niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Kolej chciała nazwać skwer "Oaza". Radnym PiS się to nie spodobało

Dodano: 14 listopada 2016, 21:47
Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

Skwer urządzony obok wiaduktu przy ul. Kunickiego może się doczekać nazwy. Kolej, która urządziła plac i jest jego właścicielem, zgodziła się na forsowaną przez radnych PiS patronkę. Wcześniej proponowała własną nazwę, która z kolei nie pasowała radnym PiS.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Zgodnie z prawem, radni nie mogą nadać nazwy placowi, który nie jest własnością miasta, chyba że zgodził się na to właściciel terenu. W tym przypadku właścicielem jest kolej, która urządziła skwer w ramach inwestycji polegającej na przebudowie wiaduktu nad ul. Kunickiego oraz przedłużeniu tunelu biegnącego pod peronami. W projekcie tej inwestycji kolejarze nadali skwerowi roboczą nazwę „Oaza”, co miało być nawiązaniem do działającego tu niegdyś kina o tej samej nazwie.

Na to, by miejsce to oficjalnie nazwać skwerem Oaza, kolej zgodziła się w piśmie przesłanym do Ratusza. Była to odpowiedź na pytanie, jak kolej odnosi się do pomysłu jednego z mieszkańców, by skwer nosił imię Diagnostów Kolejowych. Na „Diagnostów” kolej się nie zgodziła, ale na „Oazę” już tak.

Sęk w tym, że taka nazwa nie spodobała się radnym PiS, którzy zagłosowali przeciw jej nadaniu. A ponieważ w głosowaniu nie brała udziału jedna z osób z koalicji, wynikiem był remis i skwer „Oazą” nie został.

Dla placu PiS zaproponował własną nazwę: „skwer Grażyny Chrostowskiej”. Taki projekt uchwały trafił właśnie do Rady Miasta, a w jego uzasadnieniu radni PiS podkreślają: „Stosowną zgodę wyraził właściciel terenu, Polskie Koleje Państwowe SA”.

Proponowana przez PiS patronka mieszkała w kamienicy przy pobliskiej ul. Pochyłej. Nie dożyła swoich 21. urodzin.

– Od wczesnych lat Grażyna pisała wiersze, fraszki, kupleciki. Zdradzała, że pracuje nad powieścią. Niestety te próby literackie nie zachowały się – tłumaczą radni PiS w uzasadnieniu swojego projektu uchwały. – Swój poetycki talent ujawniła w najtragiczniejszym dla rozwoju twórczego okresie – w czasie okupacji niemieckiej.

Grażyna Chrostowska pisała swe wiersze w obozie w Ravensbruck, gdzie została zgładzona przez Niemców wiosną 1942 r. Do obozu trafiła w wyniku rozbicia przez hitlerowców grupy konspiracyjnej zajmującej się m.in. redagowaniem i kolportażem podziemnego pisemka, w czym pomagała Chrostowska.

Głosowanie nad nazwą placu ma się odbyć w Radzie Miasta w najbliższy czwartek.

Czytaj więcej o: PKP Rada Miasta Lublin PiS kolej
Użytkownik niezarejestrowany
adam
hj
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 listopada 2016 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skwer? to kamienista pustynia a nie skwer!
Rozwiń
adam
adam (15 listopada 2016 o 18:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tłuki z PISu przypominam że nowy plac i wejście na perony jest własnością PKP,więc tylko PKP będzie decydowało jaką ten plac będzie mniał nazwe i czy wogóle będzie mniał nazwe.Czy tłuki z PISu to pojeły.
Rozwiń
hj
hj (15 listopada 2016 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skwer im Żałoby i Boleści
Rozwiń
Gość
Gość (15 listopada 2016 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właściciel terenu ma prawo do nazwania swej własności jak mu się tylko podoba. A radnym nic do tego.
Rozwiń
Gość
Gość (15 listopada 2016 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak by posadzili palmy na tym skwerku, to radni nie mieli by nic na przeciwko. Teraz to miejsce to raczej pustynia a nie oaza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!