niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierowca subaru wjechał w grupę ludzi. Chciał uciec, ale dopadli go piesi

Dodano: 18 kwietnia 2014, 17:15

Trzy osoby ucierpiały w wypadku, do którego doszło w nocy z czwartku na piątek na skwerze przy ul. Siemiradzkiego w Lublinie. Pijany kierowca wjechał tam w grupę ludzi i próbował uciekać z miejsca wypadku

Do zdarzenia doszło w czwartek, tuż przed godz. 24. Rozpędzony samochód marki Subaru jechał od strony ul. Kruczkowskiego. Najpierw przełamał metalowe barierki, po chwili potrącił trzy osoby, a na koniec uderzył w drzewo. Kierowca wysiadł z samochodu i próbował uciekać, ale został zatrzymany przez świadków zdarzenia. Później do czasu przyjazdu policji pilnowali go strażacy. - Mieszkam już tutaj 42 lata, ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłam - mówi pani Genowefa Mączka, która ma dom tuż obok miejsca, gdzie doszło do wypadku. - Jeszcze nie spałam, gdy usłyszałam huk. Był tak wielki, że wydawało się, że tuż obok spadła bomba. Jeszcze w piątek sprzątałam szkło i drzazgi z ogródka. Miałam dużo szczęścia, że ten kierowca nie wjechał w mój dom - dodaje pani Genowefa. Bili i kopali Przyznała również, że tuż po wypadku zrobiło się spore zamieszanie. - Było mnóstwo ludzi. Możliwe, że zbiegło się nawet kilkadziesiąt osób. Widziałam też, jak kogoś bili i kopali. Nie wiem, czy to był kierowca, ale krzyczeli do niego, że trzeba umieć jeździć. Inny ze świadków, którego spotkaliśmy w piątek na miejscu zdarzenia mówił, że ponoć kierowca miał wrzucony czwarty bieg, kiedy rozpędzony wpadł w grupkę ludzi. - Sprawca wypadku to 26-letni Maciej K. z Bogatyni - mówi Andrzej Fijołek z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Sam został ranny i trafił do szpitala. Badanie trzeźwości wykazało, że miał 1,64 promila alkoholu w organizmie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna znacznie przekroczył prędkość. Wyjechał swoim subaru foresterem z ul. Kruczkowskiego w Zemborzycką. Maciej K. leży w szpitalu - Poszkodowani zostali dwaj mieszkańcy Lublina, w wieku 21 i 25 lat - dodaje Fijołek. - Na szczęście nie odnieśli obrażeń zagrażających życiu. W zdarzeniu ucierpiała również młoda kobieta, ale odmówiła pomocy lekarskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że młodszy z poszkodowanych ma złamaną nogę i liczne urazy głowy. Starszy po opatrzeniu ran opuścił szpital. Maciej K. leży w szpitalu, gdzie pilnują go policjanci. Będzie odpowiadał za jazdę po pijanemu i spowodowanie wypadku. Grozi za to do 12 lat więzienia. jsz
Czytaj więcej o: Lublin wypadek
james bond
ET
GIENIA
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

james bond
james bond (19 kwietnia 2014 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się. Powinni go zlinczować na miejscu. Latarnia, drzewo - obojętnie...
Rozwiń
ET
ET (19 kwietnia 2014 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

WRACAŁ Z CZUWANIA PRZY GROBIE PANA

Debil sie przebudzil i troluje

Rozwiń
GIENIA
GIENIA (19 kwietnia 2014 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

WRACAŁ Z CZUWANIA PRZY GROBIE PANA

Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2014 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pijany bydlak. Mam nadzieję, że dostał za swoje. Na południową z nim. A najlepiej skonfiskować auto na Skarb Państwa.

Co wtedy z autami policjantów ?

Rozwiń
ja
ja (19 kwietnia 2014 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pijany bydlak. Mam nadzieję, że dostał za swoje. Na południową z nim. A najlepiej skonfiskować auto na Skarb Państwa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!