czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kierownicy, kierujcie się na Wschód!

Dodano: 28 sierpnia 2006, 20:23

Nie Anglia czy Niemcy, ale Rosja i Ukraina to teraz najbardziej kuszące rynki pracy dla specjalistów z naszego regionu. Menedżerowie, inżynierowie i informatycy mogą tam zarobić nawet kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie. Ofert nie brakuje.

Wystarczy otworzyć gazetę z propozycjami pracy albo wejść do Internetu. W ciągu kilku minut znaleźliśmy tam kilkadziesiąt aktualnych ofert z Rosji i Ukrainy dla pracowników z Lubelszczyzny. Praca jest do wzięcia od zaraz.
Przedsiębiorstwo TeamDress, producent odzieży roboczej, szuka szefa produkcji do swojego zakładu na Ukrainie. Wymagania: doświadczenie w pracy na podobnym stanowisku i dobra znajomość języka obcego. Pensja? Od kilku tysięcy dolarów wzwyż.

Firma budowlana CH2M zatrudni kierownika budowy do pracy na Ukrainie. Kandydaci powinni mieć wyższe wykształcenie, co najmniej 5-letnie doświadczenie zawodowe, a także odpowiednią znajomość języka angielskiego i rosyjskiego albo ukraińskiego.
- Chętnie zatrudnimy kogoś z Lubelszczyzny. Przecież to region położony najbliżej ukraińskiej granicy - mówi Andrzej Wieczorkowski z CH2M. - Teraz szukamy do pracy na Ukrainie. Wcześniej zatrudniliśmy też inżynierów i menedżerów do pracy w Rosji.

Tam z kolei swój oddział otwiera międzynarodowe konsorcjum logistyczne Polfrost. Jego dyrektora firma poszukuje... u nas. Potrzebne jest wyższe wykształcenie, doświadczenie i dobrze opanowany język rosyjski oraz jeden język zachodni. - Można zarobić nawet 20 tys. euro, czyli ponad 25 tys. dolarów miesięcznie - zachęca Joanna Gawrońska z warszawskiej centrali firmy.
Oferty pracy ze Wschodu dotyczą głównie wykwalifikowanych pracowników: menedżerów, inżynierów, informatyków, handlowców. - O podstawowych pracowników budowlanych czy mechaników tam nietrudno - dodaje Gawrońska. - Poszukiwani są przede wszystkim wysokiej klasy specjaliści. A tych można przyciągnąć za wschodnią granicę wysokimi zarobkami.
Jednak wielu menedżerów czy inżynierów ciągle boi się wyjazdu do Rosji czy na Ukrainę. - W naszym kraju funkcjonuje negatywny stereotyp Wschodu. To niektórych odstrasza - tłumaczy Wieczorkowski. - Inni nie mogą wyjechać, bo nie znają wystarczająco dobrze języka rosyjskiego. A to jeden z najważniejszych warunków.
Między innymi dlatego na Lubelszczyźnie wraca moda na naukę rosyjskiego. Jeszcze kilka lat temu na filologię rosyjską na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie było mniej kandydatów niż miejsc. W tym roku o jedno miejsce walczyły już ponad cztery osoby. A na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim od roku działa szkoła podstaw prawa ukraińskiego. Teraz uczy się w niej ponad sto osób. Od nowego roku akademickiego słuchaczy ma być jeszcze więcej.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!