zrobił bo nawet tego nie widział ." ... Co to znaczy "z tego co wiem"? Z CZEGO?! Co to znaczy "zamiast się ruszać do wyjścia z życiem to z opóźnionym zapłonem jak to mohery i przycieło w drzwiach .."? ZNAŁAŚ TĘ KOBIETĘ, ŻE TAK JĄ OCZERNIASZ?!  Otóż ja znałam!  Jak widać ŹLE WIESZ Z TEGO, gdyż była to cudowna, energiczna i pełna ciepła osoba.  Przepracowała życie jako pielęgniarka i do samego końca nie pozostawała obojętna na ludzkie cierpienie. Pomagała każdemu jak tylko mogła, a Jej optymizm i uśmiech były cudowne! Każdemu życzyłabym tyle energii ile miała ONA! Nie była żadnym MOHEREM, ale wspaniałą MATKĄ, BABKĄ, SĄSIADKĄ... Była zwyczajnie wspaniałym CZŁOWIEKIEM!  Nie nam osądzać dlaczego tak się stało, dlaczego "...przycieło w drzwiach .. " ?! Kierowca musi pozostać sam z własnym sumieniem i nie zamierzam się nad Nim pastwić. Będzie musiał żyć dalej z tym balastem... Na koniec dodam jeszcze, że nie życzyłabym NIKOMU takiej śmierci, a tak przy okazji: O ZMARŁYCH WYPOWIADAMY SIĘ ALBO DOBRZE, ALBO WCALE!!!  Więc ciszej nad tą trumną...
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2016 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak najbardziej wina kierowcy autobusu nie powinien dopuścić do tego ma przecież lustra ustawione na drzwi ,w moim mieście nigdy się nie zdarza aby kierowca zamkną kogoś w drzwiach czy zamkną przed nosem czeka tak jest w mieście Zamość kultura kierowców
Rozwiń
pietryk76
pietryk76 (12 września 2016 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
A ja myślę że kierowca jest winny. Coraz częściej spotykam się z chamstwem kierowców autobusów m.in celowe przycinanie w drzwiach, zamykanie drzwi przed nosem. Często takie zachowanie jest wymierzone w kobiety z wózkami z dziecmi oraz osoby starsze czego niejednokrotnie byłam świadkiem oraz poszkodowana. Wynika to z tego że kierowcy ciagle się spieszą i nie mają cierpliwości są przy tym opryskliwi. I wcale mnie nie dziwi ze to byla 10 w tym numerze autobusu najczescuej spotykalam sie z karygodnymi zachowaniami.Myślę że tak było też w przypadku tej pani. Przykra sprawa
Przycinanie w dziach jest związane z automatycznym zamykaniem się drzwi, a nie złośliwością kierowców. Co nie zwalnia oczywiście kierowców z tego, aby obserwowali co się dzieje w okolicy drzwi pojazdu na przystanku i w odpowiednim czasie reagowali nie dopuszczając do przytrzaśnieć. Czasami wystarczyło by po ludzku przeprosić i zapytać czy nic się nie stało osobie przytrzaśniętej. Ale na taki gest stać jedynie tych kierowców, którzy raczej nie dopuszczają do przytrzaśnięć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!