wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierowcy nadal w piekle na ulicy Filaretów. Jeszcze trochę to potrwa

Dodano: 6 listopada 2013, 18:50
Autor: Dominik Smaga

Najbardziej korkuje się ulica Wileńska (kierunek w stronę Zana) (Maciej Kaczanowski)
Najbardziej korkuje się ulica Wileńska (kierunek w stronę Zana) (Maciej Kaczanowski)

Ani dziś, ani jutro nie ma co liczyć na otwarcie jednej z jezdni ul. Filaretów. Może nastąpi to w niedzielę, gdy według pierwotnych planów otwarte miały być już obie jezdnie. A być może jeszcze później.

Wczoraj po południu kierowcy znów tkwili w gigantycznych korkach. Zatory były m.in. na Nadbystrzyckiej i Wileńskiej, ale najgorzej działo się na Zana i na ul. Bohaterów Monte Cassino, gdzie korek zaczynał się już na ul. Armii Krajowej, a kończył na rondzie obok Leclerca.

Część kierowców jadących ul. Zana od strony ZUS decydowała się na ominięcie ronda przez osiedlowe uliczki: Juranda i Skrzetuskiego. Jeszcze rano urzędnicy rozważali wyłączenie sygnalizacji na rondzie, ale ostatecznie się na to nie zdecydowali, tłumacząc, że byłoby to niebezpieczne ze względu na duży ruch pieszych. Około godz. 17 nie było żadnym wyczynem wyjść z autobusu na Bohaterów Monte Cassino, zejść Wileńską za targ, dojść z powrotem do Zana i tam – po oczekiwaniu – wsiąść w ten sam autobus, z którego się wysiadło.

Początkowo miasto informowało, że jezdnia prowadząca w stronę ul. Zana, czyli ta po stronie os. Skarpa i os. Prusa będzie zamknięta tylko do środy lub do czwartku włącznie. Dziś lub jutro miała zostać otwarta dla ruchu. Wiadomo już, że tak się nie stanie.

– Bardziej prawdopodobne jest to, że jezdnia zostanie otwarta w niedzielę. Ale podkreślam, tylko prawdopodobne – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. A jeszcze niedawno na niedzielę zapowiadano otwarcie dla ruchu obu jezdni.

– Chcemy, by wykonawca skończył prace do 15 listopada – dodaje Kieliszek. Ratusz zgodził się jednak, by termin wydłużyć do 22 listopada.

Nawet wtedy, gdy otwarta dla ruchu będzie jedna z jezdni, to nie będą z niej korzystać autobusy komunikacji miejskiej. Mają jeździć objazdami, dopóki nie będą dostępne obie jezdnie jednocześnie.

– Objazdy dla linii nr: 26, 31, 32, 37, 39 i 42 będą utrzymane przez cały czas remontu ul. Filaretów, niezależnie od tego czy wykonawca będzie w czasie prowadzonych prac otwierał poszczególne nitki jezdni – potwierdza Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego.

– Zależy nam przede wszystkim na tym, aby nie wprowadzać dezinformacji wśród pasażerów. Ponadto nie mielibyśmy możliwości każdorazowej reakcji na wprowadzane zmiany chociażby w zakresie rozkładów jazdy. Zatem autobusy wrócą na swoje podstawowe trasy dopiero po całkowitym zakończeniu prac i przywróceniu ruchu w obu kierunkach.
Czytaj więcej o:
piotrek
Mc
Romek
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piotrek
piotrek (11 listopada 2013 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widzę że filaretów otwarta w dwie strony jest, a autobusy jeszcze mają objazdy, ile to jeszcze potrwa?

Rozwiń
Mc
Mc (7 listopada 2013 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieję że zwolennicy budowy stadionu w lublinie tam stoją... niestety dotyczy to wszystkich... Mogliśmy mieć wiadukt nad głęboką od filaretów i mały tunel pod racławickimi. te dwa obiekty całkowicie by rozwiązały problem dla pokoleń, a tak mamy stadion...! więc ciśnie się na usta jedno: dziękczynne "choj wam w du..e i taczka kamieni" dla "naszych" władz

Szkoda tylko, że pieniędzy na stadion nijak nie można było przeznaczyć na inwestycje drogowe. Nie wspominając, że koszty tunelu i estakady są dwukrotnie wyższe niż stadionu. ("Mały tunel", o którym piszesz, to mrzonka, która ze względu na istaniejącą infrastrukturę kosztowałaby tyle co długi tunel)

Rozwiń
Romek
Romek (7 listopada 2013 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Kierowcy w piekle" - nie ma to jak dowalić tytułem. Jakoś jeżdżę codziennie przez tę okolicę i nie czuję się jak w piekle. Czasami przy większej stłuczce sytuacja wyglada gorzej. Jest ciaśniej, ale bez przesady. Bicie piany i nakręcanie tematu.

Rozwiń
Andrzej
Andrzej (7 listopada 2013 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zdjęcie nr 11.

Drogowcy tną świeżo położony asfalt. Kto nadzoruje te prace???

Po prostu robią pętlę indukcyjną . Jak się nie znasz to nie rób popeliny. 

Rozwiń
123
123 (7 listopada 2013 o 14:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jest kpina z ludzi poprostu. Fajnie że wogóle remontują tą drogę ale powinni mieć też na uwadze że to jedna z główniejszych ulic Lublina i trzeba jak najszybciej oddać ją do użytku. Ciekawy jestem w jakiej dzielnicy mieszka pan Kieliszek ?

Tu i tak tempo jest super, na Głuskiej SKANSKA odcinek 150 m robi już rok i końca nie widać . 3 razy kanalizacje poprawiali i pruli podbudowę od nowa. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!