poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kochamy się. Bez zabezpieczeń

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lipca 2007, 10:43
Autor: Ewa Stępień

38 proc. polskich kobiet nie stosuje żadnych metod zapobiegania ciąży. Przekonania religijne, brak wiedzy, czy zaporowa cena tabletek antykoncepcyjnych odstraszają?

- Mój partner używa prezerwatywy. Ale zdarza się, że nie zawsze o zabezpieczeniu pamiętamy - 23-letnia studentka mówi o swoim związku. - Do tabletek nie mam przekonania. Sama nie wiem dlaczego.
Pod względem zastosowania antykoncepcji plasujemy się na ostatnim miejscu w Europie - wynika z badania przeprowadzonego przez międzynarodowy instytut badawczy, którym objęto ponad 12 tysięcy mieszkanek 14 krajów. W tym 1022 Polki w wieku 15-49 lat.
- Nasze ostatnie miejsce to smutny fakt - komentuje dr Szymon Bakalczuk, zastępca kierownika Kliniki Rozrodczości i Andrologii lubelskiej Akademii Medycznej. - Współżycie i miłość powinny się zakończyć dzieckiem chcianym. Wiek inicjacji seksualnej obniża się, więc dobrze byłoby, aby ten moment był zaplanowany i z antykoncepcją.
Tylko 6 proc. Polek niestosowanie antykoncepcji tłumaczy względami religijnymi. Co czwarta nie potrafi podać powodu swojej decyzji. Zdaniem dr. Bakalczuka, istotną rolę obok względów religijnych mogą odgrywać braki oświatowe wyniesione ze szkoły, gdzie edukacja seksualna ogranicza się do podania dni płodnych i niepłodnych kobiety. - No i cena - dodaje. - W Polsce tabletki nie są dofinansowywane.
Tabletki hormonalne stosuje około 20 proc. Polek. - Głównie młodych - zauważa Małgorzata Nowak, farmaceutka z apteki przy ul. Radziwiłłowskiej w Lublinie.
24 proc. pań zdaje się na metody wysokiego ryzyka, tj. stosunek przerywany i metody naturalne. Choć, jak dodaje dr Bakalczuk, stosunek przerywany nie jest zaliczany, z medycznego punktu widzenia, do metod antykoncepcyjnych ze względu na nikłą skuteczność.
Jak wykazały analizy ankiet, najwięcej kobiet często uprawiających seks jest w Rosji, w dalszej kolejności we Włoszech, w Czechach i Francji. - W okresie do 7 lat po ślubie para uprawia seks 2-3 razy w tygodniu, potem coraz rzadziej. Co ciekawe, pewną stałą porą na kochanie się jest u nas piątek po godz. 18 - mówi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!