sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Kochankowie oskarżeni o próbę zabójstwa byłego męża


Mieli przygotowane folie do owinięcia zwłok, łopaty do ich zakopania i wybrane miejsce "pochówku”. Plan nie wyszedł, bo ofiara uciekła, zanim zdążyli ją zakatować młotkiem. Wczoraj zostali oskarżeni o usiłowanie zabójstwa.

30-letnia dziennikarka Karina Z. rozwiodła się z mężem Krzysztofem B. Kobieta spotykała się z jego dawnym przyjacielem Pawłem G. Mimo że była już po rozwodzie, razem z kochankiem postanowili się pozbyć jej byłego męża. Decyzja zapadła latem zeszłego roku.

– Zbrodnia była szczegółowo zaplanowana – mówi Dorota Brzozowska-Fałek, zastępca prokuratora rejonowego Lublin-Północ.

– Oskarżeni przygotowali przedmioty, które miały ułatwić popełnienie morderstwa i zatrzeć ślady. Podzielili między siebie role.

Początkowo Karina Z. i jej przyjaciel zastanawiali się nad kilkoma scenariuszami. W końcu ustalili, że swą ofiarę zabiją młotkiem w samochodzie, a zwłoki zakopią. Pod koniec września ub. roku kupili w markecie OBI dwa młotki pokryte gumą. Ważyły po ponad półtora kilograma.

Zaopatrzyli się w łopaty, folie i sznurki. Wybrali miejsce, gdzie ciało miało zostać zakopane. Prokuratura nie podaje gdzie.

28 października ub. roku Paweł G. podjechał autem pod dom byłego męża swojej kochanki. Miał fałszywe tablice rejestracyjne. Z siedzenia przy kierowcy usunął zagłówek. Chodziło o to, żeby nie przeszkadzał w zadawaniu ciosów młotkiem przez Karinę Z. Kobieta ukryła się na tylnych siedzeniach. Fotele przykryte były folią, by nie zabrudziły się krwią ofiary.

Paweł G. zaproponował Krzysztofowi B. podwiezienie do pracy. Nie ujechali daleko. Nagle Karina Z. zadała byłemu mężowi co najmniej trzy ciosy młotkiem w głowę.

Paweł G. zatrzymał auto i usiłował przytrzymywać ofiarę. To właśnie wtedy Krzysztof B. zdołał uciec. Zawiadomił policję. W szpitalu okazało się, że odniósł jedynie powierzchowne obrażenia głowy.

Po ucieczce niedoszłej ofiary Karina Z i Paweł G. usiłowali zacierać ślady. Wyrzucili młotki do kontenera. Paweł G. pojechał do myjni samochodowej. Wkrótce obydwoje zostali zatrzymali przez policjantów. W areszcie przebywają do dzisiaj.

Prokuratura oskarżyła Karinę Z. i Pawła G. o usiłowanie zabójstwa. – Z zebranych dowodów jednoznacznie wynika, że mieli zamiar zabić swą ofiarę – dodaje prokurator Brzozowska-Fałek.

Kochankowie przyznali się do winy, choć w nieco odmienny sposób przedstawiają własny udział w zbrodni. Grozi im dożywocie.

Czytaj więcej o:
kajtek
uli
AngelOfDeath
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kajtek
kajtek (29 grudnia 2010 o 23:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uuuuuuuuuu ale gleba znam Karine i jestem wciężkim szoku
Rozwiń
uli
uli (26 października 2009 o 22:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie będę się wypowiadać jaki powód miał Paweł, bo nie jestem plotkarą i to nie moja sprawa, ale dobrze wiem ,haha- żałosny kolo (hi hi hi)
Rozwiń
AngelOfDeath
AngelOfDeath (26 października 2009 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pawełek i Karinka to niezłe kozaki. Przyznali się do winy, ale każde przedstawia trochę inna wersję wydarzeń. Jedno zwala winę na drugiego. Gra idzie o dużą stawkę, bo inicjator i prowodyr może dostać realnie około 15 lat, a ten drugi pewnie koło 8 - 10 lat. Kara minimalna za ten paragraf to 8 lat. Teraz trzęsą się ze strachu i będą skamlali w sądzie za kilka miesięcy. Karinka .... może kiedyś napiszesz o tym książkę, w końcu byłaś nadzieją lubelskiego dziennikarstwa i absolwentką KUL, he he. Pawełek .... szkoda mi Twojej żony. Zhańbiłeś ją. Teraz już wiesz, że przez następne 8 lat żadna kobieta nie będzie Cię wodziła na pokuszenie jak Karinka ... no chyba, że koledzy spod celi, he he. A tymi młotkami, które kupiliście w OBI razem z Karinką (żeby zaciukać jej eks-męża) to powinniście walnąć się w swoje puste łby dzień przed usiłowaniem zabójstwa. Teraz już za późno.
Rozwiń
ABC
ABC (26 października 2009 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do ULI ODPOWIEDZ SOBIE CO PAWEŁ ZYSKAŁBY ZABIJAJAC TEGO GOŚCIA -nic A KARINA NO CÓŻ MIESZKANIE ŁAKOMY KĄSEK
Rozwiń
uli
uli (25 października 2009 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja wiem co innego- też się mogę wypowiedzieć ty pseudo współwięźniu, ja jestem koleżanką Kariny, siedziałyśmy razem pod jedną celą- wiadomo, że paweł będzie się bronił- od razu zaczął ją wrabiać, że to jej pomysł, a ja wiem, że to jego pomysł. A na marginesie to możesz się wypowiadać na jej temat i twierdzić że jesteś kolegą pawła- a zorientowani wiedzą kim jesteś- jest jedna osoba w tym mieście(i jego rodzina) która życzy jej wszystkiego najgorszego i wypowiada się w okropny sposób podając się za wpółwięźnia, za wymyśloną kasię kowalską czy jakąś monikę maj- żenada.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!