sobota, 24 czerwca 2017 r.

Lublin

Kliniki nie chcą chorych


Nie zapłacimy za leczenie chorych przyjętych ponad limit - ostrzega dyrekcję Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie kasa chorych. Pacjenci mają problemy z dostaniem się do klinik pulmonologii, ortopedii, neurologii i hematologii. Dyrekcja nie chce komentować tej sytuacji.
SPSK 4 nie będzie przyjmować ubezpieczonych w Lubelskiej Regionalnej Kasie Chorych. W wielu klinikach mogą oni liczyć na pomoc jedynie w nagłych przypadkach. Nie ma za to problemu z przyjęciem pacjentów z innych kas chorych z potwierdzeniem pokrycia kosztów leczenia. Powód? Lubelska Regionalna Kasa Chorych zapowiedziała, że nie zapłaci za żadnego lubelskiego pacjenta przyjętego w ostatnim kwartale tego roku ponad zakontraktowany limit.
- Tak zdecydowała dyrekcja LRKCh i pismo takiej treści dotarło do szpitala - wyjaśnia dr Wiesław Przyszlak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa SPSK 4. - W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak dokładnie wyliczyć limity miesięczne dla każdej z klinik.
Tymczasem wiele z nich październikowy limit już przekroczyło. Pacjenci z LRKCh, chcący się tam leczyć, zapisywani są więc w kolejkę. Okres oczekiwania wynosi od kilku miesięcy do nawet pół roku.
- Nie mamy innego wyjścia - dodaje dr Przyszlak. - Gdybyśmy przyjęli tych chorych, świadomie zadłużalibyśmy szpital. Przyjmujemy jedynie pacjentów w nagłych przypadkach. Inni muszą czekać, choć są "moce przerobowe” a w niektórych klinikach wręcz stoją puste łóżka.
Dyrektor nie chce komentować tej sytuacji. Dodaje jedynie, że nie bardzo umie wyjaśnić jej przyczyny pacjentom, którzy rozgoryczeni przychodzą do niego na skargę.
- Dla mnie to jakaś paranoja - nie ukrywa oburzenia lekarka, która wystawiła skierowanie pacjentce do Kliniki Ortopedii w SPSK 4. - Kiedy chora wróciła, by poinformować mnie o odmowie przyjęcia, nie mogłam w to uwierzyć. W naszej klinice mogą być leczeni chorzy spoza województwa, a dla lubelskich pacjentów miejsca nie ma! Tego nikt przy zdrowych zmysłach nie potrafi zrozumieć.
LRKCh na razie nie chce komentować tego, co dzieje się w szpitalu przy ul. Jaczewskiego. - Najbliższe posiedzenie Rady Kasy będzie dotyczyć sytuacji szpitali klinicznych - mówi Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy lubelskiej kasy. - Miejmy nadzieję, że problem zostanie jakoś rozwiązany.

• A co Czytelnicy sądzą o postępowaniu kasy chorych i szpitala? Telefon (0-prefiks-81) 534-06-06


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!