wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Kolejarze będą strajkować, a pociągi staną. Nie ma ugody

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2011, 18:00
Autor: drs, dudi

Protestujący domagają się wzrostu płac o 280 zł. W zeszłym tygodniu władze spółki przyznały pracowni
Protestujący domagają się wzrostu płac o 280 zł. W zeszłym tygodniu władze spółki przyznały pracowni

O północy w środę rozpocznie się strajk kolejarzy. W całej Polsce na 24 godziny stanie 2500 pociągów spółki Przewozy Regionalne. Strajkujący związkowcy zapowiadają, że jeżeli ich działania nie przyniosą skutku, to powtórzą akcję za tydzień.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

Fiaskiem zakończyły się rozmowy ostatniej szansy między kolejowymi związkami a szefostwem spółki Przewozy Regionalne i Ministerstwem Infrastruktury. Związkowcy zapowiadali, że od ich wyniku zależy, czy przeprowadzą zapowiadany na środę 24-godzinny strajk polegający na zatrzymaniu wszystkich pociągów spółki.

Po nieudanych negocjacjach kolejarze dali władzom firmy jeszcze jedną szansę na powstrzymanie strajku: albo do wieczora znajdą się dodatkowe pieniądze na podwyżki, albo dojdzie do paraliżu na torach.

Nie udało się. Związkowcy zapowiedzieli że w środę pociągi staną. - Jeśli to nie pomoże to za tydzień znowu będziemy strajkować - mówili na spotkaniu z dziennikarzami. - Może to obudzi ludzi w tym kraju, którzy mają obowiązek służenia. Jesteśmy nadal gotowi do rozmów.

Propozycja Przewozów Regionalnych dotycząca podwyżek nie do końca spełniła postulaty związkowców. Według nich zabrakło również odniesienia się do reszty żądań.

Czego chcą związkowcy?

Protestujący domagają się wzrostu płac o 280 zł. W zeszłym tygodniu władze spółki przyznały pracownikom średnio 120 zł od 1 sierpnia, a o kolejną kwotę zarobki miały rosnąć od stycznia. To kolejarzy nie satysfakcjonuje. Domagają się też zmian w sposobie zarządzania firmą.

Przewozy Regionalne od dłuższego czasu szykowały się do strajku. Dogadały się m.in. ze spółką PKP Intercity, by ta w trakcie strajku honorowała ich bilety w 2. klasie pociągów TLK. Stosowne komunikaty były też podawane przez megafony, a w ogłoszeniach przewoźnik prosił podróżnych, by 17 sierpnia wybrali inny środek transportu. Spółka zapowiedziała też, że bez żadnych potrąceń będzie zwracać pieniądze za niewykorzystane z powodu strajku bilety.

W naszym województwie Przewozy Regionalne uruchamiają dziennie około 80 pociągów, w kraju jest ich ponad 2500. W trakcie porannego szczytu, po godz. 7, pociągi spółki wyjeżdżają z Lublina m.in. w kierunku Kraśnika, Dęblina i Dorohuska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aron
aaaxel
Josef46
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aron
aron (17 sierpnia 2011 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pociągi regionalne w woj. lubelskim nie mają po prostu sensu ekonomicznego nie oszukujmy się. Wożenie 50 osób pociągiem to absurd. Taniej podstawić 2 busy, a będą kursować 2 x częściej.
Nie mają sensu też niektóre pociągi InterCity np. popołudniowy do Krakowa i wrocławski. Do Warszawy jeszcze trochę ludzi jeździ, ale Contbus wyrwał już prawie połowę rynku i słusznie bo jest klyma.
Rozwiń
aaaxel
aaaxel (17 sierpnia 2011 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Josef46' timestamp='1313554027' post='515167']
Przedstawicielem samorządu województwa w przewozach regionalnych jest Jacek Sobczak.Czy on nie wiedział jaka jest sytuacja na kolei? Czy nie można było temu zapobiec rozwiązując wspólnie problemy?Coś mi się wydaje ,że samorząd województwa to panowie oderwani od rzeczywistości i wybrani dla przywilejów ,a nie rozwiązywanie ludzkich problemów.Najlepszym przykładem jest własnie Sobczak,którego dewizą jest "kłamstwo".
[/quote]
Jacek Sobczak to IDIOTA. Nie wymagajmy od niego zbyt wiele. Wystarczy, że lotnisko za którego POwstanie odpowiada jest o POłowe mniejsze, wszystkie PKSy jedne po drugim w Lubelskiem padają, a Jacek Sobczak na swojej stronie internetowej puszy się jak paw
Rozwiń
Josef46
Josef46 (17 sierpnia 2011 o 06:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przedstawicielem samorządu województwa w przewozach regionalnych jest Jacek Sobczak.Czy on nie wiedział jaka jest sytuacja na kolei? Czy nie można było temu zapobiec rozwiązując wspólnie problemy?Coś mi się wydaje ,że samorząd województwa to panowie oderwani od rzeczywistości i wybrani dla przywilejów ,a nie rozwiązywanie ludzkich problemów.Najlepszym przykładem jest własnie Sobczak,którego dewizą jest "kłamstwo".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!