wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Kierowcy grożą strajkiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2006, 09:31
Autor: Dominik Smaga

Co najmniej 200 złotych podwyżki domagają się związkowcy z MPK Lublin. Ale firmy na to nie stać. – Wolimy 20 razy rozmawiać niż raz zastrajkować – mówi przywódca protestu. – Ale jeśli się nie dogadamy z prezesem, w poniedziałek nasze wozy staną na dwie godziny.

Od dziś w MPK obowiązuje pogotowie strajkowe, ogłoszone przez jeden z pięciu działających w firmie związków zawodowych (zrzesza ok. jedną trzecią załogi). – Żądamy wzrostu płac o wskaźnik inflacji od czasu ostatniej podwyżki. Czyli od 1 kwietnia 2000 roku – mówi Andrzej Sokołowski, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców i Obsługi Komunikacji Miejskiej. – Nasze wypłaty powinny wzrosnąć co najmniej o 200–300 złotych. Nie tylko pensje kierowców, ale całej załogi – dodaje.
W lubelskim MPK pracuje 1300 osób. Podwyżki kosztowałyby przynajmniej 5 mln zł rocznie, nie licząc „trzynastek”. – Nie stać nas na spełnienie żądań płacowych związkowców – mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK Lublin. – Ale siadamy do rozmów.
Związki czekają do poniedziałku. – Jeśli się nie dogadamy, będzie strajk ostrzegawczy. Od godz. 4.30 do 6.30 – zapowiada Andrzej Flis, kierowca autobusu. Swoje zarobki uważa za żałosne. – Po 35 latach pracy mam stawkę 8 zł za godzinę. Początkujący dostają 5,60 zł, czyli wychodzi im niecałe 800 zł na rękę miesięcznie. Nie dziwię się, że uciekają do Anglii, tak jak mój syn. Ludzie wyjeżdżają nawet do dużych polskich miast, bo płacą lepiej.
Kierowcy walczą też o warunki pracy. Chcą dostępu do toalet na przystankach końcowych. – Owszem, mogę stanąć za autobusem i nasikać na koło. Ale my mamy XXI wiek! A poza tym, pracują u nas także kobiety – oburza się Flis. Jego koledzy narzekają też na stan niektórych pętli nawrotowych. – Są tak zbudowane, że musimy łamać prawo i grożą nam za to mandaty – skarżą się kierowcy.
Kierowcy walczą o pensje, a tabor się sypie. Więcej niż co trzeci autobus MPK Lublin ma na liczniku ponad milion przejechanych kilometrów. Rekordzista będzie obchodzić w tym roku 25. urodziny. Nic dziwnego, że są problemy z naprawami. – Jak wpisuje się w książkę wozu, że trzeba wymienić spalone żarówki, to od mechanika wraca wpis, że brak części zamiennych – mówi Flis. – Przecież nam nawet stary bieżnik w oponach nacinają, żeby to jakoś jeszcze wyglądało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!