sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Klientka Stokrotki: "Między świeżymi plasterkami, była stara wędlina". Sklep przeprasza

Dodano: 19 stycznia 2017, 06:51

Gdy w domu rozpakowałam wędlinę okazało się, że pomiędzy czterema świeżo ukrojonymi plastrami są też stare, cuchnące i w innym kolorze – opowiada nasza Czytelniczka
Gdy w domu rozpakowałam wędlinę okazało się, że pomiędzy czterema świeżo ukrojonymi plastrami są też stare, cuchnące i w innym kolorze – opowiada nasza Czytelniczka

Klientka skarży się, że podczas krojenia schabu ekspedientka dorzuciła jej ochłapy zleżałej już wędliny. Stokrotka przeprasza i zapowiada ponowne przeszkolenie wszystkich pracowników osiedlowego sklepu

Pani Zuzanna robiła zakupy w Stokrotce przy ul. Ułanów we wtorek. – Poprosiłam o 15 dag schabu w majeranku. W ladzie chłodniczej leżał duży, ładny kawał wędliny. Wydawało mi się, że pani kroi go w plasterki i pakuje. Gdy w domu rozpakowałam wędlinę okazało się, że pomiędzy czterema świeżo ukrojonymi plastrami są stare, cuchnące, w innym kolorze plastry z innego kawałka – opowiada nasza Czytelniczka. – Ponieważ nie jest to pierwsza sytuacja z tego sklepu, tym razem postanowiłam zareagować.

Kobieta wróciła do sklepu z reklamacją. – Pani ekspedientka nie okazała żadnej skruchy – relacjonuje. – Wręcz przeciwnie, śmiała się. Wyglądało na to, że świetnie się bawi tłumacząc przy swojej kierowniczce, że kroiła z kawałka, który się skończył, więc dokroiła kilka plasterków z nowego. Takie zachowanie świadczy o bezczelnym traktowaniu i ogłupianiu klientów. Zachowanie obu pań było żenujące. Ekspedientka nie poczuwała się do winy, a i kierowniczka zdawała się nie widzieć problemu.

Jak wydarzenia opisane przez naszą Czytelniczką tłumaczy przedstawiciel sieci sklepów Stokrotka? – Pragniemy przeprosić za zaistniałą sytuację – mówi Urszula Skałecka, kierownik Biura Zarządu Stokrotka Sp. zoo. – Sklepy sieci Stokrotka oferują bogaty wybór świeżych mięs i wędlin, do których jakości przykładamy ogromną wagę. Wartości, jakie przyświecają nam w codziennej pracy to najwyższy standard i jakość obsługi naszych klientów. W stosunku do pracownika, który w niewłaściwy sposób obsłużył klienta, zostaną wyciągnięte konsekwencje, a pozostały personel tego sklepu zostanie ponownie przeszkolony.

Właściciel Stokrotki z ul. Ułanów zapowiada, że osobiście przeprosi naszą Czytelniczkę.

Czytaj więcej o: Lublin sklep Stokrotka
Opat
Użytkownik niezarejestrowany
Qw
(129) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Opat
Opat (19 lutego 2017 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
99% wszystkich skarg, jakie składają klienci to wierutna bzdura. "Pani sprzedawca na mnie krzywo spojrzała", albo "pan sprzedawca ma nieświeży oddech". Po trosze to wina samych sklepów, które z klienta zrobiły sobie pana. A g****o nie pan. Cham, nie pan. Klientowi należy się szacunek, co do tego nie mam wątpliwości. Klientela zapomina jednak, że ten bidny kasjer na kasie fiskalnej to też człowiek. Jak się wymaga kultury to najpierw trzeba ją samemu dać. A już nie uwierzę w bajki o nieświeżym żarciu w Stokrotce. Stokrotka to jedna z nielicznych polskich sieci supermarketów i jak się chcemy chociaż odrobinę uniezależnić od sieci zagranicznych to nie kwękajcie. Tylko 1% (JEDEN PROCENT) wszystkich skarg, jakie składają klienci w sklepach, czy gdziekolwiek, ma w sobie ziarno prawdy. Reszta to ułańska fantazja ludzi, którzy na zakupach dają upust swoim kompleksom i frustracjom. Na miejscu kierowników sklepów wycierałbym sobie tymi skargami tyłek, albo ścierał nimi kurze.
Rozwiń
Gość
Gość (19 lutego 2017 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin wyżyna stokrotka schab po zrobieniu śmierdzi nie da sie zjeść
Rozwiń
Qw
Qw (3 lutego 2017 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w którym sklepie kupiles nie swiezego fileta?
Rozwiń
branżowiec
branżowiec (28 stycznia 2017 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a niema w tyčh sklepach żadnej kontroli???  gdziejest sanepidi pip?
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczerze? Nie chce mi się wierzyć, że ktoś w "S" odważył się włożyć pomiędzy świeże plastry starą, cuchnącą wędlinę! Gdyby wędlina zdradzała jakiekolwiek oznaki starości, była śmierdząca czy obślizgła, natychmiast zostałoby to wychwycone i z całą pewnością usunięte ze sprzedaży. Takie numery może i zaserwowano by w jakimś malutkim sklepiku, gdzie zaślepiony żądzą zysku i chęcią uniknięcia strat właściciel nie baczyłby na swoją reputacje czy zdrowie swoich klientów, ale nie w tak dużej sieci, gdzie takie pomówienie natychmiast uderza w jej markę i wizerunek!!! Według mnie, ta kobieta celowo chciała ten sklep obsmarować! normalnie nikt z czymś takim nie leci od razu do prasy. Kto wie, może to robota okolicznej konkurencji, albo ta wędlina zepsuła się w lodówce ale u tej kobiety więc postanowiła wymienić ją na nową.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (129)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!