środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierowcy PKS: Poza miastem lepiej się jeździ niż w Lublinie

Dodano: 15 lutego 2010, 12:02
Autor: (drs)

20 minut po czasie dojechał do Lublina najbardziej spóźniony z autobusów kursujących na lubelski Dworzec Główny PKS. Ruch odbywa się w miarę sprawnie.

Najbardziej spóźniony był autobus z Międzyrzeca Podlaskiego do Lublina, który kursuje mało uczęszczaną i nieco gorzej odśnieżaną trasą przez Siemień i Parczew. Autobus przyjechał do Lublina 20 minut po czasie i z takim też opóźnieniem wyruszył w powrotną drogę.

- Sytuacja na trasach nie jest tak zła jak można by pomyśleć patrząc na to, co się dzieje w Lublinie - usłyszeliśmy od jednego z pracowników Dworca Głównego PKS. - Kierowcy więcej czasu tracą, żeby dojechać z rogatek miasta na dworzec, poza miastem nie ma większych problemów - dodaje.
Czytaj więcej o:
Kundzia
jotem
stary lubelak
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kundzia
Kundzia (15 lutego 2010 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowcy PKS mają racje . Jechałem w nocy z soboty na niedziele od strony Dorohuska do Lublina . Panowie drogowcy szacunek . Jezdnia nie byla może czarna ale jechało sie bez problemów . Problemy zaczęły się w Lublinie moim rodzinnym mieście po którym jeżdże samochodem od 1974 roku .
Rozwiń
jotem
jotem (15 lutego 2010 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jotgie napisał:
Tylko nie rozumiem, w czym rzecz?! Jeżeli poza miastem nie ma chodników i budynków, a śnieg jest gdzie odrzucić to to stwierdzenie nie jest zupełnie odkrywcze... Ciekawe, czy opinia ta dotyczy także dróg pozamiejskich powiatowych i gminnych? Pewno nie!



Mieszkam na wsi od sierpnia i jest to dla mnie pierwsza zima poza miastem. Myslałem ze gdy spadnie duzo sniegu to nie wyjade od siebie.Jakie było moje zdziwienie kiedy po pierwszych opadach sniegu a własciwie juz w trakcie gdy snieg padał przejechał pług przez drogę gminną przy której mieszkam. I zapewniam po sob-ndz opadach na drodze nie ma sladu tych 30-40 cm sniegu - można sie nawet spokojnie wyminąc. Gdy wjezdzam do Lublina to sie zastanawiam kto tym wszystkim zarządza oraz czy ktos kontroluje prace firm odsniezajacych
Rozwiń
stary lubelak
stary lubelak (15 lutego 2010 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jotgie napisał:
Tylko nie rozumiem, w czym rzecz?! Jeżeli poza miastem nie ma chodników i budynków, a śnieg jest gdzie odrzucić to to stwierdzenie nie jest zupełnie odkrywcze... Ciekawe, czy opinia ta dotyczy także dróg pozamiejskich powiatowych i gminnych? Pewno nie!

W czasach gdy Lublin był jeszcze miastem (koniec 50-tych - nie było jeszcze LSM), w środmieściu stróże odśnieżali ulice a konne platformy natychmiast wywoziły śnieg poza miasto. Od tego czasu dokonał się wielki postęp cywilizacyjny, czego skutki widać.
Rozwiń
Gość
Gość (15 lutego 2010 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co w tym takiego dziwnego, że kierowcom z małych miasteczek trudniej sie jeździ po dużym miescie niż po trasie i własnie to od rogatek jest dla nich najtrudniejsze?
Rozwiń
ha
ha (15 lutego 2010 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ależ w Lublinie tak jest od wielu lat. Prawdziwie europejskie miasto
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!