niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kładka potrzebna od zaraz. Gdzie piesi czekają na przejścia?

Dodano: 2 kwietnia 2015, 06:30
Autor: Dominik Smaga

W ciągu kilku dni ogłoszony ma być przetarg na budowę kładki na Czubach. Dzięki niej nie trzeba będzie ślizgać się po błocie, żeby przejść przez wąwóz. Na taki luksus czeka jeszcze kilka innych miejsc, gdzie rozwiązanie "błotnych problemów” zapowiadano już dawno.

Teraz między sąsiadującymi ze sobą osiedlami Łęgi i Świt nie ma żadnego cywilizowanego przejścia. Trzeba schodzić po zboczu do wąwozu i później wspinać się pod górę. Pół biedy, jeśli jest sucho, ale po deszczu droga jest bardzo ciężka. A dla matki z wózkiem jest wręcz nie do pokonania, niezależnie od tego, jaka jest pogoda. Żeby przejść chodnikiem z jednego osiedla na drugie trzeba pokonać sporo ponad kilometr.

Kładka łącząca ul. Kaczeńcową z Rzeszowską wielokrotnie skróci ten dystans. Żelbetowa konstrukcja będzie mieć 4,5 metra szerokości, znajdzie się na niej chodnik i oddzielona od niego ścieżka rowerowa.

- Przetarg na jej budowę chcemy ogłosić jeszcze przed świętami - mówi Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Miasta. Konstrukcja nie będzie jednak gotowa jeszcze w tym roku, być może uda się nią przejść dopiero przed następnymi wakacjami. Dlaczego? - Z uwagi na skomplikowany proces technologiczny - stwierdza Dziuba.

Wszystko z powodu tego, że grunt pod fundamenty kładki trzeba będzie wzmacniać betonowymi palami. - Przepisy wymagają, że trzeba odczekać miesiąc, by pale nabrały wytrzymałości, dopiero potem można robić próbne obciążenia. Nawet najlepsza firma nie byłaby w stanie skończyć kładki w tym roku - tłumaczy dyrektor.

Na budowę takiego przejścia mieszkańcy obu osiedli czekali od dawna i dawno już taką inwestycję im obiecano. Długo czekają też ci, którzy muszą brnąć przez błoto, idąc ostatnim odcinkiem wąwozu między Czubami i LSM, a konkretnie między os. Ruta i os. Sienkiewicza.

- Przymierzamy się do realizacji takiej inwestycji - potwierdza Joanna Bobowska z Urzędu Miasta, ale jak dotąd na przymiarkach się kończy, choć gotowa jest już dokumentacja obejmująca chodnik, ścieżkę rowerową i oświetlenie. - Trudno powiedzieć, kiedy nastąpi budowa, bo nie mamy w budżecie takiej pozycji - mówi Bobowska. - Być może w drugiej połowie roku pojawi się możliwość wprowadzenia odpowiedniej zmiany do budżetu.

Na razie w budżecie miasta nie ma też wyczekiwanej przez mieszkańców kładki, która miałaby umożliwić przejście przez wąwóz obok Globusa - od ul. Brzeskiej do Kazimierza Wielkiego.
lex
wiwaldi 57
wiwaldi 57
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lex
lex (2 kwietnia 2015 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież Czuby miały szansę mieć kasę ,wygrały duże projekty budżetu obywatelskiego,ale przeznaczyły kasę na bzdety,które miasto zrealizuje,a na prawdziwe potrzeby - to wnioskodawcy nawet nie pomyśleli

Ta kładka będzie budowana właśnie z budzetu obywatelskiego

Rozwiń
wiwaldi 57
wiwaldi 57 (2 kwietnia 2015 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie potrzeba kładki pomiędzy osiedlami. Wystarczy uporządkowac teren wąwozu, tak jak to zrobiono na innych osiedlach SM Czuby od Górek poprzez Widok, Porębę i Łęgi. Tylko jedna odnoga wąwozu od wiaduktu na Jana Pawła do Poznańskiej jest nieuporządkowana, tak jak na pozostałych osiedlach. I to jest właśnie połączenie wielu osiedli a nie tylko dwóch. Wydacie ogrom pieniędzy bez potrzeby. Koszt kładki będzie większy, niż uporządkowanie terenu, łącznie z nasadzeniami i oświetleniem oraz pozostałą infrastrukturą. Radni powinni myśleć po gospodarsku, ponieważ sama kładka nie rozwiąże problemu uporządkowania terenu. Można całkowicie wyeliminować z planów, chory projekt kładki, którą dziennie przechodzi kilka osób. Najlepiej by było, gdyby Radni wyszli z Ratusza na naocznię i zobaczyli w czym jest problem. A nie ulegali sugestii kilku krzykaczy o chorych ambicjach.

Rozwiń
wiwaldi 57
wiwaldi 57 (2 kwietnia 2015 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie potrzeba kładki pomiędzy osiedlami. Wystarczy uporządkowac teren wąwozu, tak jak to zrobiono na innych osiedlach SM Czuby od Górek poprzez Widok, Porębę i Łęgi. Tylko jedna odnoga wąwozu od wiaduktu na Jana Pawła do Poznańskiej jest nieuporządkowana, tak jak na pozostałych osiedlach.I to jest właśnie połączenie wielu osiedli a nie tylko dwóch.Wydacie ogrom pieniędzy bez potrzeby. Koszt kładki będzie większy, niż uporządkowanie terenu, łącznie z nasadzeniami i oświetleniem oraz pozostałą infrastrukturą. Radni powinni myśleć po gospodarsku, ponieważ sama kładka nie rozwiąże problemu uporządkowania terenu. Można całkowicie wyeliminować z planów, chory projekt kładki, którą dziennie przechodzi kilka osób. Najlepiej by było, gdyby Radni wyszli z Ratusza na naocznię i zobaczyli w czym jest problem. A nie ulegali sugestii kilku krzykaczy o chorych ambicjach.

Rozwiń
jo
jo (2 kwietnia 2015 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to może p. redaktor przyjedzie na Kośminek i zobaczy przejścia do szkoły przy ul. Mickiewicza,może tak pięknie napisze interwencję ,apel do władz miasta. Tam nie chodzi o żelbetonowe konstrukcje tylko o utwardzenie przejść z Kośminka na Dziesiątą,konkretnie koło ujęcia MPWiK oraz między działkami na wysokości ul.Rejtana

Rozwiń
jo
jo (2 kwietnia 2015 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież Czuby miały szansę mieć kasę ,wygrały duże projekty budżetu obywatelskiego,ale przeznaczyły kasę na bzdety,które miasto zrealizuje,a na prawdziwe potrzeby - to wnioskodawcy nawet nie pomyśleli

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!