niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kiła powróciła

Dodano: 13 sierpnia 2006, 21:04
Autor: Ewa Stępień

Pierwszy raz od 50 lat kiła zaczęła rosnąć w siłę. Rozprzestrzenianiu się choroby sprzyja niewierność w związkach, wybuch syfilisu za wschodnią granicą oraz zaprzestanie profilaktyki, czyli słynnego WR.

Dr Bogusław Wach, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie mówi, że są dwie grupy, które "łapią” francę. - Młodzi, do 25. roku życia. A także panowie po 50., dla których to ostatni oddech kaczuchy - dodaje żartobliwie.
Syfilisem jest zakażonych trzykrotnie więcej osób niż HIV. Szacuje się, że co roku na kiłę zapada kolejne 10 tys. Polaków. Tego roku liczba infekcji może być jeszcze większa. - A przecież nie wszystkie przypadki chorób przenoszonych drogą płciową są rejestrowane. Lekarze, szczególnie z gabinetów prywatnych, nie dopełniają obowiązku zgłaszania zachorowań - mówi prof. Sławomir Majewski, dyrektor Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Przenoszonych Drogą Płciową w Warszawie. - Zakażeni nie chcą też ujawniać personaliów partnerów seksualnych, nie mówią im, aby się zgłosili do lekarza.

Wśród pacjentów są m.in. turyści powracający z Azji, w tym Tajlandii, gdzie kiła jest rozpowszechniona. Coraz więcej zainfekowanych przyjeżdża z Europy Wschodniej. Na Białorusi i Ukrainie to obok HIV druga epidemia. - Rozprzestrzenianiu się zagrożenia sprzyja w Polsce łatwy dostęp do agencji towarzyskich i prostytucji przydrożnej - dodaje prof. Majewski.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że ma kiłę. Pierwsze jej objawy - owrzodzenie na narządach płciowych, wysypkę na ciele, objawy grypowe - lekceważą, bo po kilkunastu dniach dolegliwości mijają.

- Podleczą się jakimś antybiotykiem znalezionym w domowej apteczce - mówi Wach. - Do lekarza trafiają w dalszych stadiach choroby. Kiłę często wykrywamy u kobiet w ciąży. Płód rodzi się wtedy z kiłą wrodzoną. W minionych latach stosowano profilaktykę, słynne WR, co pozwalało wyplenić zagrożenie. Z profilaktyki zrezygnowano. Nie ma pieniędzy.
Profesor Majewski dodaje, że w ubiegłym roku przebadano 100 tys. osób na choroby weneryczne. To 70 proc. badań wykonywanych 5 lat temu, a jedynie 15 proc. badań sprzed 10 lat.

Zbadaj się

Bezpłatne badania wykrywające kiłę przygotowała Wojewódzka Przychodnia SkórnoWenerologicznej przy ul. 3 Maja w Lublinie. Badania poprzez pobranie krwi odbędą się 26 sierpnia, w sobotę w godz. 8–13. Trzeba wziąć ze sobą numer PESEL i zgłosić się do pokoju nr 13. Wynik będzie tego samego dnia. W przychodni dyżurować będzie lekarz, u którego można zasięgnąć porady.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!