czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Kłopoty z TP SA i Netią. Nie rezygnuj pochopnie z operatora

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2010, 21:48

Jeśli podpiszesz umowę z inną firmą, a potem rozmyślisz się i ją anulujesz, możesz stracić połączenie ze światem... Przekonała się o tym nasza Czytelniczka, mieszkanka ul. Kunickiego w Lublinie.

– Miałam telefon w Netii, a Internet w TP SA. W czerwcu ciągle pojawiały się awarie telefonu, a Netia nie potrafiła mi wyjaśnić, skąd się biorą – relacjonuje. – Zdecydowałam, że skoro tak, to przeniosę telefon do TP SA i 26 czerwca zawarłam z tą firmą umowę.

I dodaje: - Następnego dnia, pracownicy Netii wyjaśnili mi, że awaria dotyczy łączy, które... należą do TP SA. Pomyślałam więc, że w takim razie wpadłam z deszczu pod rynnę. Poszłam od razu do salonu TP SA i anulowałam umowę z tym operatorem – wspomina.

Problemy zaczęły się miesiąc później. – 8 sierpnia wyłączono mi telefon bez żadnego uprzedzenia. Mogłam odbierać telefony, ale sama nie mogłam dzwonić – opowiada nasza Czytelniczka.

– Próbowałam dowiedzieć się, o co chodzi, ale mogłam rozmawiać tylko z konsultantami TP SA. Nie potrafili mi pomóc, a nikt nie chciał mnie skontaktować z żadnym przełożonym, który mógłby wiedzieć coś więcej na ten temat – żali się.

Okazuje się jednak, że problem nie wynikał z pomyłki TP SA.

– Zgłoszenie abonentki wpłynęło 27 czerwca. 29 czerwca zostało anulowane z powodu rezygnacji klienta. W związku z powyższym proces powrotu do TP nie został zainicjowany, a klient jest nadal u operatora alternatywnego – wyjaśnia Izabella Szum z biura prasowego Telekomunikacji Polskiej

Netia przyznaje, że całe to zamieszanie wynikło z powodu niedopatrzeniem jej pracowników.

– Klientka dzwoniła do nas 8 sierpnia, kiedy świadczone przez nas usługi były już wyłączone. U nas miały one już status nieaktywny, a nikt z infolinii (błąd naszego człowieka) nie sprawdził, że nie zwróciliśmy numeru do TP i mogliśmy klientce od razu przywrócić możliwość korzystania z telefonu – wyjaśnia Małgorzata Babik, rzecznik firmy.

Po naszej interwencji Netia rozwiązała problem i – jak zapewnia – z dodatkową korzyścią dla swojej klientki.

– Ustaliliśmy z nią nową promocję, korzystniejszą niż miała dotychczas – informuje Małgorzata Babik.
Awaria łączy telekomunikacyjnych została usunięta.

– Wynikała z dewastacji na kablu magistralnym, dlatego nie mogliśmy uprzedzić operatora alternatywnego o możliwych wyłączeniach stacji. 30 czerwca uszkodzenie zostało usunięte i od tej daty nie zarejestrowaliśmy kolejnych zgłoszeń od operatora – wyjaśnia Izabella Szum.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Magda
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z przedmówcą, a kto wam da hbo za darmoszkę przez 6 miechów? No bez jaj, przeciez zadnego operatora dotychczas nie było stac na taki gest!!!
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2015 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co Wy chcecie od tej netii, jeju. A kto Wam da neta i tv za 1 zeta przez poł roku a potem jkieś grosze? No dajcie spokój i przestańcie narzekać. Ja na netię nie mam co narzekać, wręcz przeciwnie :)
Rozwiń
Magda
Magda (24 listopada 2010 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dajcie się nabrać na reklamy Netii. To niesłychanie niesolidna firma. Chętnie podpiszą z Tobą umowę, ale na tym koniec. Nie liczcie na żaden dobry kontakt, na wyjaśnienie reklamacji itp. Kłopoty zaczną się od samego początku. I to duże. Jedyna rola Netii to przyjmowanie od Was pieniędzy za wystawione rachunki. A i wysyłanie ich na właściwy adres też nie zawsze w tej firmie jest oczywiste. O interwencji na infolinii zapomnijcie. Tam chyba pracują studencji z łapanki, którzy nie odróżniają adresu zameldowania od adresu do korespondencji. Zrozumienie czegokolwiek przez pracownika call center jest prawie niemożliwe.
Zaś reklama TP namawiająca do powrotu jest bardzo trafiona. Widocznie Netia nabrała nie mnie jedną, lecz takie sytuacji pewnie się powtarzają dość często.
Pozdrawiam. Magda.
Rozwiń
Rafcio
Rafcio (23 listopada 2010 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Tahoma"]Jednak TPSA nie taka zła, jak ją opsiują[/font]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!