wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Kobieta pomagała gwałcicielowi. Usłyszała wyrok

  Edytuj ten wpis
Autor: (jsz)

Zapadł pierwszy wyrok w sprawie dotyczącej Grzegorza N. i jego konkubiny Anny L. (Archiwum)
Zapadł pierwszy wyrok w sprawie dotyczącej Grzegorza N. i jego konkubiny Anny L. (Archiwum)

Zapadł pierwszy wyrok w sprawie dotyczącej Grzegorza N. i jego konkubiny Anny L. Mężczyzna miał uprowadzić i wielokrotnie zgwałcić przedstawicielkę handlową. Jego partnerka sprzedała biżuterię ofiary. Sąd skazał ją dzisiaj na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Kobieta chciała dobrowolnie poddać się karze. Sąd Okręgowy w Lublinie uwzględnił ten wniosek.
– Nie ulega wątpliwości, że Anna L. jest winna – oświadczył sędzia Mirosław Styk. – Pomogła w sprzedaży biżuterii, wstawiając do lombardu obrączkę i pierścionek pokrzywdzonej.

Grzegorz N., partner skazanej będzie sądzony w osobnym procesie. Prokuratura zarzuca młodemu mieszkańcowi Puław, ojcu czworga dzieci, że porwał i wielokrotnie zgwałcił przedstawicielkę handlową.

Do zbrodni doszło w lipcu tego roku. 31-letnia kobieta zajmowała się zbieraniem reklam od przedsiębiorców. Skontaktowała się z Grzegorzem N. Mężczyzna poprosił o spotkanie 10 lipca w Niezabitowie. Tam kobieta wsiadła do jego renault laguny. 32-latek podjechał w ustronne miejsce, przed jedną z opuszczonych posesji. Poprosił kobietę, by poszła z nim za dom, żeby "coś tam zrobić”.

Według prokuratury, kiedy kobieta się zgodziła, mężczyzna potraktował ją gazem. Groził jej nożem, wykręcił ręce i skrępował je taśmą samoprzylepną. Następnie podjechał samochodem, położył kobietę na tylnym siedzeniu i zgwałcił.

Oprawca zawiózł swoją ofiarę na al. Partyzantów w Puławach. W bloku obok czekała konkubina z czwórką małych dzieci. Grzegorz N. owinął swoją ofiarę w worki i zaniósł do piwnicy. Tam skrępował kobietę linką. W usta wcisnął jej szmatę. Zabrał pieniądze, karty kredytowe, pierścionek, obrączkę i telefony komórkowe. Cenne rzeczy, warte 3 tys. zł spieniężyła Anna L.

Kiedy młoda kobieta leżała w piwnicy, napastnik zgwałcił ją jeszcze dwa razy. Groził jej nożem. Zmusił, by podała mu numery PIN swoich kart bankowych. Następnego dnia, Grzegorz N. zabrał kobietę z z piwnicy i wysadził za galerią handlową w Puławach. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
fredek
Rens
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fredek
fredek (29 października 2013 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

KASTRACJA DLA ŁACHA

Dokładnie! Obezwładnić, najpierw podwiązać h... i jaja sznurkiem,żeby się świnia nie wykrwawiła i potem "ciach" sekatorem!

Rozwiń
Rens
Rens (29 października 2013 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na alei Partzantów jest 5 bloków,to w którym ta patologia mieszka w tym kombinacie?

Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2013 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Burak jestes

co narobiłeś dzieci, to teraz chłopie zapierdalaj na nie, a nie siedzisz na forum

Rozwiń
gfr
gfr (29 października 2013 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To co wiem to nie było żadnego gwałtu a ta kobieta sama się z nim umówiła to jest medialna nagonka.

Rozwiń
ser
ser (29 października 2013 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mieszkańcy Puław! Podajcie z nazwiska tą szmatę i napiszcie gdzie mieszka! Niech ludzie wiedzą.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!